• <
PGZ_baner_2025

Marynarze czekali na to prawie 30 lat. Rząd zawiera umowę na nowe okręty podwodne

29.06.2026 10:01
Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Marynarze czekali na to prawie 30 lat. Rząd zawiera umowę na nowe okręty podwodne
Fot. Saab

W Akademii Marynarki Wojennej, z udziałem premierów i ministrów obrony Polski i Szwecji, odbyło się podpisanie umowy na okręty podwodne dla polskiej Marynarki Wojennej w ramach programu „Orka”. Po niemal 30-tu latach oczekiwań siły morskie mają pozyskać zupełnie nowe jednostki do działań pod wodą.

Program „Orka” jest, obok „Miecznika”, najbardziej komentowanym przedsięwzięciem dotyczącym pozyskania przez morski rodzaj sił zbrojnych nowych jednostek. Kwestia utrzymania zdolności do działań podwodnych i szkolenia marynarskich kadr stanowiły stale przedmiot dyskusji i kontrowersji. Tym bardziej, że obecnie Dywizjon Okrętów Podwodnych 3. Flotylli Okrętów posiada tylko jeden okręt, 40-letni ORP Orzeł, co do którego zdolności do wykonywania zadań zgodnie z przeznaczeniem nie brakuje sceptycyzmu. Kilka lat wcześniej służbę zakończyły ostatnie dwa z czterech wykorzystywanych w siłach morskich okręty typu Kobben, które pierwotnie miały być rozwiązaniem pomostowym przed nabyciem następców. Teraz następuje finał tej trwającej trzy dekady historii, a zarazem rozpoczyna się pierwszy rozdział nowej, której efektem ma być wprowadzenie do służby nowych okrętów podwodnych. Więcej o losach programu „Orka” pisaliśmy w tekście pt. Program „Orka” – ostateczne rozdanie po niemal 30 latach? Stan wiedzy na 2025 rok.

Podpisanie długo oczekiwanej umowy 29 czerwca w murach AMW to nie jedyny temat tego dnia. Premier Donald Tusk oraz premier Królestwa Szwecji Ulf Kristersson przybyli także do Gdyni w związku z udziałem w polsko - szwedzkich konsultacjach międzyrządowych. Rozmowy obejmują także bezpieczeństwo w Europie, NATO i sytuację na Morzu Bałtyckim. Poruszone zostaną także kwestie wsparcia dla Ukrainy.

Wartość programu "Orka" może sięgnąć nawet 20 mld zł, przy czym kontrakt obok budowy i dostawy okrętów dotyczy też zapewnienia pakietu logistycznego, wsparcia wsparcie eksploatacji, szkolenia personelu oraz przygotowanie infrastruktury (tak portowej jak i stoczniowej) niezbędnej do ich wprowadzenia do służby, a potem późniejszego serwisowania. Szef MON poinformował też, że w przedsięwzięciu mają brać udział też podmioty z Polski. Przypomnijmy, że już teraz, przy budowie okrętów podwodnych serii A26 dla Szwecji, są zaangażowane rodzime podmioty, jak HG Solutions oraz Famor. Wśród wielu innych, budzących zainteresowanie tematów, jest kwestia zakupów obronnych, jakie Szwecja ma zrealizować w Polsce. Mowa tu choćby o okręcie ratowniczym, podobnym do tego, jaki powstaje dla polskiej floty wojennej w ramach programu „Ratownik”.

Przypomnijmy, że pod koniec listopada ub.r. wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak Kamysz, ogłosił że z grona sześciu oferentów wybrano Szwecję. Stocznia Saab Kockums, mieszcząca się w Karlskronie, ma dostarczyć trzy okręty podwodne serii A26 (typ Blekinge), które do służby mają wchodzić najszybciej od 2030 roku (to jest przedmiotem kontrowersji z racji na czas trwania dwóch podobnych jednostek dla szwedzkiej floty wojennej). Ponadto w przyszłym roku do Polski ma trafić, jako rozwiązanie pomostowe, okręt serii A17, HMS Södermanland. Będzie on wypożyczony, a obok wykonywania zadań zgodnie z przeznaczeniem posłuży do szkolenia i utrzymywania podwodnych kadr dOP 3. FO. Od sierpnia mają się też rozpocząć szkolenia marynarzy w Szwecji, przy współpracy z tamtejszą marynarką wojenną. 

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.