Baltic Power, pierwsza morska farma wiatrowa na polskich wodach, rozpoczęła produkcję energii. To przełomowy moment dla polskiej energetyki i sektora offshore wind.
W piątek 10lipca 2026 r. rano Northland Power podał, że morska farma wiatrowa Baltic Power osiągnęła etap „first power”, czyli pierwszej produkcji energii. To pierwsza farma wiatrowa na polskich wodach i pierwszy tego typu projekt, w którym partycypuje polski deweloper – 51% udziałów w nim ma bowiem Orlen.
Produkcja pierwszej energii i dostarczenie jej do sieci do przełomowy moment nie tylko dla samego Baltic Power, ale dla całego polskiego sektora energetycznego oraz offshore wind. Oznacza bowiem, że od teraz rozpoczęło się generowanie odnawialnej energii elektrycznej na morzu i dostarczanie jej do polskiej sieci energetycznej. Warto zaznaczyć, że nie oznacza to jeszcze komercyjnej produkcji energii dla odbiorców. Niemniej jednak od tego momentu rozpoczną się sukcesyjne rozruchy kolejnych turbin. Trwają także testy i weryfikacje pozostałych elementów infrastruktury, zarówno na morzu, jak i na lądzie. Moc farmy będzie teraz stopniowo rosła, aż do oddania całości projektu o mocy 1,2 GW.
Wraz z pracami rozruchowymi infrastruktura Baltic Power będzie poddawana kolejnym inspekcjom i testowym wydajności, uzyska wymagane pozwolenia na użytkowanie i zakończy proces certyfikacji prowadzony przez niezależnego audytora. Orlen podaje, że to pierwsze tego typu postępowania administracyjne w kraju. Ostatnim krokiem będzie uzyskanie koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej od Urzędu Regulacji Energetyki.
– Orlen realizuje największy w historii polskiej energetyki program inwestycyjny. Wydamy na niego łącznie nawet 380 mld zł. Po raz kolejny pokazujemy realne efekty naszych działań. Prace na morzu ruszyły na początku 2025 r., a już dziś pierwszy prąd trafił do sieci. To właśnie jest energia jutra. Sprawnie realizowane ambitne inwestycje, które zwiększają bezpieczeństwo energetyczne i pozwolą na oferowanie najniższych możliwych cen. Baltic Power to inwestycja, która będzie pracować przez dziesięciolecia – nie tylko dostarczy energię i wzmocni bezpieczeństwo, ale wesprze budowę nowego sektora polskiej gospodarki. Równolegle rozwijamy krajowy łańcuch dostaw i kompetencje, które pozostaną w Polsce długo po zakończeniu budowy tej farmy. To wartość, której nie mierzy się wyłącznie megawatami, ale także trwałym impulsem dla rozwoju kraju – mówi Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu.
– Dziś pierwsza energia elektryczna z morskiej energetyki wiatrowej trafia do polskich domów i przedsiębiorstw – to historyczny moment dla kraju – powiedziała Christine Healy, prezes i dyrektor generalna Northland Power. – Northland jest dumna, że wraz z naszym partnerem Orlenem uruchamia sektor morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Wspólnie tworzymy bardziej bezpieczny i odporny system energetyczny dla przyszłych pokoleń oraz rozpoczynamy nowy rozdział w energetycznej przyszłości Polski.
Uruchomienie pierwszej produkcji nie oznacza jednak, że prace budowlane i instalacyjne na morskim placu budowy Baltic Power się zakończyły. Póki co zainstalowane są 54 z zaplanowanych 76 turbin. Ułożone są wszystkie kable wewnętrzne, łączące turbiny i inne elementy infrastruktury na morzu, a także eksportowe, wyprowadzające energię na ląd. Mają łączną długość 350 km. Zainstalowane są takę obie morskie stacje elektroenergetyczne. Gotowa jest infrastruktura na lądzie, zarówno stacja elektroenergetyczna w gminie Choczewo, która odbiera energię z farmy i przekazuje do sieci, jak i baza operacyjna w Łebie. Orlen podaje, że działa tam już także Morskie Centrum Koordynacyjne, które zarządza ruchem jednostek pływających na obszarze inwestycji. W realizację projektu zaangażowano już ponad 100 statków oraz ponad 5,3 tys. członków załóg i wykonawców.
Northland i Orlen podają, że prace postępują zgodnie z harmonogramem i założonym budżetem, więc wszystko wskazuje na to, że farma rozpocznie działalność komercyjną jeszcze w tym roku. Docelowo ma produkować około 4 terawatogodzin energii elektrycznej rocznie, wystarczająco do zasilenia ponad 1,5 mln gospodarstw domowych. Energia wytworzona przez farmę Baltic Power ograniczy emisję nawet 2,8 mln ton CO₂ rocznie w porównaniu z produkcją energii z konwencjonalnych źródeł.
W zasadzie od momentu uruchomienia produkcji na Baltic Power, ilość energii elektrycznej pochodzącej z morskich farm wiatrowych powinna w polskim systemie przez najbliższe lata tylko rosnąć. Sama Baltic Power ma w pełni ruszyć do końca roku. W kolejce są już jednak kolejne morskie farmy, w tym Baltica 2, realizowana przez PGE i Orsted, która – po Baltic Power – jest najbardziej zaangażowanym projektem na polskich wodach. To jednocześnie w chwili obecnej największa taka realizacja. Docelowo pracować na niej będzie 107 turbin, których instalacja ruszyła w maju tego roku. Harmonogram zakłada, że prace będą ukończone jesienią tego roku, ale z naszych informacji wynika, że może to nastąpić nawet szybciej. Z kolei Polenergia i Equinor osiągnęły już także zaawansowany etap instalacji monopali i elementów przejściowych na swoich farmach Bałtyk 2 i Bałtyk 3, zaś w przyszłym roku na morze wychodzi z pracami spółka Ocean Winds, realizująca projekt BC-Winds.
Jest pomysł jak ulżyć przemysłowi energochłonnemu. Potrzebna tania i dostępna energia z OZE
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
Kanada uruchamia nowy projekt ropociągu na zachodnie wybrzeże. Przepustowość to 1 mln baryłek dziennie
Gaspol: rola biogazu w gospodarce będzie rosła. Dziś to niewielki segment, ale z potencjałem
Azbest w brytyjskich turbinach wiatrowych na morzu. Ich części pochodzą z Chin
Energa Wytwarzanie umacnia kompetencje w energetyce wiatrowej na lądzie
SolarDuck i MARIN otrzymały dotację na rozwój morskiej energetyki solarnej
DNV certyfikuje technologię pływających paneli fotowoltaicznych