• <

Polska potrafi budować. Teraz branża potrzebuje "mapy" przyszłych inwestycji [WIDEO]

17.07.2026 10:54
Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Polska potrafi budować. Teraz branża potrzebuje "mapy" przyszłych inwestycji [WIDEO]
Istrana

Polska gospodarka morska weszła w okres wielkich inwestycji. Rozbudowa portów, infrastruktury energetycznej, terminali, zaplecza logistycznego i projektów offshore pokazuje, że kraj dysponuje zarówno kapitałem, jak i firmami zdolnymi do realizacji najbardziej wymagających przedsięwzięć. Największym wyzwaniem nie jest już pytanie, czy Polska potrafi budować. Problemem staje się to, jakie inwestycje będą realizowane w kolejnych latach i kiedy należy przygotować dla nich potencjał wykonawczy. 

Podczas Kongresu Polskie Porty 2030+ w Sopocie wiele uwagi poświęcono inwestycjom infrastrukturalnym, które mają znaczenie nie tylko dla sektora morskiego, ale dla całej gospodarki. Porty coraz częściej pełnią funkcję centrów energetycznych, logistycznych i przemysłowych. Równolegle rozwijają się projekty związane z morską energetyką wiatrową, terminalami, infrastrukturą hydrotechniczną i bezpieczeństwem energetycznym. 

W ostatnich latach polskie firmy udowodniły, że są gotowe do realizacji dużych projektów. Rodzime przedsiębiorstwa uczestniczą w budowie infrastruktury portowej, falochronów, terminali oraz zaplecza dla offshore. Przykładem są między innymi prace przy terminalu T5 w Baltic Hub czy bazie serwisowej dla projektu Baltica 2. Jak podkreślano podczas dyskusji, większość tych inwestycji realizowanych jest zgodnie z harmonogramem i założonym budżetem. 


– Polskie firmy mają potencjał i umiejętności pozwalające na realizowanie ambitnych projektów hydrotechnicznych czy energetycznych – wskazywali uczestnicy panelu poświęconego budownictwu infrastrukturalnemu. 

Co więcej, na dotychczasowych inwestycjach polskie podmioty zdobywały kluczowe kompetencje i rozwijają się. W przypadku gdańskiej spółki PRCiP jest podobnie, eksport usług nie jest priorytetem. - Najważniejszy jest rozwój usług w Polsce. Poszerzamy powoli nasze umiejętności i kompetencje, do robót czerpalnych dokładając np. usługi w zakresie układania rurociągów podmorskich i inne wysokowyspecjalizowane usługi w tym zakresie. To jest nasza odpowiedź na oczekiwania rynku, na skalę inwestycji, jakie są realizowane np. w polskich portach - podkreśla Hubert Sidorowicz, dyrektor ds. Produkcji w PRCiP.

Problemem nie jest brak kompetencji, ale brak wystarczająco długiej perspektywy planowania. Branża budowlana potrzebuje przede wszystkim wiedzy o przyszłych zamierzeniach inwestycyjnych państwa. Nie chodzi o szczegółowe harmonogramy ani dokładne kwoty, ale o jasny kierunek rozwoju – skalę projektów, które będą realizowane w perspektywie kilkunastu lat. 

Firmy muszą wiedzieć, gdzie będzie rynek za pięć, dziesięć czy piętnaście lat. Tylko wtedy mogą inwestować w ludzi, sprzęt i technologie – podkreślano podczas debaty. To szczególnie ważne w sektorach wymagających specjalistycznego zaplecza. Budowa infrastruktury portowej, offshore czy energetycznej wymaga nie tylko maszyn i materiałów, ale przede wszystkim doświadczonych zespołów, inżynierów oraz wyspecjalizowanych wykonawców. Ich przygotowanie trwa lata. Łukasz Małkiewicz, dyrektor Hydrotechniki Morskiej w PORR, także podkreśla, że planowanie długoterminowe pozwala na stabilny rozwój spółek i ich potencjału. Obok kwestii zatrudnieniowych można opracować optymalny plan inwestycji i zakupów, które w tej branży bywają niezwykle drogie. Znając też harmonogram wydatków, można zaplanować np. leasing lub inną formę czasowego pozyskania specjalistycznego sprzętu. 

Ważna jakość przygotowania

Rozmawiając o skali inwestycji pojawiły się głosy dotyczące długiego oczekiwania na decyzje administracyjne. - Sprawność działania administracji publicznej zależy nie tylko od liczby urzędników czy obowiązujących procedur, ale również od jakości dokumentacji trafiającej do urzędów. Dobrze przygotowane opracowania, kompletne analizy oraz jednoznacznie przedstawione informacje pozwalają na szybszą ocenę wniosków - wyjaśnia Andrzej Ryński, dyrektor z oddziału Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie w Gdańsku. Różnice, zdaniem dyrektora Ryńskiego, bywają znaczące. W przypadku błędnej dokumentacji czy niepełnych opracowań, cały proces postępowania administracyjnego trwa nawet 6-7 miesięcy. Gdy dokumentacja jest kompletna, decyzja jest wydawana w okresie 30-60 dni. 

Czekanie na strategiczne dane

Polska znajduje się dziś w momencie, w którym może wykorzystać zdobyte doświadczenie. Duża liczba realizowanych projektów stworzyła kompetencje, których jeszcze kilkanaście lat temu brakowało. Teraz kluczowe jest utrzymanie ciągłości inwestycji. Rynek nie potrzebuje kolejnych pojedynczych zapowiedzi, ale stabilnej strategii. Jasnej informacji, czy priorytetem będą kolejne inwestycje portowe, rozwój offshore, infrastruktura energetyczna, kolejowa czy drogowa. Taka mapa pozwoli firmom odpowiednio wcześnie przygotować zasoby i konkurować nie tylko w Polsce, ale także na rynkach zagranicznych.

Najważniejszy wniosek z dyskusji podczas Kongresu Polskie Porty 2030+ jest więc pozytywny: Polska potrafi realizować wielkie inwestycje. Kolejnym krokiem powinno być takie ich planowanie, aby krajowy przemysł i firmy z branży infrastruktury mógł rozwijać się razem nadal. - Zależy nam, aby państwo określiło wieloletnie perspektywy inwestycyjne, nie jako twarde zobowiązanie co do miliona złotych, ale kierunkowe, pokazujące trendy, jakich można się spodziewać - to ułatwia przygotowanie firmy do przyszłych zadań, pozwala oszacować, kiedy trzeba inwestować w sprzęt i zatrudnienie, a kiedy można pomyśleć o stabilizacji - mówi Adam Mańka, dyrektor z Korporacji Doraco.  

SOLID PORT_790_140_2024
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.