• <
PGZ_baner_2025

Władze Tajwanu: morski ekspansjonizm Chin będzie trwał, jeśli zabraknie reakcji świata

08.07.2026 09:17 Źródło: PAP
Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Władze Tajwanu: morski ekspansjonizm Chin będzie trwał, jeśli zabraknie reakcji świata
Fot.: Depositphotos

Jeśli świat nie zareaguje, „autorytarny ekspansjonizm” Chin na morzu będzie trwał – ostrzegły w środę władze Tajwanu. Ich zdaniem Pekin dąży do przekształcenia międzynarodowych szlaków wodnych w swoje „wody wewnętrzne”, stosując metodę małych kroków i presji.

– Jeśli świat nie usłyszy naszych obaw ani nie podejmie działań, ten ekspansjonizm będzie po prostu trwał – powiedział Lii Wen, zastępca sekretarza generalnego Rady Bezpieczeństwa Narodowego (NSC) Tajwanu na Międzynarodowym Forum Oceanicznym w Tajpej.

Według niego Pekin „nieustannie przesuwa granice, stosując taktykę salami”, czyli wykonując kolejne małe kroki. W tym celu wykorzystuje okręty wojenne, straż przybrzeżną oraz milicję morską.

Szef NSC Joseph Wu ocenił w serwisach społecznościowych, że rozmieszczenie ponad 110 chińskich okrętów wokół tzw. pierwszego łańcucha wysp to „wyraźny znak ekspansjonizmu”; nie podał przy tym źródła informacji o liczbie jednostek. – Ten agresor ma dużo pieniędzy do przeznaczenia (na takie cele - PAP), a nie ma ich dla własnych obywateli – skomentował polityk.

Pierwszy łańcuch wysp to strategiczny obszar ciągnący się od Kurylów, przez archipelag japoński, wyspy Riukiu (w tym Okinawę), Tajwan, aż po północne Filipiny i Borneo.

Ministra ds. oceanów Kuan Bi-ling dodała, że również Japonia i Filipiny stoją w obliczu „tego samego schematu działań” Chin, celowo utrzymywanych poniżej progu wojny konwencjonalnej.

Szef tajwańskiej agencji wywiadowczej ostrzegł ponadto przed trwającymi do 13 lipca wspólnymi rosyjsko-chińskimi manewrami na Morzu Żółtym. W jego ocenie mają one przeciwdziałać obronnym sojuszom USA w regionie.

Komunistyczne władze w ChRL uznają demokratycznie rządzony Tajwan za część swojego terytorium i nie wykluczają użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli. Pekin rości sobie prawa do większości Morza Południowochińskiego i części Morza Wschodniochińskiego i argumentuje, że działania na tych wodach stanowią rutynowe, legalne patrole i badania środowiskowe.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ akl/

Fot.: Depositphotos

Dziękujemy za wysłane grafiki.