• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

Polska branża morska 2025 – wiatr zmian wieje w końcu również na morzu

Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Polska branża morska 2025 – wiatr zmian wieje w końcu również na morzu

Po dekadach, kiedy Polska wydawała się nie pamiętać, że ma dostęp do morza i możliwość korzystania z jego zasobów, po 2025 roku w końcu możemy z czystym sumieniem napisać – wracamy na Bałtyk. Jak okiem sięgnąć polska branża morska doczekała zmian i nowych inicjatyw. 

Może na pisanie o renesansie Polski na morzu jest jeszcze za wcześnie, ale pierwsze – i to bardzo wyraźne – jaskółki zmian w naszej morskiej sytuacji w 2025 roku stały się w końcu widoczne. Wiele projektów, które przez lata istniały jedynie w sferze dyskusji lub dokumentów przerzucanych z biurka na biurko i z maila na maila, rozpoczęły swoje życie także fizycznie. Przyjrzyjmy się zatem subiektywnej liście najważniejszych wydarzeń z poszczególnych sektorów gospodarki morskiej.

Porty morskie


W portach morskich nie było nudy i po raz pierwszy chyba możemy to napisać nie tylko o portach o podstawowym znaczeniu dla gospodarki kraju (Gdańsk, Gdynia, Szczecin-Świnoujście), ale także o mniejszych, lokalnych ośrodkach. 

Zacznijmy jednak od największego. W Porcie Gdańsk działo się dużo – nie ma sensu opisywać wszystkich poszczególnych inwestycji rozpoczętych, trwających i zakończonych w 2025 roku, bo było ich wiele. O kilku jednak należy wspomnieć, bo mają kluczowe znaczenie. 

Jedną z takich inwestycji jest bez wątpienia budowa nowego stanowiska przeładunkowego ropy naftowej w Naftoporcie. To jeden z najważniejszych i najbardziej krytycznych terminali morskich w Polsce, który zaopatruje w ropę i jej produkty w zasadzie cały kraj, jak również odbiorców zagranicznych, a jednocześnie odpowiada za około połowę wszystkich przeładunków w Gdańsku. Tymczasem, jak podają jego włodarze, pracuje on już prawie na maksimum możliwości i potrzebuje nowego stanowiska, które zapewni mu nie tylko większą przepustowość, ale także komfort choćby podczas prac serwisowych. Nowe stanowisko doda do możliwości przeładunkowych Naftoportu kolejne 9 mln ton ropy rocznie. 

W Porcie Gdańsk startuje rozbudowa Naftoportu. To energetyczna polisa bezpieczeństwa

W tym roku ruszyły także pierwsze konkretniejsze prace związane z budową Gdańskiego Agro Terminala na terenie Portu Gdańsk, pod auspicjami spółki Port Gdański Eksploatacja. Firma otrzymała ostatnio pozwolenie na budowę od wojewody. W pierwszej kolejności powstanie hala magazynowa na Nabrzeżu Szczecińskim, następnie planowany jest zespół silosów oraz instalacji do załadunku i rozładunku statków, finalnie zintegrowanie całości z infrastrukturą dostępową i przeładunkową portu

Terminal zbożowy w Porcie Gdańsk wchodzi w fazę realizacji

Na energetykę stawia także Port Gdynia. W ciągu 1000 dni począwszy od podpisania umowy (co nastąpiło pod koniec listopada) rozbudowane ma zostać tamtejsze stanowisko do przeładunku paliw płynnych. Po zakończeniu inwestycji w porcie obsługiwane będą mogły być największe tankowce, jakie są w stanie wpłynąć na Bałtyk – o nośności do 170 tys. DWT, zanurzeniu 14,2 m i 300 m długości. 

Port Gdynia inwestuje w bazę przeładunku paliw. Budimex ma 1000 dni na wielką przebudowę

W Gdyni zakończyło się w 2025 roku kilka ważnych inwestycji, w tym remont Nabrzeża Indyjskiego oraz pierwszego etapu Nabrzeża Helskiego, lada moment wystartuje także przebudowa Nabrzeża Pomocniczego. Funkcjonuje już także nowa obrotnica, która powstała w miejscu, gdzie jeszcze do niedawna znajdował się dok pływający PGZ Stoczni Wojennej. To właśnie operacja relokacji doku była jedną z najbardziej spektakularnych akcji w Gdyni w 2025 roku i miała bardzo duże znaczenie zarówno dla samego portu, który teraz może wprowadzać do kanału portowego dłuższe statki, jak i dla stoczni. 

Ważny moment dla PGZ Stoczni Wojennej i Portu Gdynia. Dok pływający znalazł się w nowym miejscu

Równie dużo, a może nawet i więcej, na Pomorzu i w całym kraju mówiło i pisało się o innej operacji holowania w Porcie Gdynia. Po latach udało się bowiem znaleźć sposób na Khatangę – stary rosyjski tankowiec, porzucony przez armatora. Statek w końcu trafił do stoczni rozbiórkowej w Danii, a Port Gdynia pozbył się – co tu dużo mówić – sporego śmiecia i problemu. 

Khatanga. Ostatnie pożegnanie

Zbliżyliśmy się także do finalnego rozstrzygnięcia sagi dotyczącej Terminalu Zbożowego w Gdyni. Po kolejnym przetargu (wygranym przez tego samego oferenta, co wcześniej) i przeciągających się procedurach administracyjnych Zarząd Morskiego Portu Gdynia i Konsorcjum SBT podpisały przedwstępną umowę dzierżawy obiektu na trzy dekady. 

Port Gdynia i Konsorcjum SBT podpisały umowę przedwstępną w sprawie operatora terminala zbożowego

Jednocześnie możliwości przeładunku i składowania zbóż w Gdyni wzrosły. Jak to możliwe? To dzięki nowej inwestycji zrealizowanej w terminalu HES Gdynia Bulk Terminal. Powstał tam magazyn wysokiego składowania oraz trzy silosy, które pozwalają na przechowywanie około 85 tys. ton zbóż. 

HES rozbudowuje terminal zbożowy w Porcie Gdynia

Na oddzielny akapit na pewno zasługuje także gdański Baltic Hub. Największy terminal kontenerowy na Bałtyku jest już większy niż był jeszcze w 2024, a lada moment powiększy się jeszcze bardziej. Już wyjaśniamy chronologię wydarzeń: w czerwcu oficjalnie otwarto jego nową część, nazwaną T3, przygotowaną do obsługi największych kontenerowców oceanicznych. Dzięki temu możliwości przeładunkowe terminala wzrosły o – bagatela – 1,5 mln TEU rocznie. 

Nowy rozdział w historii Baltic Hub. T3 oficjalnie otwarty

Dosłownie za płotem trwają inne prace – powstaje terminal T5. Ta część Baltic Hubu poświęcona będzie przede wszystkim potrzebom offshore wind, bo będzie, przynajmniej w pierwszym etapie działalności, funkcjonować jako baza instalacyjna PGE. Obiekt będzie jednak także wyposażony m.in. w rampę ro-ro, będzie także w przyszłości mógł wspomagać przeładunki kontenerowe czy project cargo. 

T5 rośnie. Jest już 10% piasku i elementy osłonowego nabrzeża

Wielkie inwestycje to nie tylko domena Trójmiasta – wielki projekt staje się także udziałem Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, choć nie brakowało zwrotów akcji. To, co początkowo miało być głębokowodnym terminalem kontenerowym w Świnoujściu, rozwinęło się bowiem do większych rozmiarów i przybrało nazwę Przylądku Pomerania. Projekt ogłoszono podczas uroczystości z okazji 75-lecia portów w Szczecinie i Świnoujściu i choć początkowo brakowało szczegółów, to obecnie wiemy już, że ma być to 186 ha nowego terenu o charakterze portu zewnętrznego (z czego około 70 ha zajmie terminal kontenerowy). Grunt zostanie usypany z urobku pobranego podczas pogłębiania torów wodnych do Świnoujścia i Szczecina i budowy nowego do Świnoujścia. Szczegółowa koncepcja zagospodarowania tego terenu będzie opracowana później, a pierwszy etap prac ma zakończyć się z końcem dekady.

Czym ma być Przylądek Pomerania?

Nie brakowało także prac na istniejącej części portu. Na mocy podpisanej z początkiem roku umowy, przebudowywane jest stanowisko promowe nr 4. Po zakończeniu prac nośność i szerokość ruchomego pomostu samochodowego będzie większa, a samo nabrzeże stanie się nowoczesne i funkcjonalne. 

Nowe stanowisko dla promów w Porcie Szczecin-Świnoujście

A skoro już przy promach jesteśmy: pierwsze elektryczne koty za płoty. W Świnoujściu przeprowadzono testy podłączenia promu Peter Pan linii TT-Line do systemu zasilania z lądu (OSP – Onshore Power Supply). Pilotaż przebiegł pomyślnie. Świnoujście już zatem spełnia wymogi unijne, mówiące, że terminale pasażerskie mają do 2030 roku oferować tego typu możliwość. 

W Porcie Świnoujście z sukcesem przeprowadzono testy podłączenia promu TT-Line Peter Pan do systemu zasilania z lądu

Wydaje się, że wiosna 2025 przyniosła koniec sagi z pogłębieniem rzeki Elbląg, co pozwoli portowi w Elblągu na obsługę większych jednostek, a jednocześnie nada sens przekopowi Mierzei Wiślanej. Kolejne przetargi i prace na torze wodnym ruszyły. Jesienią natomiast przyszła jeszcze jedna dobra informacja – Komisja Europejska zatwierdziła możliwość wykorzystania środków unijnych na rozwój elbląskiego portu. Na rozwój portu i infrastruktury okołoportowej czekać będzie 39 mln euro.

KE dała zielone światło na unijne finansowanie inwestycji w porcie w Elblągu

70-tka stuknęła spółce Szkuner Władysławowo. Oczywiście nie mogło się obyć bez imprezy rocznicowej, ale najważniejsze informacje przyniosło podsumowanie kilku ostatnich lat. Spółka, krótko mówiąc, wyszła na prostą i nie zamierza z obranej drogi schodzić. W rozmowie z Gospodarką Morską prezes Szkunera Witold Wawrzonkoski ujawnił, że po głowie chodzi mu jeszcze kilka ciekawych pomysłów, które wprowadzą firmę w nowy okres. 

Szkuner Władysławowo: spodziewamy się tłustych lat

A skoro o mniejszych portach mowa: w Ustce i Łebie królował temat offshore – zaczęły tam rosnąć bazy serwisowe. W Ustce buduje swoją PGE, w Łebie otwarta już jest baza Baltic Power, swoją budują do spółki Equinor i Polenergia

Budowa bazy PGE Baltica w Ustce wkroczyła w kolejną fazę

Łeba. Baza serwisowa Baltic Power otwarta

Erbud rozpoczął wstępne prace przy budowie centrum operacyjnego offshore w Łebie

Zaplecze


To, co dzieje się na nabrzeżach portowych i w ich bezpośrednim sąsiedztwie, to jedna rzecz. Druga, równie ważna, to to, co dzieje się nieco dalej – na zapleczu portowym, zarówno na lądzie, jak i na morzu. Ładunki muszą w końcu jakoś przemierzać szlaki do i z portu. Ale i w tym temacie w 2025 roku nie brakowało dobrych wiadomości.

Ciekawą inwestycję rozpoczął Port Gdynia. Na jego zapleczu powstanie nowoczesny terminal intermodalny, który pozwoli odciążyć sfatygowane gdyńskie drogi i przenieść większy wolumen ładunków na tory. Inwestycja za blisko 75 mln zł ma też wzmocnić sam port w europejskiej sieci transportowej. 

Terminal intermodalny w Porcie Gdynia powstaje. Inauguracja kluczowej inwestycji

A skoro przy Gdyni i gdyńskich drogach jesteśmy to wszyscy zainteresowani sprawami portu wiedzą na pewno, że w 2025 roku – podobnie jak w wielu poprzednich – nie mogło zabraknąć tematu Drogi Czerwonej. W przeciwieństwie jednak do lat ubiegłych mowa była już o konkretach – zapewnieniu finansowania, połączeniu podzielonego pierwotnie projektu w jeden, w końcu już wyboru konkretnego wariantu. I tak mamy już m.in. zapewnione fundusze z KPO, a dosłownie ostatnie dni grudnia przyniosły informację o wyborze przebiegu pierwszego odcinka Drogi Czerwonej. W I kwartale 2026 ma zostać złożony wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. Wygląda na to, że nieuchronnie zbliżamy się do końca tego etapu historii Drogi Czerwonej, w której szczęśliwe zakończenie wielu już zdążyło zwątpić.

Gdynia. GDDKiA - wybrano przebieg Drogi Czerwonej

W Gdańsku pomyślano natomiast o dostępie kolejowym do portu. W tym momencie do Portu Gdańsk prowadzi jedyna linia kolejowa – Zarząd Morskiego Portu Gdańsk oraz PKP PLK zawarły porozumienie o opracowaniu koncepcji poprawy dostępu kolejowego i drogowego do Portu Północnego. Nowa linia to nie tylko kwestia sprawniejszego transportu ładunków, ale także bezpieczeństwa.

Port Gdańsk i PKP PLK opracują projekt nowej linii kolejowej do portu

Transport kolejowy jest też piętą achillesową portów w Świnoujściu i Szczecinie. Ale i to ma się zmienić. Rusza bowiem remont słynnej „Nadodrzanki”. Po zakończeniu prac na 300-kilometrowym odcinku pociągi towarowe będą mogły poruszać się z prędkością do 100 km/h, a pasażerskie jeszcze szybciej. 

Pociągi towarowe szybciej i sprawniej dojadą do portów w Szczecinie i Świnoujściu

Stocznie


Krótko mówiąc: budowaliśmy i remontowaliśmy. Oczywiście nie zamierzamy się ścigać z azjatyckimi kolosami stoczniowymi, ale nowych projektów z rodzimych stoczni nie brakowało. Najważniejsze z punktu widzenia opinii publicznej były wydarzenia w PGZ Stoczni Wojennej oraz w Remontowej Shipbuilding, ale i inne stocznie nie próżnowały.

Przede wszystkim: gotowy jest pierwszy prom wybudowany siłami polskich stoczni dla polskich armatorów. W grudniu Jantar Unity został oficjalnie przekazany odbiorcy. W styczniu czeka go chrzest i wejście na regularną linię. Jednostka powstała w Gdańskiej Stoczni Remontowej, należącej do holdingu Remontowa i będzie pływać w barwach Polsca Baltic Ferries.

Historyczna chwila: pierwszy z nowych promów budowanych w Polsce przekazany do Unity Line

W zasadzie co chwilę mieliśmy także kolejne wydarzenia dotyczące nowych jednostek dla marynarki wojennej. Zwodowany i ochrzczony został kolejny, piąty już niszczyciel min typu Kormoran II – ORP Rybitwa. Rzecz działa się w marcu w Remontowa Shipbuilding.

Nadaję ci imię Rybitwa. Chrzest i wodowanie kolejnego niszczyciela min dla polskiej marynarki wojennej

Chwilę potem w tym samym miejscu na wodę opuszczony został okręt rozpoznania radioelektronicznego budowany w ramach programu „Delfin” – przyszły ORP Jerzy Różycki. 

Pierwszy "Delfin" już na wodzie. Remontowa Shipbuilding prezentuje pierwszy okręt SIGINT dla marynarki wojennej

PGZ Stocznia Wojenna w tym czasie również nie próżnowała. Oprócz budowy fregat programu „Miecznik” (o czym za chwilę), w listopadzie oficjalnie ruszyły prace nad okrętem ratowniczym programu „Ratownik”. Będzie to jedna z największych tego typu jednostek na Bałtyku.

"Ratownik" ruszył. PGZ Stocznia Wojenna buduje kolejny okręt dla marynarki wojennej

Kilkadziesiąt dni później, ponownie w Remontowa Shipbuilding zwodowany i ochrzczony został okręt ORP Czajka – szósty niszczyciel min typu Kormoran II.

Czajka już na wodzie. Nowe niszczyciele min dowodem udanej współpracy sił morskich i branży stoczniowej

Wróćmy do „Miecznika”. W Hali Kadłubowej PGZ Stoczni Wojennej stoi już bliski ukończenia kadłub pierwszej fregaty – ORP Wicher. Aby jednak wszystkie puzzle były na miejscu, najpierw trzeba było sprowadzić na drugi brzeg kanału portowego ze stoczni CRIST zbudowany tam blok dziobowy. Operacja trwała cały dzień, ale finalnie wszystkie elementy znalazły się w jednym miejscu.

"Miecznik" coraz większy. Z CRIST do PGZ Stoczni Wojennej wyruszył kadłub budowanej fregaty

Kadłub w całej rozciągłości zaproszeni goście mogli na własne oczy podziwiać przy okazji kolejnej uroczystości w PGZ Stoczni Wojennej, dotyczącej zresztą kolejnego planowanego „Miecznika” – przyszłego ORP Burza. W grudniu bowiem oficjalnie położono stępkę pod budowę tej fregaty. Oznacza to, że w stoczni obecnie powstają już dwie takie jednostki. 

Burza w PGZ Stoczni Wojennej. Położono stępkę pod drugą fregatę programu "Miecznik"

Z usług polskich stoczni korzystają nie tylko rodzimi mundurowi. Stocznia Baltic Operator na początku grudnia pochwaliła się drugim gotowym kadłubem patrolowca budowanego dla fińskiej straży granicznej.

Baltic Operator: drugi patrolowiec dla Finów zwodowany

Dla wspomnianej stoczni CRIST udział w projekcie „Miecznik” nie był bynajmniej jedynym zajęciem. Stoczniowe doki z duża regularnością opuszczały kolejne projekty, głównie dla rynku offshore. Do najciekawszych zrealizowanych w gdyńskim zakładzie projektów należy budowany dla Nexans za pośrednictwem Ulstein Verft kablowiec. Budowa częściowo wyposażonego kadłuba zajęła około 15 miesięcy. 

Kablowiec budowany w stoczni CRIST wyruszył do Norwegii

Stocznia rozpoczęła też budowę nowoczesnej jednostki typu offshore support vessel o nazwie SeaDragon. Statek będzie obsługiwał platformy wiertnicze, zapewniając m.in. bezpieczną wymianę załóg. Jednostka budowana jest dla armatora DOF, a za projekt i dokumentację roboczą odpowiedzialne były odpowiednio gdyńska MMC Ship Design & Marine Consulting i gdańska StoGda Ship Design and Engineering. 

Stocznia CRIST. Ceremonia położenia stępki pod nowoczesny statek offshore SeaDragon

Tempo utrzymał także gdański Karstensen, który regularnie zapraszał mieszkańców Gdańska na kolejne wodowania zbudowanych przez siebie kadłubów nowoczesnych jednostek rybackich. Ciekawe projekty trafiły się także innym zakładom. W szczecińskim „Wulkanie” wystartowały prace nad stawiaczem pław budowanym dla Urzędu Morskiego w Szczecinie. Choć to niewielka, 29-metrowa jednostka, to uczestnicy ceremonii cięcia blach podkreślali, że oznacza ona powrót do budowy w pełni wyposażonych statków. Po sąsiedzku, w Policach, Partner Stocznia przygotowuje się do budowy nowoczesnej pogłębiarki dla tego samego zamawiającego. 80-metrowy statek będzie służył utrzymaniu głębokowodnych szlaków żeglugowych, w tym nowego, wschodniego toru podejściowego do Świnoujścia.

W "Wulkanie" ruszyły prace nad statkiem dla Urzędu Morskiego w Szczecinie

Partner Stocznia zbuduje pogłębiarkę dla Urzędu Morskiego w Szczecinie

Karstensen nie zwalnia tempa. Kolejny statek rybacki już na wodzie

A co w stoczniach remontowych? Gdyńska Stocznia Remontowa Nauta przede wszystkim rozpoczęła właśnie swój setny rok funkcjonowania. Jest co świętować – po latach problemów w 2021 roku firma zakończyła postępowanie restrukturyzacyjne. Od tamtej pory wzmocniła swoje możliwości, między innymi nabywając na własność suchy dok, wcześniej dzierżawiony. Na pierwszą – zapewne nie ostatnią – uroczystość w ramach setnego roku działalności stocznia zaprosiła podczas targów BaltExpo. 

Nauta rozpoczęła setny rok działalności. Jubileusz 99-lecia świętowała na BaltExpo

Nie samym świętowaniem stocznia żyje – na co dzień stoczniowe nabrzeża Nauty są pełne remontowanych i naprawianych statków. Trafiają się także mniej typowe dla zakładu projekty. W sierpniu do Nauty zawinął na przykład kontenerowiec Maersk Gironde – musiał przejść naprawę dziobu po zderzeniem z samochodowcem na Bałtyku. 292-metrowy statek był największą jednostką w historii stoczni. 

Kontenerowiec po kraksie z samochodowcem przejdzie naprawę w Naucie

Z kolei Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” ze Szczecina pracuje nad rozwojem własnych możliwości. W tym roku zakończyła się największa od kilkudziesięciu lat inwestycja w zakładzie – wyremontowano Nabrzeże Gdyńskie, zbudowano nowy pirs oraz głębię, w której za dwa lata zakotwiczy nowy dok.

Zakończyła się modernizacja nabrzeża i głębi dokowej w Stoczni Gryfia

Polskie Forum Technologii Morskich znika z mapy organizacji branżowych, ale sytuacja nie jest bynajmniej tak dramatyczna, jak wskazywałoby to zdanie. PFTM po prostu zmienił oficjalnie już nazwę na Forum Pracodawców Gospodarki Morskiej, co wraz z innymi zmianami, ma pomóc organizacji w rozwoju.

PFTM to oficjalnie Forum Pracodawców Gospodarki Morskiej. Jest też nowa Rada

Offshore


Polski offshore w 2025 roku to temat rzeka. Ale w końcu stało się to, na co wszyscy czekali – morska energetyka wiatrowa zaczęła przybierać realny kształt, to, co wcześniej widniało jedynie w tysiącach dokumentów i wybrzmiewało w setkach dyskusji zaczęło się urzeczywistniać.

Morska farma wiatrowa Baltic Power przeciera szlaki – to pierwszy projekt, który wszedł w fazę budowy na morzu. Bałtyckie fale rozbijają się już o pierwsze monopale, na których zainstalowane są także pierwsze turbiny oraz stacje elektroenergetyczne. Widzieliśmy na własne oczy.

Pierwsza polska morska farma wiatrowa z bliska. Popłynęliśmy na Baltic Power

Na korytarzach spółek offshorowych, w których swoje udziały ma PGE, również dużo się działo. Odnotujmy najważniejsze: projekt Baltica 2 jest kolejnym, który wejdzie w fazę budowy na morzu. Pierwsze komponenty już czekają – konstrukcje stalowe na potrzeby tego projektu buduje Grupa Przemysłowa Baltic w Gdańsku.

Grupa Przemysłowa Baltic ukończyła pierwsze konstrukcje stalowe dla Baltica 2

Ptaszki ćwierkały już wcześniej, ale oficjalne potwierdzenie przyszło dopiero w grudniu: portfel morskich farm wiatrowych PGE został poszerzony o kolejny projekt. RWE sprzedało PGE swój projekt F.E.W. Baltic II na polskich wodach.

RWE sprzedaje projekt rozwoju morskiej farmy wiatrowej w Polsce spółce PGE

Spółka Ocean Winds również nie próżnowała. Przede wszystkim pod koniec roku przyszła informacja o uzgodnieniu finansowania farmy BC-Wind. W konsorcjum znalazły się trzy polskie podmioty: PKO Bank Polski, Bank Pekao oraz Bank Gospodarstwa Krajowego. Oznacza to, że z dużym prawdopodobieństwem w przyszłym roku również ta farma wejdzie do etapu budowy. 

Uzgodniono finansowanie farmy BC-Wind. W konsorcjum 3 polskie banki

Spółka zresztą przygotowywała się do tego od dawna i w 2025 roku zawiązała szereg kontraktów. Jeden z nich dotyczy budowanego w gdańskim Baltic Hubie terminala T5 – będzie on funkcjonował jako baza instalacyjna również na potrzeby BC-Wind.

Porozumienie Ocean Winds i PGE Baltica. T5 będzie bazą instalacyjną dla BC-Wind

Ocean Wind był jednak bohaterem jeszcze jednego, doniosłego zarówno dla branży morskie energetyki wiatrowej, jak i stoczniowej wydarzenia. Drugim z bohaterów była spółka CRIST Offshore, część Grupy CRIST. Deweloper zlecił bowiem stoczni wykonanie projektu, budowę oraz uruchomienie morskiej stacji elektroenergetycznej na potrzeby BC-Wind. Tym samym CRIST Offshore stał się dla rynku dostawcą tzw. Tier 1, czyli z najwyższego poziomu łańcucha dostaw. 

CRIST Offshore dołączył do pierwszej ligi. Umowa na stacje offshore z Ocean Winds podpisana

W Gdańsku natomiast powstają wieże wiatrowe – fabryka Baltic Towers nie tylko oficjalnie ruszyła z pracą, ale już nawet wyprodukowała pierwsze moduły. Zakończenie produkcji pierwszego elementu wieży było symbolem przejścia z etapu realizacji inwestycji do pracy nad rozwinięciem pełnych mocy produkcyjnych. Nie zmienia to jednak faktu, że nad Bałtykiem wyrósł poważny dostawca poszukiwanych komponentów dla morskiej energetyki wiatrowej.

Baltic Towers pracuje i świętuje wyprodukowanie pierwszych elementów wieży. Kolejny krok: uzyskanie pełnych mocy produkcyjnych

17 grudnia był datą, którą wszyscy offshorowcy w Polsce mieli zaznaczoną w kalendarzach na czerwono. Na ten dzień Urząd Regulacji Energetyki zapowiedział pierwszą w historii Polski aukcję wsparcia dla MEW. Wyniki poznaliśmy już kolejnego dnia. Zwyciężyły projekty Baltic East, MFW Baltica 9 i MFW Bałtyk I. 

Pierwsza aukcja dla morskich farm wiatrowych rozstrzygnięta

Pamiętajmy jednak, że offshore to nie tylko morska energetyka wiatrowa. Wkrótce przybędzie nam przecież także FSRU – pływająca jednostka magazynowo-regazyfikacyjna, w skrócie: pływający terminal LNG. Statek zakotwiczony zostanie w Gdańsku, ale aby było to możliwe trzeba najpierw zrealizować szereg inwestycji towarzyszących. Jedną z nich jest gazociąg, którym surowiec wyprowadzany będzie w głąb kraju. W ramach budowy trzeba przewiercić się m.in. pod Wisłą.

Projekt FSRU. Gaz-System pokazuje przewiert pod Wisłą

Jednocześnie w odległej Korei Południowej wystartowała budowa samej jednostki FSRU. Konstrukcja powstaje w stoczni Ulsan należącej do koncernu Hyundai, zaś zakontraktował ją japoński armator Mitsui OSK Lines, od którego Gaz-System będzie ją czarterował. 

Gaz-System: ruszyła budowa terminala FSRU dla Polski

Armatorzy


Choć wielu twierdzi, że to najbardziej zaniedbany sektor gospodarki morskiej w Polsce, to i tu odnotowaliśmy ważne momenty. Przede wszystkim przybyła nam nowa nazwa – Polsca – ale są też i nowe jednostki.

Polsca Baltic Ferries to nowy brand na Bałtyku. Jej logo będzie – a w zasadzie już jest – widoczne na nowych promach budowanych dla Unity Line i Polferries w Gdańsku. Jak to możliwe? Ano tak, że Polsca to operator powołany właśnie przez polskich armatorów promowych: PŻM, PŻB i EuroAfricę. Jantar Unity, przekazany już do eksploatacji, o czym wspominamy wyżej, jest pierwszą jednostką, na której burcie widnieje nazwa nowego operatora.

Polferries, Unity Line i EuroAfrica łączą siły celem rozwoju oferty promowej na Bałtyku. Powstaje Polsca Baltic Ferries

Flota PŻM zresztą dynamicznie się rozwija nie tylko dzięki nowemu promowi. Dziewiąty nowy jeziorowiec z dwunastu zamówionych, Polsteam Wigry, jesienią rozpoczął próby morskie i w tym miesiącu powinien zostać przekazany armatorowi. 

Kolejny jeziorowiec PŻM przechodzi próby morskie

Również w Chinach PŻM zamówił cztery nowe masowce, zostawiając sobie także opcję na dwa kolejne. Co ciekawe, armator zaznaczył w informacji, że budową statków nie była zainteresowana żadna polska stocznia. Pierwsza jednostka z serii ma rozpocząć pracę w 2028 roku. 

PŻM zbuduje cztery masowce w Chinach. Polskie stocznie nie były zainteresowane

Podczas tegorocznego Kongresu Morskiego w Szczecinie premier Donald Tusk ogłosił: budujemy nowe statki dla polskich uczelni. Powstać ma nowy statek szkoleniowy, ale także – co odbiło się szerokim echem – żaglowiec, który zastąpi Dar Młodzieży. W październiku rektor Uniwersytetu Morskiego w Gdyni prof. dr hab. inż. kpt. ż.w. Adam Weintritt uchylił nieco rąbka tajemnicy na temat projektu.

Jaki będzie następca Daru Młodzieży? Uniwersytet Morski uchyla rąbka tajemnicy

Chipolbrok będzie miał Kopernika. W chińskiej stoczni położono już stępkę pod budowę nowej jednostki dla polsko-chińskiego armatora, czwartą w serii. To zatem kolejny wielozadaniowy statek klasy heavy lift. 

Trwa budowa nowego statku dla Chipolbroku, Kopernik. Położono stępkę

PLO celuje natomiast w coastery. Choć konkretów jeszcze nie ma, to pierwszym krokiem ma być podpisanie listu intencyjnego w sprawie budowy jednostek ze stocznią Remontowa Shipbuilding i Grupą Przemysłową Baltic. 

PLO podpisało list intencyjny na budowę statków

Kongres Morski 


Tegoroczny Kongres Morski w Szczecinie zorganizowano z należną pompą. Na wydarzeniu stawili się licznie reprezentanci rządu, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, który zapowiedział program "Polskie morze" - repolonizację sektora gospodarki morskiej w kraju. W jego ramach padły szumne zapowiedzi i obietnice, z których w najbliższych latach będziemy wszyscy rozliczać rządzących.

Premier Donalt Tusk ogłasza program "Polskie Morze" - repolonizację sektora gospodarki morskiej

Kongres Polskie Porty 2030 oraz Rejs z Gospodarką Morską


GospodarkaMorska.pl jest również dumnym reprezentantem branży morskiej i dlatego dwoimy się i troimy, by integrować branżę, ale i dawać jej impuls do rozwoju. Naszym wkładem są m.in nasze konferencje. 

W tym roku po raz trzeci zaprosiliśmy reprezentantów branży portowej na jedyną w kraju konferencję dotyczącą wyłącznie polskich portów: Kongres Polskie Porty 2030. Tegoroczna edycja po raz pierwszy tak wyraźnie zaadresowała potrzeby branży i stała się miejscem nie tylko na debatę, ale także na podejmowanie ważnych decyzji. 

Kongres Polskie Porty 2030 – podsumowanie. Branża idzie naprzód, ale potrzebuje dalekosiężnej strategii

Z kolei branża stoczniowa i pokrewne po raz piąty spotkały się na Rejsie z GospodarkaMorska.pl - konferencji na morzu, na pokładzie promu Nova Star. Ponad 160 uczestników, którzy mają największy wpływ na gospodarkę morską w kraju, dyskutowało wspólnie nad najbardziej palącymi problemami związanymi z bezpieczeństwem morskiej infrastruktury krytycznej, ale też zastanawiało się, jak wykorzystać nadchodzące szanse dla branży w związku z transformacją energetyczną na Bałtyku. 

Rejs z Gospodarką Morską po raz piąty zintegrował branżę

BaltExpo


Na oddzielny akapit zasłużyła największa w tej części Bałtyku impreza targowa poświęcona gospodarce morskiej oraz militariów – BaltExpo. W gdańskim AmberExpo w ciągu trzech dni prezentowało się ponad 200 firm z Polski i zagranicy. Równolegle do części wystawienniczej odbył się szereg wydarzeń towarzyszących, po raz kolejny przyznano także nagrody Złote Kotwice. Widzimy się ponownie za dwa lata. 

Na BaltExpo już gwarno

Oczywiście, zgodnie z nową tradycją, razem z BaltExpo odbyło się w Gdyni Forum Gospodarki Morskiej. Konferencja była kolejnym dowodem na tezę, że sprawy morskie nabierają w kraju wagi i interesują coraz większe grono ludzi. Nie zabrakło ważnych tematów, dotyczących gospodarki morskiej w skali mikro i makro.

Forum Gospodarki Morskiej Gdynia 2025. Olbrzymie zainteresowanie sprawami branży

Marynarka wojenna


Choć sporo wydarzeń dotyczących bezpośrednio Marynarki Wojennej RP poruszyliśmy we fragmencie dotyczącym stoczni, zapraszamy też osobnego podsumowania inwestycji w morski rodzaj sił zbrojnych:

2025 rokiem ogromnych inwestycji w marynarkę wojenną. Co przyniesie kolejny rok?

VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.