Koncern Fayard znalazł się pod obstrzałem europejskich parlamentarzystów. Ponad 100 polityków z 16 krajów zaapelowało do duńskiej stoczni, aby zaprzestała obsługi specjalistycznych tankowców LNG klasy lodowej Arc7, które zapewniają transport rosyjskiego gazu z arktycznego projektu Jamał LNG. Sprawa pokazuje, jak duże znaczenie dla rosyjskiego sektora energetycznego mają niewielkie floty wyspecjalizowanych jednostek zdolnych do żeglugi w ekstremalnych warunkach Arktyki.
Koalicja 101 parlamentarzystów i europosłów z 16 europejskich państw zwróciła się do Fayard z żądaniem zakończenia remontów i obsługi technicznej tankowców LNG klasy Arc7 wykorzystywanych do eksportu rosyjskiego gazu z Arktyki. Apel został skierowany po tym, jak do duńskiej stoczni w Odense zawinął tankowiec Rudolf Samoylovich – pierwszy z grupy jednostek, które mogą przejść w Fayard remonty przed wejściem w życie nowych unijnych ograniczeń dotyczących rosyjskiego LNG.
Sygnatariusze listu argumentują, że utrzymanie możliwości remontowania tych statków w Europie pomaga Rosji kontynuować eksport gazu z jednego z najważniejszych projektów energetycznych Kremla – Jamał LNG. Fayard jest obecnie wskazywana jako ostatnia stocznia w Unii Europejskiej, która nadal przyjmuje tego typu jednostki. Wcześniej z obsługi floty Arc7 wycofała się francuska stocznia Damen Shiprepair Brest.
Tankowce klasy Arc7 nie są zwykłymi gazowcami LNG. To jedne z najbardziej zaawansowanych jednostek handlowych na świecie, zaprojektowane do pracy na wodach pokrytych lodem. Mają wzmocnione kadłuby, specjalne śruby i systemy napędowe umożliwiające samodzielne przebijanie się przez lód.
Ich znaczenie dla Rosji wynika z geografii projektu Jamał LNG. Terminal znajduje się na półwyspie Jamał nad Zatoką Obską, w jednym z najbardziej niedostępnych regionów świata. Przez część roku dostawy mogą być realizowane praktycznie wyłącznie przez jednostki o najwyższej klasie lodowej.
Flota Arc7 stała się więc kluczowym elementem całego łańcucha eksportowego. Bez tych statków Rosja miałaby poważny problem z utrzymaniem regularnych dostaw LNG z Arktyki, szczególnie w okresie zimowym.
Projekt Jamał LNG, kontrolowany przez rosyjski koncern Novatek, jest jednym z najważniejszych przedsięwzięć rosyjskiego przemysłu gazowego. Zakład rozpoczął działalność w 2017 roku i ma zdolność produkcyjną około 17,4 mln ton LNG rocznie. W projekcie udziały mają również chiński China National Petroleum Corporation oraz francuski TotalEnergies.
Dochody z eksportu LNG są dla Moskwy szczególnie ważne, ponieważ po ograniczeniu dostaw gazociągowych do Europy Rosja coraz bardziej opiera swoją strategię gazową na sprzedaży skroplonego gazu na rynki światowe. Jamał LNG jest symbolem rosyjskiego zwrotu w kierunku Arktyki – regionu, który Kreml traktuje jako przyszłe centrum wydobycia i eksportu surowców.
Według analiz organizacji monitorujących rosyjski eksport energetyczny, pojedynczy tankowiec Arc7 od początku pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie przewiózł średnio około 5,3 mln ton rosyjskiego LNG o wartości szacowanej na około 4 mld euro.
Sprawa Fayard pokazuje szerszy problem europejskiej polityki wobec rosyjskiej energii. Z jednej strony UE ogranicza współpracę z rosyjskim sektorem energetycznym, z drugiej – infrastruktura i usługi europejskich firm nadal pozostają elementem rosyjskiego łańcucha dostaw.
W pierwszej połowie 2026 roku państwa UE sprowadziły rekordowe ilości LNG z Jamał LNG – niemal 10 mln ton w ciągu sześciu miesięcy. Największymi odbiorcami były Francja, Belgia i Hiszpania.
Dla Rosji utrzymanie floty Arc7 oznacza możliwość dalszego wykorzystywania Arktyki jako „gazowej autostrady”. Dla europejskich krytyków tej współpracy problemem jest nie tylko sam import surowca, ale również utrzymywanie przez zachodnie firmy technologii, serwisu i infrastruktury, bez których rosyjski eksport z najtrudniejszych obszarów Arktyki byłby znacznie bardziej ograniczony. Arktyczne tankowce Arc7 stały się więc nie tylko statkami handlowymi, ale jednym z kluczowych elementów rosyjskiej strategii geopolitycznej – łączącym zasoby Dalekiej Północy z globalnym rynkiem energii.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Gdańska Giełda Zboża ponownie połączyła najważniejszych przedstawicieli branży
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów