Po dziesięcioleciach służby na wodach Danii dobiega końca historia jednego z najbardziej rozpoznawalnych promów obsługujących przeprawę przez Wielki Bełt. Należący do Scandlines prom Kronprins Frederik został sprzedany do złomowania i w najbliższy poniedziałek około godziny 13:00 ma dotrzeć do stoczni Smedegaarden w Esbjerg, gdzie rozpocznie się jego demontaż.
Statek ma 152 metry długości i według serwisu faergelejet.dk, gdy w 1981 roku opuścił stocznię, mógł pomieścić 2280 pasażerów, 180 samochodów osobowych i pociągów na 494 metrach torów kolejowych. Przez lata jednostka była nieodłącznym elementem duńskiego krajobrazu transportowego. Przewoziła pasażerów, samochody ciężarowe i osobowe między wyspami, będąc świadkiem ogromnych zmian w transporcie morskim oraz rozwoju infrastruktury kraju. Dla wielu mieszkańców Danii i tysięcy kierowców przemierzających Skandynawię rejs na pokładzie Kronprins Frederik był codziennością.
Los promu zmienił się wraz z otwarciem mostu nad Wielkim Bełtem, który przejął znaczną część ruchu drogowego i kolejowego. Choć jednostka znalazła później inne zadania, jej znaczenie stopniowo malało, aż zapadła decyzja o zakończeniu eksploatacji. W poniedziałek 27 lipca przed promem ostatnia podróż – nie z pasażerami na pokładzie, lecz do stoczni złomowej. W Esbjerg zakończy się historia statku, który przez wiele lat wiernie służył duńskiemu transportowi morskiemu i zapisał się w pamięci kilku pokoleń podróżnych.
Odejście Kronprins Frederik przypomina, jak szybko zmienia się świat żeglugi promowej. Jednostki, które przez dekady stanowiły symbole swoich tras i regionów, ustępują miejsca nowoczesnym rozwiązaniom transportowym oraz bardziej efektywnym i ekologicznym statkom. Mimo to dla wielu miłośników morza i historii żeglugi każdy taki ostatni rejs pozostaje symbolicznym końcem pewnej epoki.
Nazwa Kronprins Frederik oznacza po duńsku „Książę Koronny Fryderyk”. Statek został nazwany na cześć następcy duńskiego tronu, którym w czasie jego budowy był właśnie książę Fryderyk. Dziś jest to już król Danii – Frederik X. Przez wiele lat nosił tytuł kronprins (książę koronny), dlatego nazwa promu odnosi się do okresu, gdy był następcą tronu.
To dość typowe w Danii – wiele statków państwowych i promów otrzymywało nazwy związane z rodziną królewską. Na tej samej trasie przez Wielki Bełt pływały m.in. jednostki o nazwach:
Prins Joachim – od młodszego syna królowej Małgorzaty II,
Dronning Margrethe II – od królowej Danii,
Kong Frederik IX – od króla Fryderyka IX, ojca królowej Małgorzaty II.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Damen ma duży problem. Chodzi o budowę fregat. Belgia i Holandia wycofają się z zamówienia?
Koreański kontenerowiec z reaktorem jądrowym z aprobatą towarzystwa ABS
Niski poziom wód w Dunaju odsłonił wrak sprzed 90 lat
Saab z zamówieniem na wyposażenie nowych fregat dla niemieckich sił morskich
USA zbudują nową generację okrętów pomiarowych dla testów rakietowych
Offshorowiec przewrócił dźwig portowy na kontenerowiec