Funkcjonariusze z Pomorskiego Dywizjonu Straży Granicznej odebrali sygnał „Mayday”. Pomocy potrzebowała załoga jachtu, który zaczął nabierać wody około cztery mile morskie od portu w Świnoujściu.
Jak informuje Morski Oddział Straży Granicznej, do akcji, która miała miejsce wczoraj, tj. w poniedziałek, 6 lipca skierowano jednostkę interwencyjno-pościgową SG-216 oraz statek ratowniczy typu SAR-3000 Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR).
– Na pokładzie jachtu znajdowało się pięć osób. Dzięki szybkiej interwencji funkcjonariuszy oraz wypompowaniu wody z jednostki nie było konieczności ewakuacji załogi. Po opanowaniu sytuacji jacht samodzielnie dopłynął do mariny w Świnoujściu – czytamy w komunikacie.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców