Po sobotnim ataku na rosyjski statek i okręt na Morzu Kaspijskim Kreml oskarżył Ukrainę o bezpośrednią agresję na Iran. Rosja przyłączyła się tym samym do narracji Teheranu, który zagroził odwetem. Jak informował 25 lipca prezydent Wołodymyr Zełenski, Ukraina uderzyła w statek przewożący broń z Iranu do Rosji oraz towarzyszącą mu jednostkę rosyjskiej flotylli kaspijskiej.
Zdaniem Kijowa, zaatakowane statki wypłynęły z irańskiego portu i z racji wspierania wysiłku wojennego Rosji przeciwko Ukrainie, były legalnym celem ataku. Uderzenie wywołało wściekłość zaatakowanej strony, która wysunęła oskarżenia o próbę rozszerzenia wojny ukraińsko-rosyjskiej o wojnę irańsko-amerykańską.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow połączył uderzenie na Morzu Kaspijskim z uszkodzeniem gazociągów Nord Stream 1 i 2 oraz nalotami na terminal w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym, przez który problemy z eksportem swojej ropy naftowej ma Kazachstan. Pieskow wezwał przy tym do "powstrzymania aktów terroryzmu" i "neutralizacji zagrożenia". Również z racji dotkliwych zniszczeń czarnomorskiego terminala oraz obsługujących go tankowców, zakończenie wojny zasugerował podczas spotkania Władimirowi Putinowi prezydent Kazachstanu Kassym Tokajew.
Oskarżenia Moskwy i Teheranu odrzuca ukraińska dyplomacja. Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha:
– Irańskie groźby są nieuzasadnione i bezpodstawne. Reżim w Teheranie jest bezpośrednim współsprawcą rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie, napędzając kryminalną moskiewską wojnę swoim uzbrojeniem, które zabija Ukraińców od 2022 roku. Iran nie ma podstaw do tego, by udawać ofiarę, nie mówiąc już o jego groźbach i absurdalnych odniesieniach do Karty Narodów Zjednoczonych. Tym samym Iran próbuje przekierować uwagę z rosyjskiego terroru przeciwko cywilnej żegludze na Morzu Czarnym, który zagraża globalnemu bezpieczeństwu żywnościowemu – nie uda mu się to. Rosyjskie ataki na wolność żeglugi będą głównym tematem nadzwyczajnego spotkania Rady Bezpieczeństwa ONZ i oczekujemy zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej – napisał w serwisie X szef MSZ Ukrainy.
Po sobotnim nalocie irański MSZ wezwał chargé d'affaires ambasady Ukrainy. Odnosząc się do ataku i odpowiedzi Iranu, prezydent Zełenski zwrócił uwagę na to, że w lipcu Ukraina zauważa wzmożoną rosyjską obserwację satelitarną Zatoki Perskiej oraz amerykańskich baz w regionie. Zdaniem Kijowa fotografie satelitarne tych miejsc trafiają następnie do Iranu.
Zdaniem Zełenskiego występuje jasna korelacja pomiędzy irańskimi uderzeniami rakietowymi i materiałami, które Rosja uzyskuje dzięki obserwacji z kosmosu. Rosja ma pomagać Iranowi również w ocenie zniszczeń. Tylko 19 i 20 lipca rosyjskie satelity miały obserwować dwie bazy USA w Bahrajnie, jedną w Jordanii oraz jedną w Kuwejcie.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Polskie siły morskie wzięły udział w ćwiczeniach przeciwminowych organizowanych przez Wielką Brytanię i Ukrainę
MON zapowiada obchody Święta Wojska Polskiego: „Polska SAFE - Bezpieczna Polska”
Trwa RIMPAC 2026, największe ćwiczenie morskie na Pacyfiku. Za dwa lata wezmą w nim udział Polacy
ORLEN inicjuje Baltic Energy Initiative. Firmy z regionu Bałtyku chcą wspólnie zabiegać o interesy energetyczne w UE
USA i Wielka Brytania chcą zorganizować konferencję w sprawie Cieśniny Ormuz
Chińska armia rozpoczęła ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji w Cieśninie Tajwańskiej