Marynarka Wojenna Republiki Chińskiej (Tajwanu) poinformowała, że 24 lipca br. przyjęła do służby nowy okręt, korwetę typu Tuo Chiang, ROCS Tan Chiang (PGG-627). To dziesiąta z dwunastu jednostek tej serii, które mają wzmocnić potencjał obronny tego wyspiarskiego kraju, acz w obliczu zagrożenia ze strony kontynentalnych Chin i wywieranej presji to wciąż mało, biorąc pod uwagę skalę niebezpieczeństwa i ciągle wiszącego nad państwem widma konfliktu.
Uroczystość podniesienia bandery i wcielenia okrętu do służby odbyła się z udziałem prezydenta Tajwanu, Lai Ching-te, a także innych reprezentantów władz, a także przedstawicieli kadry sił morskich. Wśród uczestników wydarzenia byli m.in. minister obrony narodowej Wellington Koo oraz dowódca sił morskich adm. Chiang Cheng-Kuo. Wszystko to miało miejsce w największej bazie morskiej tajwańskiej floty wojennej, mieszczącej się w Tsoying, dystrykcie miejskim wchodzącym w skład Kaohsiung.
Prezydent zaznaczył podczas ceremonii fakt, że okręt jest dziełem myśli projektowej oraz przemysłu zbrojeniowego i okrętowego państwa, wskazując tym samym na aspekt nie tylko obronny, ale też gospodarczy. Celem Tajwanu jest zwiększanie własnych kompetencji w zakresie budowy okrętów, w tym tak zaawansowanych jak fregaty czy okręty podwodne. Nie jest to łatwe, biorąc pod uwagę, że większość państw świata nie uznaje tego państwa jako samodzielnego bytu, do tego dochodzą utrudnienia w zakresie pozyskiwania surowców i komponentów. Wszystko to z powodu presji Pekinu, który traktuje wyspę jako „zbuntowaną prowincję” i żywiołowo reaguje na wszelkie aspekty współpracy międzynarodowej z de facto istniejącym państwem, które od zakończenia wojny domowej w 1949 roku jest dla Państwa Środka niczym ość w gardle. Choć kluczowym sojusznikiem Tajwanu są USA, także ze względu na relacje z Pekinem również Waszyngton zwykle lawiruje.
ROCS Tan Chiang należy do powstającej od 2014 roku serii okrętów typu Tuo Chiang. Ponadto jest pierwszym z podserii oznaczonej jako Flight II. Choć przekazanie miało miejsce w marcu tego roku, przez kilka miesięcy trwały próby związane z sprawdzeniem okrętu i szkoleniem załogi. Warto tu nadmienić, że w maju i lipcu przekazano odpowiednio bliźniacze ROCS Liu Chiang (PGG-628) i ROCS Wu Chiang (PGG-629), które nie osiągnęły jeszcze gotowości bojowej. Aktualnie w służbie jest siedem innych okrętów tej serii, prototypowy (oznaczony jako Flight 0) ROCS Tuo Chiang (PGG-618) i sześć podserii Flight I. W poczet floty wojennej były wcielane od 2014 roku. Za budowę odpowiada stocznia Lung Teh Shipyard, mieszcząca się w Su-Ao, we wschodniej części kraju. Wszystkie 12 korwet ma trafić do służby do końca tego roku.
Korwety te wyróżniają się nietypową konstrukcją, jako że kadłub jest w formie katamaranu, co ma zapewnić większą szybkość, z myślą o szybkim reagowaniu na zagrożenia. Nie są one duże, mają w nowym wariancie 65 metrów długości i wyporność sięgającą do 732 ton. Osiągają prędkość do 45 węzłów. Załoga liczy 41 osób, co też świadczy o wysokim stopniu automatyzacji wyposażenia. W skład napędu wchodzą silniki wysokoprężne MTU, współpracujące z czterema pędnikami wodnostrumieniowymi MJP.
Najnowsze jednostki mają w swoim wyposażeniu radar AESA Sea Bee Eye, zdolny do jednoczesnego wykrywania i śledzenia celów nawodnych oraz powietrznych, uzupełniany przez nowoczesne radary kierowania ogniem produkcji Leonardo. Okręty dysponują także systemami przeciwdziałania obejmującymi 12 wyrzutni flar i dipoli zakłócających, chroniących przed pociskami naprowadzanymi radarowo i na podczerwień.
W skład uzbrojenia wchodzi od 12 do 16 przeciwokrętowych pocisków Hsiung Feng II i naddźwiękowych Hsiung Feng III, a także do 16 przeciwlotniczych rakiet TC-2N. Korwety posiadają także armaty morskie Otobreda 76 mm, system obrony bezpośredniej Phalanx CIWS lub Sea Oryx oraz dwa wielkokalibrowe karabiny maszynowe Browning M2HB.
Choć te okręty nie posiadają hangaru dla śmigłowca, dysponują pokładem lotniczym wykorzystywanym głównie do operacji logistycznych (VERTREP). Zdaniem tajwańskiego resortu obrony dzięki połączeniu bardzo dużej prędkości, niewielkich rozmiarów, ograniczonej wykrywalności i silnego uzbrojenia rakietowego korwety typu Tuo Chiang stanowią jeden z kluczowych elementów asymetrycznej strategii obrony morskiej Tajwanu, mającej utrudnić działania potencjalnego przeciwnika, nieoficjalnie wskazując na flotę wojenną Chin kontynentalnych. Należy jednak pamiętać, że wciąż to niewielka ilość jednostek, gdy przeciwnik posiada znacznie silniejszą flotę, podczas gdy trzon marynarki wojennej Tajwanu to jednostki już nieco starsze, w tym też przekazane jako darowizna od USA. Więcej na temat potencjału sił morskich obu państw pisaliśmy w tekście pt. Chińscy Dawid i Goliat. Jak spór o Tajwan podgrzewa sytuację na Pacyfiku?
Obok budowy nowych okrętów istotne znaczenie dla rządu w Tajpej ma też rozwój własnego potencjału stoczniowego. Choć kraj jest jednym z światowych liderów w zakresie elektroniki, tak boryka się z trudnościami w dostępie do surowców i komponentów, a już w szczególności technologii militarnych. Mimo trudności te ostatnie zarówno pozyskuje, jak i rozwija własne. Przykładem prac jest pierwszy w historii kraju zwodowany okręt podwodny własnego projektu i zbudowany w rodzimej stoczni. Biorąc jednak pod uwagę szereg wyzwań związanych z próbami morskimi, przyszły ROCS Hai Kun ma wciąż przesuwaną datę przekazania do sił morskich. W planach jest budowa nawet do 9 kolejnych jednostek w ramach całej serii.
Ministerstwo Obrony Tajwanu przeznaczyło na rozbudowę potencjału obronnego specjalny budżet w ramach ośmioletniego planu. Mowa tu o 1,25 mld dolarów tajwańskich, czyli ok. 150 mln zł. Władze wskazują, że wzmocnienie zdolności obronnych kraju wiąże się z angażowaniem się w zagraniczne zamówienia wojskowe i współpracę z partnerami międzynarodowymi. To mają być kluczowe priorytety, a do najważniejszych jest autonomia obronna kraju. Dlatego też krajowa budowa okrętów i samolotów oraz rozwój technologii bezzałogowych są traktowane jako kluczowe.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Trwa RIMPAC 2026, największe ćwiczenie morskie na Pacyfiku. Za dwa lata wezmą w nim udział Polacy
ORLEN inicjuje Baltic Energy Initiative. Firmy z regionu Bałtyku chcą wspólnie zabiegać o interesy energetyczne w UE
USA i Wielka Brytania chcą zorganizować konferencję w sprawie Cieśniny Ormuz
Chińska armia rozpoczęła ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji w Cieśninie Tajwańskiej
Huti zatakowali saudyjski tankowiec na Morzu Czerwonym, załoga jest bezpieczna [WIDEO]
Portugalski okręt wyruszył na poszukiwanie zatopionego skarbu