• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

Saab z zamówieniem na wyposażenie nowych fregat dla niemieckich sił morskich

20.07.2026 11:21 Źródło: Saab
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Saab z zamówieniem na wyposażenie nowych fregat dla niemieckich sił morskich
Fot. TKMS

Szwedzki koncern Saab podpisał kontrakt z niemiecką stocznią z siedzibą w Kolonii, TKMS, na dostawę i integrację systemów bojowych, struktur kompozytowych i sensorów na czterech nowych fregatach oznaczonych jako typ F128. Wartość zamówienia to 8,7 mld koron szwedzkich (ok. 3,42 mld zł).

Planowane fregaty są oparte na projekcie MEKO A-200 DEU, wykorzystując platformę będącą wzorem dla wielu innych okrętów, tak niemieckich, jak i zagranicznych. Dostawy od Saab dla TKMS będą realizowane w latach 2029-2032. Zamówienie obejmuje wyposażenie fregat w nadbudówki kompozytowe, systemy bojowe 9LV, w tym system kierowania ogniem i system zarządzania walką, sensory, takie jak radar dalekiego zasięgu Sea Giraffe 4A Fixed Face, lekki wielozadaniowy radar obserwacyjny Sea Giraffe 1X, a także sensory pasywne.

Kontrakt z Saab obejmuje również opcję integracji i wyposażenia dodatkowych okrętów, jeśli niemieckie władze zdecydują się na kolejne. W ramach opcji mogą zostać domówione jeszcze cztery fregaty, zwiększając ich ilość do ośmiu.

– Z wielką dumą kontynuujemy naszą długotrwałą i silną współpracę oraz zaangażowanie w sprawy Niemiec i Bundeswehry, jednocześnie wzmacniając wraz z TKMS niemiecką Marynarkę Wojenną. Dostawy te znacząco wzmocnią zdolności Marynarki Wojennej w zakresie walki powietrznej, zwalczania okrętów podwodnych i zwalczania celów nawodnych – podkreślił Micael Johansson, dyrektor generalny i prezes Saab.

Seria typu F128 powstanie w zakładach TKMS. Idea ich dostawy pojawiła się jeszcze w ubiegłym roku, a jednym z powodów było ostateczne fiasko budowy sześciu fregat typu F126, które miały wyróżniać się ogromnymi rozmiarami. Problemy głównego wykonawcy, niderlandzkiej firmy Damen, a także rosnące koszty także po stronie niemieckiej, dodając do tego wydłużające się terminy prac, spowodowały, że resort obrony zdecydował się anulować przedsięwzięcie. W to miejsce mają wejść właśnie jednostki serii F128, zdecydowanie mniejsze. Więcej o tym pisaliśmy w tekście pt. Zatopione fregaty. Rząd Niemiec chce zrezygnować z największego projektu w historii swojej marynarki wojennej?

Planowane niemieckie fregaty będą przeznaczone przede wszystkim do zwalczania okrętów podwodnych i wsparcia morskich zespołów zadaniowych. Ich rozmiary, zgodnie z projektem, są znacznie mniejsze od anulowanej serii F126. To 121 metrów długości, 16,4 metra szerokości i do 4,4 metra w zanurzeniu. Wyporność maksymalna sięgnie do 4000 ton. Konstrukcja kadłuba ma charakteryzować się obniżoną wykrywalnością radarową i zredukowaną sygnaturą cieplną. Stała załoga będzie liczyć 125 marynarzy, z możliwością przyjęcia dodatkowych 49 osób, w zależności od charakteru wykonywanej misji. Napęd w układzie CODAG-WARP, łączący silniki wysokoprężne, turbinę gazową oraz pędniki zapewniające wysoką manewrowość i cichą pracę podczas operacji przeciwpodwodnych, pozwoli osiągać prędkość do 29 węzłów.

W skład wyposażenia wejdą system zarządzania walką Saab 9LV oraz zintegrowany maszt kompozytowy mieszczący zaawansowane radary AESA. Głównym sensorem będzie czteropłaszczyznowy radar dalekiego zasięgu Sea Giraffe 4A FF pracujący w paśmie S, wspierany przez radar Sea Giraffe 1X w paśmie X przeznaczony do wykrywania celów powietrznych i nawodnych na średnich dystansach. Za kierowanie ogniem odpowiadać będzie radar i głowica optoelektroniczna Saab CEROS 200. W zakresie zwalczania okrętów podwodnych jednostki otrzymają holowany sonar o zmiennej głębokości firmy Atlas Elektronik, natomiast wybór sonaru kadłubowego oraz części systemów walki elektronicznej i łączności pozostaje jeszcze przedmiotem przyszłych decyzji.

Choć ostateczna konfiguracja uzbrojenia nie została jeszcze zatwierdzona, wiadomo, że fregaty będą wyposażone w torpedy do zwalczania okrętów podwodnych oraz wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych i przeciwlotniczych. Potwierdzono dostawę zdalnie sterowanego systemu artyleryjskiego Rheinmetall Air Defence SeaSnake 30, przeznaczonego do obrony bezpośredniej przed zagrożeniami asymetrycznymi i celami powietrznymi. Na każdym okręcie znajdzie się lotnisko i hanhar do obsługi i transportu śmigłowca NH90 Sea Tiger do zwalczania okrętów podwodnych lub NH90 Sea Lion wykorzystywanym do misji ratowniczych i transportowych, a także latającego bezzałogowca UMS Skeldar V-200. Hangar zaprojektowano modułowo, umożliwiając jego wykorzystanie zarówno do obsługi jednostek latających, jak i transportu dwóch modułów zadaniowych w standardzie kontenerowym.

Pierwsza z planowanych fregat ma wejść do służby jeszcze w 2029 roku, nie wskazując czy to oznacza także gotowość bojową. To wskazuje, że proces budowy powinien ruszyć jeszcze w tym roku, jeśli rygorystyczne terminy mają zostać zachowane. Pojawia się wciąż pytanie, jaki będzie los już wykonanych komponentów i wyposażenia okrętów wycofanej serii typu F126.

Wielu komentatorów ma wątpliwości, czy sensowne jest zbudowanie okrętów nieco tylko większych od korwet, gdy obecnie planowane lub powstające fregaty wielozadaniowe, zdolne do rejsów dalekomorskich, mają ponad 5000-6000 ton wyporności. Przykładowo polskie okręty programu „Miecznik” będą miały ok. 7000 ton wyporności. Mowa tu o możliwości implementacji odpowiedniej ilości kluczowego wyposażenia, tak sonarów i radarów, jak i wyrzutni pocisków. Budowane na potrzeby Deutsche Marine jednostki w przeszłości spotykały się z krytyką, przykładowo te serii F125 są uznawane za zbyt słabo uzbrojone w stosunku do swoich wymiarów. Pytaniem jest więc, czy seria F128 także nie okaże się zawodem.

VEGA_790x140_2026
ASTE_2026_390x150

Dziękujemy za wysłane grafiki.