• <
PGZ_baner_2025

Tajwan chwali się okrętem podwodnym własnej produkcji. Wyszedł on na próby morskie

30.01.2026 10:47 Źródło: CSBC, Ministerstwo Obrony Tajwanu
Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Tajwan chwali się okrętem podwodnym własnej produkcji. Wyszedł on na próby morskie
Fot. CSBC

Koniec stycznia ma ważne znaczenie dla branży okrętowej oraz sił zbrojnych Tajwanu. Na próby morskie wyruszył okręt podwodny Hai Kun, będący pierwszą tego rodzaju jednostką zbudowaną w kraju. Ma on stanowić dowód rozwoju potencjału państwa, w obliczu stale obecnego zagrożenia ze strony Chin.

Stałe prowokacje ze strony Pekinu w postaci ćwiczeń morskich w rejonie Cieśniny Tajwańskiej, naruszanie wód terytorialnych oraz demonstracje siły powodują, że rząd w Tajpej pozostaje ciągle pod presją. Ze względu jednak na to, że zdecydowana większość państw globu nie uznaje go jako bytu państwowego (co nie przeszkadza na utrzymywanie relacji gospodarczych) istotnym problemem jest dostęp do technologii wojskowych czy ich rozwijanie. Stąd w 2024 roku wielu komentatorów zaskoczyły informacje i zdjęcia dotyczące wodowania pierwszego, zbudowane na Tajwanie, okrętu podwodnego. Tajwan dąży do zwiększenia swojego potencjału morskiego, w tym podwodnego, w obliczu chińskiej ekspansji na morzu oraz pretensji do spornych obszarów m.in. na Morzu Południowochińskim. W związku z tym m.in. Filipiny rozważają zakup francuskich okrętów podwodnych, natomiast Australia, we współpracy z Wielką Brytanią i USA, wdraża ogromną inwestycję nabycia oraz budowy jednostek z napędem jądrowym, przez co dołączy do elitarnego grona kilku państw, jakie posiadają je w swoim wyposażeniu.

Więcej na temat potencjału sił morskich Tajwanu i Chin w obliczu napięć i zagrożenia konfliktem pisaliśmy w tekście pt. Chińscy Dawid i Goliat. Jak spór o Tajwan podgrzewa sytuację na Pacyfiku?

Ambicją władz w Tajpej jest pozyskanie od 8 do 10 jednostek tej klasy i choć w porównaniu z Chinami, posiadającymi napędzane reaktorami jądrowymi okręty balistyczne, tak posiadanie choć kilku konwencjonalnych daje silny atut obronny. Już jeden okręt podwodny wymusza zaangażowanie zespołu okrętowego i sił powietrznych celem jego wykrycia, przepędzenia czy też wyeliminowania. Budowany od 2021 roku i zwodowany trzy lata później Hai Kun ma ok. 70 metrów długości i do 2 500 ton wyporności. W skład jego uzbrojenia mają wchodzić amerykańskie, ciężkie torpedy MK-48  Mod 6, a także pociski Harpoon Block II. Koszt jednostki jest niezwykle wysoki, bo sięgający nawet 1,6 mld dolarów, co wynika z trudności związanych z dostawami. Dodatkowo pojawiły się informacje o nawet dwuletnim opóźnieniu terminu przekazania okrętu. Należy tu brać pod uwagę, że wiele aspektów prac dla tajwańskich stoczniowców to novum, wymuszające modernizację infrastruktury i pozyskanie wiedzy dotyczącej budowy tak skomplikowanych jednostek.

Według CSBC, głównego wykonawcy tego przedsięwzięcia, próby morskie mają potrwać do roku, dzięki czemu najszybciej w 2027 roku okręt miałby być zdolny rozpocząć służbę operacyjną. Aktualnie zostały przeprowadzone testy systemów okrętowych, w tym sonaru i napędu. Wyniki zostaną wykorzystane jako punkt odniesienia do oceny bezpieczeństwa przed operacjami podwodnymi.

Obecnie w skład sił podwodnych Tajwanu (określanych też jako Marynarka Wojenna Republiki Chińskiej) wchodzą cztery okręty jednostki. Najmłodsze to dwa typu Chien Lung, produkcji holenderskiej, wprowadzone do służby w latach 1987-1988. Są to Hai Lung (SS-793) i Hai Hu (SS-794). Pozostałe to jednostki typu Tench produkcji amerykańskiej, pierwotnie wprowadzone do służby US Navy w latach... 1945-1946! USS Cutlass (SS-478) i USS Tusk (SS-426) służyły pod gwieździstą banderą do 1973 roku. Zostały przekazane Tajwanowi i działają obecnie jako ROCS Hai Shih (SS-791) i ROCS Hai Bao (SS-792), co czyni je najstarszymi okrętami podwodnymi, które oficjalnie pozostają w czynnej służbie sił morskich. Oficjalnie służą tylko do celów szkoleniowych, aby podtrzymać ciągłość szkolenia kadr morskich z myślą o budowie nowych okrętów podwodnych. Mają też być zmodernizowane i zdolne do samodzielnego działania.

Tajwańskie plany wzmocnienia floty o okręty podwodne sięgają 2016 roku, czego efektem będzie zwodowanie w tym roku pierwszego z ośmiu zaplanowanych jednostek. Program Indigenous Defense Submarine (IDS) został zainicjowany przez prezydent kraju, Tsai Ing-wen. W zamierzeniu niemożliwi to choćby prowadzenie prowokacji morskich, a także będzie stanowić zagrożenie dla potencjalnych planów inwazji na wyspę. Nieoficjalnie nawet siedem państw miało udzielić niezbędnej pomocy tajwańskiemu przemysłowi stoczniowemu. Tu wskazuje się Indie, Japonię, Koreę Południową, Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię. Potencjalnie mogło się to także wiązać z umowami co do eksportu z wyspy nowoczesnej elektroniki do podzespołów komputerowych, niezwykle pożądanych przez branżę high-tech z racji na to, że nie przeszła przez fabryki zlokalizowane w Państwie Środka. Pandemia COVID-19 sprawiła, że opóźnienia w dostawach i produkcji zwiększyły zapotrzebowanie na tego typu komponenty.

Aktualne, duże ćwiczenia sił morskich Tajwanu mają być okazją do sprawdzenia Hai Kun potencjalnie też w ramach innych aspektów jego służby. Ma to jednak przede wszystkim wydźwięk propagandowy, prezentując mieszkańcom, że władze dążą do wzmocnienia obrony wyspy. Stanowi to także ostrzeżenie dla Chin, że kraj „posiada kły”. Co jednak istotne, jeden okręt to wciąż kropla w morzu potrzeb, a na ten moment nie ma informacji o rozpoczęciu prac na kolejnymi jednostkami. Jednakże doświadczenie z budowy prototypu ma zaprocentować poprzez produkcję komponentów w kraju i przyspieszenie prac, wykorzystując duży potencjał krajowej branży stoczniowej, a także „nieoficjalną” pomoc z zewnątrz.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.