Od 24 czerwca trwa największe ćwiczenie morskie na Oceanie Spokojnym, pod auspicjami 7. Floty USA. Kilkadziesiąt państw wspólnie prowadzi złożone epizody ćwiczebne w środowisku nawodnym, podwodnym, powietrznym i lądowym. To odległe od Polski przedsięwzięcie dotąd było raczej obserwowane, niemniej zgodnie z zapowiedzią już za dwa lata, pierwszy raz w historii polskiej Marynarki Wojennej, zostanie wysłany kontyngent, który weźmie udział w tych manewrach.
Informację o zapowiadanym w 2028 roku udziale Polaków tym ćwiczeniu przedstawił na portalu X szef Sztabu Generalnego, gen. Wiesław Kukuła. Zaznaczył w swoim wpisie, że za dwa lata Marynarka Wojenna „tam ostro postrzela”, wskazując, że będzie to wyjątkowa okazja, by strzelać „na bojowo i na pełnych zasięgach”.
Za dwa lata @MarWojRP tam ostro postrzela. W zasadzie jedyne miejsce gdzie można strzelać na bojowo i na pełnych zasięgach. Jeśli chcesz zobaczyć Hawaje to masz jeszcze czas by wstąpić do @MarWojRP ;-) https://t.co/vGi2SDIVN1
— Wiesław Kukuła (@wieslawkukula) July 25, 2026
Informacja ta wzbudziła duże zainteresowanie komentatorów i specjalistów, gdyż od razu pojawiło się pytanie, jakie siły miałyby zostać wysłane na tak odległe i wymagające przedsięwzięcie. Należy tu przypomnieć, że aktualnie polskie siły morskie nie dysponują okrętami, które można byłoby wysłać. Dwie fregaty typu Oliver Hazard Perry mają swoje zadania na Bałtyku, a ze względu na ich wiek (ponad 40 lat) pojawia się pytanie, czy byłyby zdolne do tak dalekiego rejsu. Również są wątpliwości co do korwety patrolowej ORP Ślązak, która wprawdzie jest w służbie od 2019 roku, niemniej okręt ten regularnie boryka się z awariami, ponadto nie posiada uzbrojenia rakietowego. Z kolei pierwsza budowana fregata rakietowa programu „Miecznik”, przyszły ORP Wicher, ma być gotowa do służby operacyjnej najprawdopodobniej do końca 2030 roku (przekazanie nastąpi rok wcześniej).
Biorąc to wszystko pod uwagę najbardziej oczywistymi kandydatem do udziału w misji jest Morska Jednostka Rakietowa, wchodząca w skład 3. Flotylli Okrętów. Dysponuje ona dwoma dywizjonami uzbrojonymi w pociski przeciwokrętowe NSM (Naval Strike Missile). W dodatku, zgodnie z zawartą jeszcze w 2023 roku umową z norweskim koncernem Kongsberg, od tego roku powinno rozpocząć się dostarczanie uzbrojenia i wyposażenia z myślą o utworzeniu czterech kolejnych dywizjonów rakietowych, dzięki czemu jednostka zyska ogromną siłę rażenia.
Przypuszczenia o wysłaniu wydzielonego kontyngentu MJR potwierdził w komentarzu na X kpt mar. Damian Przybysz, były oficer prasowy 3. FO, a obecnie Starszy Oficer Flagowy Broni Podwodnej. Wskazał przy tym, że wraz z budową fregat programu „Miecznik” i okrętów podwodnych programu „Orka” w niedalekiej przyszłości udział polskich okrętów w RIMPAC jest możliwy.
Pan Generał wie jak zachęcić do służby! To będzie coś, co można opowiadać wnukom za kilkadziesiąt lat!
— Damian Przybysz (@Dam_ian18) July 25, 2026
MJR 🚀 ⚓️
A za cztery lata Mieczniki i Orki powinny zawitać na Hawaje i zrobić zamieszanie 😎 https://t.co/oCMTUc9B4D
Pełna nazwa RIMPAC to Rim of the Pacific, a ćwiczenie to jest organizowane w rejonie Indo-Pacyfiku od 1971 roku, w dwuletnich odstępach. Choć termin geograficzny obejmuje wszystkie kraje graniczące z Oceanem Spokojnym, niemniej w ćwiczeniu od lat biorą udział państwa, które do tego akwenu mają nierzadko tysiące mil morskich, podkreślając, że ich siły morskie są zdolne do działań na całym świecie. Ma to wskazywać także na zakres interesów politycznych i gospodarczych krajów, które reprezentują. Poprzednia edycja miała miejsce w 2024 roku.
Czytaj więcej: RIMPAC 2024 - największy pokaz siły USA i sojuszników na Pacyfiku
Ćwiczenie RIMPAC 2026 rozpoczęło się 24 czerwca i ma zakończyć się 31 lipca. Bierze w nim udział ponad 30 okrętów nawodnych, pięć okrętów podwodnych, 15 komponentów sił lądowych, ponad 206 samolotów i w sumie 30 000 osób personelu. W zamierzeniu łączy potencjał sił w dynamicznym środowisku morskim, aby zademonstrować trwałą interoperacyjność w pełnym spektrum operacji wojskowych. Motywem przewodnim RIMPAC 2026 jest „Partnerzy: Zintegrowani i przygotowani” (Partners: Integrated and Prepared), podkreślając międzynarodowe zaangażowanie we wspólną gotowość i interoperacyjność na rzecz wolnego i otwartego Indo-Pacyfiku. Jak podkreśla dowództwo ćwiczeń, poprzez realistyczne, zaawansowane scenariusze, w ramach zaplanowanych epizodów ćwiczebnych, państwa uczestniczące wzmacniają partnerstwa, zwiększają sprawność taktyczną i poprawiają swoją zdolność do wspólnego działania na rzecz bezpieczeństwa i stabilności regionu.
– Ćwiczenia Rim of the Pacific to nadal najważniejsze na świecie międzynarodowe szkolenie morskie, gromadzące sojuszników i partnerów zaangażowanych we wzmacnianie bezpieczeństwa i stabilności w regionie. Dzięki wspólnym szkoleniom w złożonych, realistycznych scenariuszach, uczestniczące państwa poprawiają gotowość, doskonalą umiejętności bojowe i wzmacniają interoperacyjność niezbędną do skutecznego współdziałania, kiedykolwiek i gdziekolwiek jest to potrzebne – powiedział wiceadm. Jeff Jablon, dowódca Połączonych Sił Zadaniowych (CCTF) i głównodowodzący ćwiczeniem.
Zaplanowane epizody ćwiczebne obejmują szeroki zakres działań, w tym operacje desantowe, strzelanie artyleryjskie i rakietowe, zwalczanie okrętów podwodnych, operacje obrony powietrznej, medycynę wojskową, pomoc humanitarną i reagowanie na katastrofy, operacje zwalczania piractwa, zwalczanie min, usuwanie materiałów wybuchowych oraz operacje nurkowe i ratownicze. Do najbardziej spektakularnych momentów RIMPAC 2026, w tym będących niejako kumulacją, jest przeprowadzenie ćwiczenia pk. SINKEX. W jego trakcie zostanie zatopiony ex-USS Mobile Bay byPod koniec ćwiczeń, w ramach SINKEX, zostanie zatopiony krążownik Ticonderoga, USS Mobile Bay, wycofany ze służby w 2023 roku. Tego rodzaju ćwiczenie jest wyjątkową okazją, by sprawdzić uzbrojenie okrętowe i nie tylko na prawdziwym celu. To cenne doświadczenie z myślą o późniejszym analizowaniu sposobnie działania broni, ale też projektowania okrętów z myślą o ich odporności na tego rodzaju ataki.
Biorąc pod uwagę, że w ćwiczeniu biorą udział także kraje europejskie nie dziwi entuzjazm wojskowych z Polski na myśl, że kontyngenty Marynarki Wojennej w przyszłości będą brać udział w tym przedsięwzięciu. Obok podkreślania partnerstwa międzynarodowego może to posłużyć tez umacnianiu pozycji kraju w kontekście globalnego bezpieczeństwa, jak i realizowania interesów kraju w różnych częściach świata.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
ORLEN inicjuje Baltic Energy Initiative. Firmy z regionu Bałtyku chcą wspólnie zabiegać o interesy energetyczne w UE
USA i Wielka Brytania chcą zorganizować konferencję w sprawie Cieśniny Ormuz
Chińska armia rozpoczęła ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji w Cieśninie Tajwańskiej
Huti zatakowali saudyjski tankowiec na Morzu Czerwonym, załoga jest bezpieczna [WIDEO]
Portugalski okręt wyruszył na poszukiwanie zatopionego skarbu
Cyberprzestrzeń polem wojny. Potrzeba strategii przemysłowej, która zapewni bezpieczeństwo