Rząd Kanady po latach oszczędzania na obronności rozpoczął największe od czasów Zimnej Wojny inwestycje w siły zbrojne. Dotyczy to także sił morskich, które ze względu na obszar kraju, obecność w Arktyce i sąsiedztwo Rosji urastają do priorytetowych. Wśród licznych, zapowiadanych zamówień, wielkie emocje dotyczą zakupu nowych okrętów podwodnych. O intratny kontrakt na 12 jednostek starają się niemiecki TKMS oraz południowokoreańska Hanwha Ocean. Decyzja prawdopodobnie zapadnie jeszcze w czerwcu, stąd rywalizacja tylko nabiera tempa.
O tym że dwóch gigantów morskiego przemysłu obronnego stara się o kontrakt w Kanadzie pisaliśmy w październiku ub.r. w tekście pt. Kanada wybiera okręty podwodne. O kontrakt rywalizują TKMS i Hanwha Ocean. Nieco wcześniej władze w Ottawie zaprosiły wspomniane firmy do składania już sprecyzowanych ofert, acz jeszcze nie padły wtedy jeszcze deklaracje, do kiedy nastąpi podjęcie decyzji. Już wcześniej oba podmioty stały się mocno aktywne w kontekście rozwijania swoich propozycji, co wiązało się też z szeregiem umów z lokalnymi firmami, z myślą o budowie bazy przemysłowej w kraju. Kanada podkreśla, że kluczem dla bezpieczeństwa, obok posiadania nowych okrętów, jest stworzenie infrastruktury z myślą o serwisowaniu tych jednostek, a potencjalnie może być mowa też o ich budowie czy tez doposażaniu w kraju, wraz z rozwojem kompetencji. Mowa tu także o tworzeniu infrastruktury z myślą o konserwacji, napraw i remontów (Maintenance, Repair, Overhaul, MRO) tych okrętów.
Przedsięwzięcie związane z modernizacją sił podwodnych Royal Canadian Navy miało swój początek w 2021 roku. Program CPSP (Canadian Patrol Submarine Project) został utworzony w 2021 roku, aby umożliwić rządowi terminowe podejmowanie decyzji dotyczących potencjalnej klasy okrętów podwodnych zastępczych i uniknąć luk w kanadyjskim potencjale okrętów podwodnych. Celem jest pozyskanie do 12 nowych jednostek.
Aktualnie znajdujące się w służbie okręty podwodne mają pozostać w służbie do poł. lat 30-tych XXI wieku. Z racji na ich wiek i wyeksploatowanie wejdą w czas stopniowego wycofywania, stąd pojawia się wyzwanie utrzymania zdolności sił morskich do działań podwodnych i ciągłości szkolenia kadr morskich. Jednostki te, znane jako typ Upholder/Victoria, pierwotnie powstały dla Wielkiej Brytanii, a Kanadzie zostały sprzedane i przekazywane odpowiednio w 2000, 2003 i 2015 roku.
Przypomnijmy, że TKMS, współpracujący z norweskim Kongsbergiem, zaoferował okręty podwodne serii 212CD, obecnie powstające dla sił morskich Norwegii i Niemiec. Oba kraje mają otrzymać pierwsze jednostki odpowiednio w 2029 i 2031 roku. Norweski okręt ma zostać zwodowany w 2027 roku. Należy tu nadmienić, że Norwegia ma otrzymać w sumie sześć okrętów, z kolei Deutsche Marine pozyska ich potencjalnie dziewięć. Stąd też pojawia się pytanie, czy mieszcząca się w Kilonii stocznia TKMS, nawet przy wsparciu innych zakładów i firm z obu krajów, podoła tak dużemu zamówieniu, tym bardziej że odpowiada ona też za dostawy okrętów podwodnych dla innych państw, m.in. Izraela i Singapuru. Stąd też nie dziwi szereg umów zawieranych w Kanadzie i rozwój oferty dla branży stoczniowej, aby móc zwiększyć moce produkcyjne. Co też istotne, jak informowały media, rządy w Berlinie i Oslo mają być gotowe do odstąpienia swoich slotów, aby szybciej dostarczyć pierwszą jednostkę dla Kanady, zapewniając jednocześnie platformę do szkoleń załóg z myślą o kolejnych.
Co należy zauważyć, TKMS, który w ub.r. został wydzielony z koncernu thyssenkrupp i rozpoczął działalność jako oddzielny byt, wchodząc też na giełdę, ma za sobą dekady doświadczenia w budowie i dostarczaniu okrętów podwodnych. Dotyczy to zarówno budowy całych serii do odbiorców z całego świata, jak i zapewniania licencji i wsparcia przy ich budowie. W ten sposób choćby mają powstać nowe jednostki dla sił morskich Indii. Przykładem współpracy są też Turcja i… Korea Południowa, które pozyskując licencję i budując swoje kompetencje morskie nie tylko zbudowały szereg okrętów podwodnych, na podstawie niemieckiego projektu, ale z czasem rozpoczęły tworzenie własnych projektów. Obecnie każdy z tych krajów przymierza się do tego, by w przyszłości zaprojektować i zbudować jednostki z napędem jądrowym, jako bardziej przystające do wyzwań XXI wieku i rosnących zdolności sił powietrznych i nawodnych w zakresie zwalczania okrętów podwodnych, a także przeciwwagi wobec innych jednostek działających pod wodą, posiadających napęd na atom. Stanowią też, a jakże, rosnącą konkurencję dla niemieckiego przemysłu okrętowego. Mimo to, dzięki doświadczeniu w kwestii projektowania, budowy i współpracy na niwie local content, TKMS nie narzeka na brak zamówień. W związku z tym firma rozbudowuje swoją infrastrukturę, pozyskała też zakład stoczniowy w Wismarze, a także zwiększa zatrudnienie, by utrzymać moce przerobowe i tempo prac.
Swoją ofertę stale rozwija drugi podmiot, południowokoreańska stocznia Hanwha Ocean, mieszcząca się w Geoje. Zaproponowała serię opartą na KSS-III Batch-II, znaną też jako typ Jang Yeongsil. Aktualnie w służbie (wprowadzone w latach 2021-2023) sił morskich Korei Południowej są trzy jednostki serii KSS-III Batch-I, budowane i dostarczane wraz z HD Hyundai Heavy Industries. W październiku 2025 roku został zwodowany pierwszy okręt z nowej podserii, ROKS Jang Yeong-sil (SS-087). Co istotne, w planach rządu w Seulu jest pozyskanie łącznie do dziewięciu takich jednostek. Są one tez oferowane m.in. do Maroka i Filipin. Potencjalnie Hanwha Ocean może też zaproponować stronie kanadyjskiej zwolnienie jednego ze slotów okrętów pierwotnie planowanych dla Korei Południowej, aby szybciej dostarczyć pierwszą do zamawiającego. Także planuje inwestycje w ramach rozwoju kanadyjskiego przemysłu okrętowego i transferu technologii.
Choć Hanwha Ocean nie ma takiego doświadczenia w przemyśle okrętowym jak konkurent, nadrabia to posiadaną bazą produkcyjną oraz rozwiniętymi zdolnościami w kwestii tempa budowy statków i okrętów. Stocznia w Geoje należy do światowej czołówki w kontekście branży cywilnej, dostarczając kontenerowce, gazowce jednostki FSRU i dla offshore do odbiorców z całego świata. Posiada też rozwinięty sektor militarny, który w ostatnich latach mocno otworzył się na eksport do innych państw. Obok potencjału technologicznego i także rozwijania współpracy na niwie local content firma podkreśla zaangażowanie w ramach koncernu Hanwha, a także wskazuje na tempo budowy okrętów, gdzie wspomniane jednostki serii KSS-III Batch-II mają być dostarczane po czterech latach prac. Tymczasem potencjalne tempo budowy 212CD, o ile nie dojdzie do opóźnień, to 7-6 lat, z możliwością przyspieszenia do 5. Szybkość budowy ma ogromne znaczenie, niemniej o wygranej mogą zadecydować też inne czynnik, jak walory samego okrętu, uzbrojenie, cena, a także inne aspekty umowy, biorąc pod uwagę współpracę na niwie politycznej oraz inwestowania w przemysł morski, zbrojeniowy i nie tylko.
Zarówno Hanwha Ocean jak i TKMS starały się wraz z czterema innymi podmiotami (włoski Fincantieri, hiszpańska Navantia, francuski Naval Group i szwedzki Saab) o pozyskanie kontraktu na okręty podwodne dla Polski w ramach programu „Orka”. W listopadzie ub.r. minister obrony, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że zdecydowano się na propozycję ze Szwecji, a umowa wykonawcza najprawdopodobniej zostanie zawarta, zgodnie z deklaracją władz, do końca czerwca tego roku. Na temat ofert niemieckiej i południowokoreańskiej pisaliśmy w tekstach m.in. Czy „Orka” może przybyć zza Odry? TKMS proponuje partnerstwo z polską branżą okrętową na rzecz 212CD i Widzieliśmy ofertę Hanwha Ocean w ramach programu „Orka”. Relacja z dziennikarskiej wizyty w Korei Południowej. Porażka nie zraziła obu firm, a w przypadku Kanady mowa o dużo większym „torcie”, niemniej doświadczenia z Polski mogą zostać wykorzystane, aby wygrać ten drugi kontrakt. Obok zastrzyku finansowego i stworzenia podwalin pod współpracę z kolejnym państwem na dekady, może to stanowić też o prestiżu, by na fali sukcesu zyskiwać umowy w kolejnych państwach. Ale kto wygra to może być kwestia jeśli nie dni, to najbliższych tygodni.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River
Dwa nowe statki rzeczne dla Viking River Cruises
Royal Caribbean wzbogaca swoją flotę o kolejnego giganta wśród wycieczkowców
Stoczniowcy kolejny raz przejdą przez Gdynię
Prom Varsovia w barwach POLSCA Baltic Ferries wrócił już na swoją linię