• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

Sensacja w branży okrętowej. Navantia oddaje pola TKMS w kwestii budowy okrętów podwodnych?

15.04.2026 22:50 Źródło: Navantia, TKMS
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Sensacja w branży okrętowej. Navantia oddaje pola TKMS w kwestii budowy okrętów podwodnych?
Navantia

TKMS i Navantia podpisały 15 kwietnia memorandum o porozumieniu w sprawie planu współpracy w zakresie budowy okrętów. W szczególności dotyczy to jednostek podwodnych, jakie mają powstawać w należących do Navantii stoczniach w Hiszpanii. Współpraca obu podmiotów, dotąd z sobą rywalizujących o kontrakty, może wydawać się zaskakująca. W praktyce może to oznaczać, że hiszpański koncern, który chciał eksportować okręty podwodne własnego projektu, zdecyduje się sięgnąć po rozwiązania niemieckie.

Zawarte porozumienie przewiduje potencjalną produkcję okrętów TKMS, w szczególności okrętów podwodnych, w stoczniach Navantia w Hiszpanii. W efekcie, dzięki tej współpracy, oba podmioty mają zyskać dzięki transferowi technologii i zwiększeniu zdolności produkcyjnych, szczególnie biorąc pod uwagę niemiecką stocznię z siedzibą w Kilonii.

– Podpisanie tego porozumienia jest ważnym sygnałem dla europejskiej obrony morskiej. W czasach, gdy wymagania naszych klientów w zakresie bezpieczeństwa rosną, a moce produkcyjne są ograniczone, kluczowe jest, aby europejskie przedsiębiorstwa przemysłowe ściślej współpracowały. TKMS i Navantia wspólnie dysponują wiedzą specjalistyczną, infrastrukturą i doświadczeniem, aby sprostać tym wspólnym wyzwaniom i wzmocnić zdolność do dostarczania rozwiązań siłom zbrojnym naszych państw partnerskich – powiedział Oliver Burkhard, prezes TKMS.

– TKMS jest od dziesięcioleci światowym liderem na rynku okrętów podwodnych niejądrowych. Podzielamy zaangażowanie firmy Navantia w przestrzeganie najwyższych standardów jakości i jasny cel, jakim jest szybka i niezawodna realizacja dostaw do naszych klientów. Niniejsze Porozumienie o Porozumieniu pozwala nam wykorzystać synergię między możliwościami naszych stoczni i działać razem jako silni europejscy partnerzy – podkreślił Volkmar Dinstuhl, Przewodniczący Rady Nadzorczej TKMS.

– Jako większościowy udziałowiec TKMS, thyssenkrupp AG ponosi odpowiedzialność za strategiczny kierunek rozwoju jednej z wiodących europejskich firm okrętowych. Naszym zadaniem jest umożliwienie TKMS zaspokojenia rosnącego międzynarodowego popytu na nowoczesne systemy okrętowe. Partnerstwo z Navantia to obiecujący sposób na osiągnięcie tego celu – wyjaśnił Miguel López, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej TKMS i prezes thyssenkrupp.

– Dziś robimy znaczący krok w kierunku realizacji naszego wspólnego celu, jakim jest wzmocnienie strategicznej autonomii i suwerenności Europy w dziedzinie obronności. Ta współpraca zapewni naszym siłom zbrojnym najnowocześniejsze zdolności, jednocześnie w pełni wykorzystując potencjał europejskich inwestycji w obronność. Jako wiodący gracze w dziedzinie marynarki wojennej i obrony, Navantia i TKMS zobowiązują się do aktywnego udziału w tym wspólnym europejskim wysiłku – powiedział Ricardo Domínguez, prezes Navantii.

– Europejskie firmy zbrojeniowe ponoszą wspólną odpowiedzialność za zdecydowane reagowanie na dzisiejsze wyzwania. Europa potrzebuje przemysłu zdolnego nie tylko do dostarczania najnowocześniejszych technologii, ale także do zapewnienia szybkich, niezawodnych dostaw i długoterminowego wsparcia, jednocześnie wzmacniając europejski ekosystem przemysłowy i wspierając jego zdolności produkcyjne – wskazał Gonzalo Mateo-Guerrero, dyrektor operacyjny Navantii.

Choć porozumień między dużymi koncernami nie brakuje, to może stanowić ogromną zmianę w kwestii ofert i eksportu okrętów podwodnych. Jak zaznaczają TKMS i Navantia, zmiany geopolityczne w ostatnich latach znacznie zwiększyły popyt na nowoczesne produkty morskie. Jednocześnie w całej Europie występują istotne wąskie gardła w zakresie mocy produkcyjnych stoczni i zasobów technologicznych. W tym kontekście oba podmioty zamierzają zbadać, w jaki sposób bliższa współpraca przemysłowa może pomóc w skuteczniejszej, szybszej i bardziej ekonomicznej realizacji projektów.

Fot. TKMS

Strony uzgodniły rozpoczęcie rozmów na szczeblu kierowniczym, opartych na wzajemnym zaufaniu i w pełnej zgodności ze wszystkimi przepisami dotyczącymi konkurencji i kontroli eksportu. Jak zostało podane wcześniej, wiąże się to z budową okrętów podwodnych opartych na projektach TKMS w Hiszpanii. Jest to o tyle zaskakujące, że Navantia dążyła do zyskania kompetencji w kwestii tworzenia tych jednostek w ramach rodzimych kompetencji, czego dowodem jest wciąż tworzona seria typu Isaac Peral, znana też jako S-80. Zaplanowana na cztery jednostki, miała stanowić znaczny skok technologiczny w porównaniu do swojego poprzednika, okrętów podwodnych serii S-70i. Projekt ten był w ostatnim czasie największym wyzwaniem dla hiszpańskiego przemysłu stoczniowego, natykając na wiele problemów w trakcie kolejnych etapów powstania, jak choćby zbyt duży ciężar okrętu, co wymagało gruntownych poprawek

Wyzwania wzrastały wraz z czasem budowy, gdyż Isaac Peral był budowany od 2005 roku, a zwodowano go dopiero w 2021. Budowa trzech kolejnych okrętów rozpoczęła się kolejno w 2007, 2009 i 2010 roku. Jeszcze kilka lat temu zakładano, że przekazanie nastąpi odpowiednio w 2024, 2026 i 2027 roku. Obecne terminy są przesunięte o kolejne dwa lata. Jednak zdaniem stoczni, jej pracownicy mieli zdobyć doświadczenie i kompetencje, a sam zakład został gruntownie zmodernizowany, stąd prace nad jednostkami dla zagranicznych klientów miałyby iść znacznie szybciej.

Navantia miała plan, by seria S-80 stała się jej nowym „towarem eksportowym”. Koncern z sukcesami buduje na rynki zagraniczne okręty nawodne, szczególnie korwety oraz jednostki pomocnicze. Ważna w tym drugim przypadku jest współpraca z brytyjskim przemysłem okrętowym, w tym celu hiszpański koncern zakupił stocznie na Wyspach i stworzył swoją brytyjską odnogę. W przypadku okrętów podwodnych tak dobrze już nie było. Nie powiodły się sprzedaż do Indii (przegrywając z TKMS) oraz w ramach programu „Orka” do Polski (tam wygrał szwedzki Saab, porażkę poniósł wtedy też TKMS).

Najwidoczniej Hiszpanie pogodzili się, że konkurencja w tym segmencie branży okrętowej jest za silna, a sami nie dadzą jej rady. Biorąc pod uwagę potrzeby sił morskich Hiszpanii na przyszłość, by utrzymały zdolności do działań podwodnych, najwidoczniej Navantia może zdecydować się budować okręty oparte na licencji niemieckiej, od TKMS, eksportując pewne elementy wyposażenia oraz zapewniając sobie transfer technologii.

Z jednej strony taką decyzję można traktować w kategorii „porażki”, jeśli Navantia zarzuci eksport serii S-80. Z drugiej jest to jednak dowód dojrzałości przemysłowej i świadomości swoich zdolności projektowych i produkcyjnych. Podobne kroki poczyniły w przeszłości branża południowokoreańska, turecka i włoska, które poprzez kupno licencji niemieckiej, stopniowo dążyły do stworzenia kompetencji u siebie. Budując okręty oparte na projekcie od TKMS, rozwijają wiedzę, by w przyszłości przejść do produkcji konstrukcji, w których będą posiadać 100% własności projektu, nie obawiając się o licencje czy ewentualne spory na linii prawnej i własności intelektualnej. Do produkcji swoich jednostek doszli już Koreańczycy, w planach mają to Turcy i Włosi. Ci ostatni wprawdzie mają sięgającą dekady wstecz tradycję budowy okrętów podwodnych, niemniej po 1989 roku koncern Fincantieri uznał, że własna próba skoku technologicznego może być zbyt kosztowna i czasochłonna, stąd zdecydował się na zakup licencji niemieckiej, na okręty podwodne serii 212A (znane tam jako typ Todaro). Po zbudowaniu, we współpracy z Niemcami, czterech jednostek, przyszła pora ma budowę czterech kolejnych w ramach serii 212 NFS, która wyróżnia się większym nasyceniem włoskich rozwiązań i wyposażenia. Dalszy kierunek to 212 NFS EVO, czyli seria w całości będąca rozwiązaniem włoskim.

Okręt podwodny ITS Todaro (seria 212A), fot. Fincantieri

Umowa Navantii i TKMS może oznaczać, podobnie jak w przypadku podmiotów z branży okrętowej z innych krajów, dążenie do uzyskania kluczowych zdolności i wiedzy w ramach przedsięwzięcia rozłożonego nie tyle na lata, ile dekady. Jeśli Navantia pójdzie podobnym kierunkiem, w przyszłości rzeczywiście może dojść do uzyskania pełnej wiedzy, by budować okręty podwodne oparte na własnym projekcie. 

VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.