Drugi z patrolowców, jakie Baltic Operator buduje dla fińskiej straży granicznej, został zwodowany przy wykorzystaniu infrastruktury PGZ Stoczni Wojennej. Jednostka będzie wykańczana w Finlandii, a przed polską stocznią już kolejne wyzwania.
Dziś na nabrzeżu PGZ Stoczni Wojennej miała miejsce mała uroczystość po wodowaniu kadłuba drugiego patrolowca dla fińskiej straży granicznej, Rajavartiolaitos. To jeden z ostatnich etapów kontraktu podpisanego w 2022 roku, na mocy którego Baltic Operator zbudował dwa kadłuby siostrzanych 98-metrowych jednostek jako podwykonawca stoczni Meyer Turku.
Patrolowiec zostanie wykończony w Finlandii. Na jednostce, która będzie mogła osiągać prędkość 18 węzłów, służyć będzie 30 osób. Do służby wejdzie prawdopodobnie w 2027 roku, rok po swojej starszej siostrze, która otrzymała już imię Karhu.
Oba patrolowce, do których częściowo wyposażone kadłuby powstawały w Gdańsku, będą ochraniały granice NATO na Morzu Bałtyckim, uczestniczyły w misjach ratunkowych i reagowały na zagrożenia środowiskowe.
Spółka Baltic Operator wchodzi w skład Grupy Przemysłowej Baltic. Prezes GP Baltic, Remigiusz Paszkiewicz, podczas uroczystości po wodowaniu w PGZ Stoczni Wojennej podkreślał, że to nie pierwszy przypadek współpracy gdańskiego zakładu z Meyer Turku, dla którego w Gdańsku powstają m.in. bloki statków wycieczkowych. Ale przekazanie dwóch częściowo wyposażonych kadłubów okrętów patrolowych może stanowić dla polskiej spółki nowe otwarcie.
– Sam ten okręt jest znakiem tego, że pomimo różnej, czasami trudnej historii przemysłu stoczniowego w Polsce, potrafimy robić dobrze i statki, i elementy statkowe, i nawet takie nowoczesne konstrukcje, jaką mamy właśnie przed sobą. Jest to okręt niskoemisyjny, ze specjalnym napędem i specjalną konstrukcją. Spełnia wymagania NATO. Jesteśmy dumni z tego, że oddajemy coś, co może służyć bezpieczeństwu na Bałtyku – podkreślał Paszkiewicz.
– To, że powstają pierwsze w standardzie NATO-wskim okręty, to naprawdę powód do dumy i gratulacji – mówił Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, której częścią jest z kolei GP Baltic. – To, w czym dzisiaj bierzemy udział, to część znacznie większej operacji Agencji Rozwoju Przemysłu. Już w tej chwili jesteśmy praktycznie pewni, że w przyszłym roku po raz pierwszy od wielu lat zbilansujemy Grupę Przemysłową Baltic. To będzie symboliczny, ale naprawdę wielki sukces.
Podczas uroczystości na nabrzeżu PGZ Stoczni Wojennej nie mogło zabraknąć reprezentanta stoczni-gospodarza. Beata Koniarska, członkini zarządu PGZ SW wyraziła nadzieję, że wodowanie jest początkiem długofalowej współpracy.
– Tym bardziej jest mi miło, że po raz pierwszy współpracujemy również na poziomie spółek Skarbu Państwa. Mam nadzieję, że będzie to tylko początek naszej współpracy i platforma do tego, żebyśmy zrobili jeszcze wiele wspólnych projektów.
Marko Kondrasdal, Production Manager z Meyer Turku ujawnił, że w przyszły piątek kadłub zostanie odholowany do Finlandii. Tam przeprowadzone będą prace nad nadbudówką i wyposażeniem. Z kolei Samuli Kallio reprezentujący Rajavartiolaitos podkreślał, że jednostka zostanie przekazana odbiorcy w ważnym momencie.
– Wszyscy jesteśmy świadomi, że świat przechodzi przez ciężki czas. W takich warunkach waga posiadania dużych możliwości na morzu jest większa niż kiedykolwiek. Ta nowa, wielozadaniowa jednostka będzie pełniła kluczową rolę w chronieniu granic Finlandii, wspierając bezpieczeństwo na ziemi i dając pewność, że będziemy mogli szybko i efektywnie reagować na to, co przyniesie przyszłość. Ta jednostka będzie mierzyć się z lodem, sztormami i wszystkim, co Morze Bałtyckie może w nią rzucić – mówił Kallio.
Wielozadaniowe patrolowce typu Turva, których częściowo wyposażone kadłuby budowała stocznia Baltic Operator na mocy kontraktu z Meyer Turku mierzą 98 metrów długości, 17,6 metra szerokości. Ich zanurzenie wynosi do 5,1 metra. Będą napędzane silnikami o mocy 12 MW. Prototyp serii, OPV Turva, jest prawdopodobnie pierwszą na świecie jednostką obrony wybrzeża z napędem LNG.
Przed Baltic Operator i Grupą Przemysłową Baltic teraz kolejne wyzwania. Remigiusz Paszkiewicz ujawnił, że zaledwie dzień wcześniej Meyer Turku i polska spółka umówiły się na „trzyletni kontrakt z dosyć dużym wykorzystaniem naszych zdolności produkcyjnych”.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River