Według doniesień medialnych, kanadyjskie władze podjęły decyzję w sprawie dostawcy nowych okrętów podwodnych dla sił morskich. Zwycięzcą prestiżowego kontraktu na serię do 12 jednostek została niemiecka stocznia TKMS z siedzibą w Kilonii. Jej głównym konkurentem była południowokoreańska stocznia Hanwha Ocean z siedzibą w Geoje.
Jak poinformowała gazeta Globe and Mail, cytowana przez CBS i Reutersa, premier Kanady, Mark Carney, ma wkrótce ogłosić wybór partnera do realizacji kontraktu na nowe okręty podwodne. Nowe jednostki zastąpią obecnie eksploatowane okręty serii Upholder/Victoria, które pierwotnie zbudowano dla Wielkiej Brytanii, a następnie sprzedano Kanadzie w latach 2000, 2003 i 2015.
Szerzej o postępowaniu pisaliśmy w artykule pt. Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu? Przypomnijmy, że wybór odbywał się w ramach programu CPSP (Canadian Patrol Submarine Project), utworzonego w 2021 roku. Spośród kilku oferentów do składania ofert zaproszono dwie firmy: niemiecką TKMS i południowokoreańską Hanwha Ocean, oferujące odpowiednio okręty podwodne typu 212CD i serii KSS-III Batch II.
Warto dodać, że obie firmy wcześniej ubiegały się o sprzedaż takich jednostek dla polskiej Marynarki Wojennej w ramach programu „Orka”. Wówczas, w listopadzie ubiegłego roku, resort obrony ogłosił wybór oferty szwedzkiej na jednostki serii A26 (typ Blekinge), a kontrakt podpisano w czerwcu bieżącego roku.
Kontrakt na 12 okrętów podwodnych dla Royal Canadian Navy oznacza nie tylko lata pracy dla stoczniowców, ale także długotrwałą współpracę zwycięzcy z kanadyjskimi władzami i przemysłem okrętowym. Rywalizacja między dwoma oferentami była zacięta, ponieważ wydatki związane z przedsięwzięciem mogą przekroczyć nawet 100 miliardów dolarów. W związku z tym TKMS i Hanwha Ocean zawarły liczne umowy z lokalnymi firmami, z myślą o budowie bazy przemysłowej w Kanadzie. Chodzi tu o tworzenie infrastruktury na potrzeby konserwacji, napraw i remontów (Maintenance, Repair, Overhaul, MRO) tych okrętów.
Kanadyjskie władze podkreślały, że kluczem dla bezpieczeństwa, obok posiadania nowych okrętów, jest stworzenie infrastruktury z myślą o serwisowaniu tych jednostek, a potencjalnie może być mowa też o ich budowie czy tez doposażaniu w kraju, wraz z rozwojem kompetencji. Wydaje się to dość oczywiście, biorąc pod uwagę, że stocznie każdego z oferentów realizują też inne zlecenia.
Proponowane przez TKMS okręty powstają przy mocnym zaangażowaniu norweskich firm, co wynika z faktu, że od początku projekt zakładał budowę tych jednostek dla sił morskich Niemiec i Norwegii. Mają one 73 metry długości, 10 metrów szerokości i wyporność odpowiednio 2500 ton w położeniu nawodnym i 2800 ton pod wodą. Kadłub powstaje ze stali austenitycznej (amagnetycznej) celem utrudnienia wykrycia przez detektory i pozwala unikać kontaktu z minami morskimi. W prasie przekrój poprzeczny kadłuba określa się jako „diamentowy”, co ma w zamierzeniu skutecznie ograniczyć powierzchnię odbicia sygnałów aktywnych stacji hydrolokacyjnych. TKMS podkreśla, że zastosowanie w budowie stali amagnetycznej jest istotne podczas działań np. na Morzu Bałtyckim.
Wyposażenie obejmuje system dowodzenia i zarządzania walką (CMS) ORCCA, powstały we współpracy z norweskim koncernem Kongsberg, sonar do nawigacji SA9510S MkII, maszty elektrooptyczne OMS 150 i 30, echosondy: wielowiązkowa EM2040 Mil i jednowiązkowa EA640. Jako uzbrojenie okręt otrzyma cztery wyrzutnie torped 533 mm do torped DM2A4 oraz uniwersalny system rakietowy obrony bliskiego zasięgu IDAS, opracowany wspólnie z Diehl Defence. Okręt ma być zdolny do użycia pocisków przeciwokrętowych NSM (Naval Strike Missile) od Kongsberga oraz współdziałania z bezzałogowymi pojazdami podwodnymi (UUV).
Załoga okrętu będzie liczyła ok. 30 osób. Napęd to dwa silniki wysokoprężne MTU 4000, wspomniane baterie litowo-jonowe oraz system niezależny od powietrza (HDW Fuel Cell AIP System), określany jako „IV generacja”. W związku z tym wdrażana technologia wspominanych baterii przeszła kluczowe pomiary czystości i bezpieczeństwa, zapewniające o wydajnym i niezagrażającym użytkowaniu na pokładzie okrętu. Celem projektu było też zminimalizowanie zużycia energii zapewniając tym samym wydajniejszą pracę systemów i zwiększając autonomiczność zarówno gdy okręt działa na powierzchni, jak i przede wszystkim pozostaje dłuższy czas pod wodą.
Dla TKMS ewentualne pozyskanie kontraktu w Kanadzie to ogromny sukces nie tylko ze względu na korzyści finansowe, ale też wizerunkowe, gdyż pozwoli to na poprawę reputacji firmy. Tym bardziej, że po wydzieleniu z koncernu thyssenkrupp w ub.r. i wejściu na giełdę podmiot dąży do polepszania oferty i dalszego rozwoju.
Nie można tu zapomnieć, że ogromny kontrakt to także wymagania, szczególnie że kilońska stocznia realizuje już szereg zamówień także dla innych krajów. Na ten moment w portfelu zamówień jest po sześć okrętów typu 212CD dla każdego z państw. Ponadto też zakład odpowiada za dostawę jednostek innych serii m.in. dla Izraela i Singapuru. Co istotne, z myślą o kanadyjskim kontrakcie Niemcy i Norwedzy byli gotowi odstąpić swoje sloty, aby do kolejnego zamawiającego szybciej trafiła nowa jednostka. Niemniej nietrudno się spodziewać, że realizacja zamówienia będzie wyzwaniem ze względu na zobowiązania TKMS. Stąd tak duże znaczenie ma również transfer technologii do Kanady, a z myślą o tym przedsięwzięciu działa też przedstawicielstwo niemieckiej firmy w tym kraju.
Choć władze Kanady na ten moment nie potwierdziły doniesień, które miały być jednak powtarzane przez nieoficjalne źródła CBS i innych mediów, tak wskazuje się, że publiczne ogłoszenie decyzji to kwestia czasu. Wskazuje się tu, że obok walorów okrętu podwodnego i współpracy na niwie przemysłu, dochodzi jeszcze zacieśnianie relacji polityczno-obronnych z państwami NATO. Tym bardziej, że Kanada już współdziała, na podobnej zasadzie, z Wielką Brytanią w kwestii budowy i dostawy niszczycieli serii River, opartych na brytyjskich fregatach typu 26. Także tu mowa o dużym kontrakcie jako że Royal Canadian Navy ma wzbogacić się o blisko 15 jednostek. Wraz z 12 okrętami podwodnymi w przyszłości flota wojenna kraju ma stać się jedną z mocniejszych w NATO, zabezpieczając też potrzeby obronne państwa.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Niedawni rywale zacieśniają współpracę. Navantia i TKMS razem na rzecz budowy okrętów podwodnych
Damen ma duży problem. Chodzi o budowę fregat. Belgia i Holandia wycofają się z zamówienia?
Koreański kontenerowiec z reaktorem jądrowym z aprobatą towarzystwa ABS
Niski poziom wód w Dunaju odsłonił wrak sprzed 90 lat
Saab z zamówieniem na wyposażenie nowych fregat dla niemieckich sił morskich
USA zbudują nową generację okrętów pomiarowych dla testów rakietowych