– Dziś jesteśmy trochę na ziemi niczyjej, bo wciąż brakuje przepisów, które wprost regulowałyby wykorzystanie AI w firmach. Dlatego kwestia bezpieczeństwa danych w kontekście wdrażania sztucznej inteligencji staje się jednym z największych wyzwań dla zarządów – ocenia mec. Romowicz.
Jak podkreśla, szczególną ostrożność trzeba zachować przy wprowadzaniu do systemów danych dotyczących infrastruktury krytycznej. – Musimy mieć świadomość skali zagrożeń. Dane o funkcjonowaniu suwnicy w porcie mogą zostać wykorzystane w sposób, który zamieni ją w realne narzędzie zagrożenia. Są już symulacje pokazujące, że po przejęciu kontroli nad urządzeniami infrastrukturalnymi – na przykład turbiną wiatrową – można doprowadzić do bardzo poważnych zniszczeń w jej otoczeniu – zaznacza.
Romowicz dodaje, że kod informatyczny wykorzystywany w takich urządzeniach powinien być jasny, czytelny, a cały system działania – możliwie transparentny. W przeciwnym razie, w przypadku wycieku danych, takie oprogramowanie może stać się narzędziem skuteczniejszym niż najlepszy wywiad gospodarczy.
– Dlatego AI powinna być traktowana przede wszystkim jako instrument wspierający i optymalizujący pracę, a nie jako rozwiązanie wszystkich problemów. Systemy cyfrowe mają pomagać, ale nie mogą zastępować odpowiedzialności, nadzoru i zdrowego rozsądku – podsumowuje prawnik.