Amerykański resort finansów cofnął we wtorek wydaną wcześniej licencję, zawieszającą sankcje na sprzedaż irańskiej ropy naftowej. Pozwolił jednocześnie na dalsze kupowanie irańskiego surowca do 17 lipca, o ile środki będą wpłacane na kontrolowane przez USA konto.
Jak napisano w nowej licencji Urzędu ds. Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC), wydane w czerwcu 60-dniowe zwolnienie z sankcji, pozwalające na wolny od restrykcji handel irańską ropą naftową, zostało cofnięte i zastąpione nową.
Nowy dokument pozwala jedynie na płatności konieczne do zakończenia wcześniej dozwolonych transakcji na zakup irańskiej ropy tylko do 17 lipca i tylko pod warunkiem wpłaty środków na konto „zablokowane, oprocentowane konto w Stanach Zjednoczonych”.
Tymczasowe zwolnienie z sankcji było jednym z elementów wstępnego porozumienia Iranu i USA o zawieszeniu broni. Do przywrócenia sankcji dochodzi po serii ataków Iranu na statki przepływające przez cieśninę Ormuz. Administracja USA dotąd nie podała uzasadnienia swojego działania, jednak anonimowy urzędnik Białego Domu przekazał mediom, że była to reakcja na „całkowicie nieakceptowalne” irańskie ataki.
Urzędnik dodał, że negocjatorzy nadal pracują w dobrej wierze nad ostatecznym porozumieniem z Iranem mimo eskalacji.
„Jak powiedział prezydent Trump i jego administracja, MOU (porozumienie) z Iranem jest całkowicie oparte na wynikach. Iran otrzyma z niego korzyści tylko, jeśli zaprezentują dobre zachowanie” - oznajmił przedstawiciel władz.
Do zawieszenia licencji doszło mimo że początkowo przedstawiciele administracji Trumpa, w tym wiceprezydent J.D. Vance przekonywali, że sankcje nie były skuteczne, Iran potrafił je obchodzić, a głównym beneficjentem były Chiny, które dzięki nim nabywały irański surowiec po niższej cenie.
Według brytyjskiej agencji bezpieczeństwa żeglugi UKMTO w cieśninie Ormuz zaatakowano w ciągu ostatniej doby trzy statki, w tym katarski gazowiec i saudyjski tankowiec. Iran oficjalnie nie przyznał się do winy, lecz irańskie władze wielokrotnie groziły statkom, które przepływały przez Ormuz korytarzem innym, niż ten wyznaczony przez roszczący sobie prawa do kontroli ruchu Iran. Wszystkie zaatakowane statki płynęły trasą południową wzdłuż wybrzeża Omanu, szlakiem zabezpieczonym przez Stany Zjednoczone.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/
fot. Depositphotos
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
Gaspol: rola biogazu w gospodarce będzie rosła. Dziś to niewielki segment, ale z potencjałem
Azbest w brytyjskich turbinach wiatrowych na morzu. Ich części pochodzą z Chin
Energa Wytwarzanie umacnia kompetencje w energetyce wiatrowej na lądzie
SolarDuck i MARIN otrzymały dotację na rozwój morskiej energetyki solarnej
DNV certyfikuje technologię pływających paneli fotowoltaicznych
PGE Baltica i PEJ wspólnie dla dostawców sektora offshore wind i energetyki jądrowej