• <

Duńczycy z Bornholmu smutni, bo połączenie promowe z Polski się oddala

10.07.2026 15:51
Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Duńczycy z Bornholmu smutni, bo połączenie promowe z Polski się oddala
Terminal promowy w Rønne na Bornholmie

Temat pojawiał się i znikał co jakiś czas, ale wygląda na to, że na razie został zawieszony – nowego połączenia promowego z Polski na duńską wyspę Bornholm przynajmniej w najbliższym czasie nie powinniśmy się spodziewać. 

Duńskie media w ostatnich dniach informują o tym, że Polferries zawiesiło plany uruchomienia połączenia promowego z Polski na Bornholm. Informację taką lokalnej telewizji TV2/Bornholm podał Tomasz Piorski, agent Polferries na Bornholmie z firmy BornPol. 

Połączenie później, o ile w ogóle

Prom z Polski na Bornholm pływał w latach 2005-2021. W Polsce zawijał do Kołobrzegu, na Bornholmie jego portem było Nexø. Przewoził około 30 tys. pasażerów rocznie. Połączenie zawieszono wraz z nadejściem pandemii COVID-19. Po ustaniu pandemii jednak promy nie wróciły na linię. Operatorem tego połączenia w ostatnich latach były linie Polferries. Sezonowo ze Świnoujścia do Rønne pływały także jednostki TT-Line. 

Linie Polferries jednak nie zapomniały o Bornholmie. W ciągu ostatnich lat temat kilkakrotnie powracał. W 2023 roku ówczesny prezes przewoźnika Andrzej Madejski w rozmowie z portalem Intermodal.pl przyznawał, że ze względu na charakter połączenia i konieczność inwestycji w odpowiednią jednostkę wymagałoby ono zewnętrznego dofinansowania, bo przez większość roku statek nie byłby wykorzystywany, samo połączenie miało bowiem funkcjonować sezonowo. Z kolei w 2024 roku kolejny prezes Polferries, Piotr Redmerski, w rozmowie z Gospodarką Morską informował, że rozmowy na temat połączenia trwają i „jest realna szansa na to, żeby udało się to sfinalizować w przyszłym roku”, do czego jednak nie doszło. Plan Polferries zakładał, że uda się znaleźć jednostkę, która będzie mogła podjąć 500 pasażerów i 50 aut. Prom początkowo miał pływać z Kołobrzegu lub do Rønne, potem jednak uznano, że kołobrzeski port jest zbyt mały i postawiono na Świnoujście. 

Obecnie duńska telewizja TV2/Bornholm przekazała, że prace nad uruchomieniem tej trasy zostały wstrzymane. Nadawca cytuje Tomasza Piorskiego, agenta Polferries na Bornholmie, który w pisemnej odpowiedzi na pytania dziennikarzy stwierdził, że „jeśli bezpośrednie połączenie powróci, prawdopodobnie nastąpi to dopiero w kolejnych latach”. 

Telewizja podaje, że pierwotnym problemem, który uniemożliwiał uruchomienie połączenia, było znalezienie odpowiedniej jednostki. W maju 2025 armator miał jednak w dalszym ciągu analizować możliwości pozyskania statku na tę trasę. Obecnie na przeszkodzie miała stanąć reorganizacja polskich operatorów promowych i połączenie ich pod jedną marką POLSCA Baltic Ferries.

Były oczekiwania, jest zawód

Duńskie media przypominają, że informacje o potencjalnym uruchomieniu kursów z Polski na Bornholm były entuzjastycznie odbierane na samej wyspie, żyjącej w dużej mierze z turystyki. Gitte Tvilling, dyrektor organizacji turystycznej Destination Bornholm, mówiła w 2024 roku, że da to szansę na przyciągnięcie turystów nie tylko z Polski, ale też z innych krajów, przez Polskę. 

Teraz nastroje są zupełnie inne. Aktualny dyrektor Destination Bornholm, Andres Wiberg, w rozmowie z TV2/Bornholm mówi o straconych szansach. 

– Tracimy potencjalnie możliwość przyciągnięcia większej liczby gości na Bornholm – mówi Wiberg. 

Wiberg wskazuje ponadto, że po ustaniu kursów z Kołobrzegu, realizowanych przez 37-metrowy prom Jantar, wielu lokalnych przedsiębiorców odczuło spadek przychodów. Co ciekawe, Jantar wciąż jest w Kołobrzegu – po wycofaniu jednostki z żeglugi międzynarodowej w ramach Kołobrzeskiej Żeglugi Pasażerskiej realizuje przybrzeżne rejsy turystyczne. Jednostka ta ma już jednak 40 lat i dla wszystkich jest jasne, że dla trasy z Polski na Bornholm potrzebny jest nowocześniejszy statek. 

Dyrektor Destination Bornholm w rozmowie z telewizją przyznał, że jest nieustannie pytany o kwestię turystów z Polski.

– To bardzo interesujący rynek i coś, nad czym wspólnie pracujemy. Ale dopóki tego połączenia nie ma, wiele pieniędzy jest marnowanych na próby przyciągnięcia polskich turystów – powiedział Wiberg. 

A może jednak?

Możliwe jednak, że drzwi za tym projektem nie zatrzasnęły się na długo. Zarówno przedstawiciele POLSCA Baltic Ferries, jak i samego Polferries, mówią, że pracują nad kolejnymi połączeniami. Poza ujawnionymi wcześniej planami otwarcia trasy między Niemcami i Szwecją, nie ma jednak szczegółów co do destynacji. 

Jeszcze w kwietniu tego roku Paweł Pluto-Prądzyński, członek zarządu POLSCA Baltic Ferries w rozmowie z Gospodarką Morską przyznawał, że "kolejnym krokiem będzie otwarcie kolejnych linii", a poszczególne destynacje, w tym m.in. porty w Finlandii i na Morzu Północnym, miały być analizowane. Potwierdził to w tym tygodniu podczas inauguracji połączenia promowego Gdańsk - Karlshamn. Podczas tego samego wydarzenia również Piotr Redmerski, prezes Polferries, nie pozostawiał wątpliwości, że Polferries w ramach POLSCA Baltic Ferries pracuje nad nowymi trasami.

– Na pewno musimy otwierać kolejne linie. Mamy do wyboru albo sprzedawać używane promy, albo otwierać nowe połączenia. Myślę, że zaskoczymy jeszcze w tym roku – powiedział. Dodał, że pierwsze informacje na ten temat mogą pojawić się jeszcze w tym roku.

Czy pośród tych analizowanych destynacji jest Bornholm? Trudno powiedzieć. Linie POLSCA otrzymają w tym roku kolejny nowy duży statek Bursztyn Unity, dzięki czemu będą mogły wycofać jedną ze starszych jednostek z aktualnych linii w celu optymalizacji i zmniejszenia opłat ETS. Podstawowym źródłem przychodu dla linii promowych w Polsce jest jednak transport ładunków, a potencjalne połączenie na Bornholm miałoby charakter turystyczny.

Planujemy kontynuację tematu

fot. Depositphotos


SOLID PORT_790_140_2024
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.