• <

Aluminiowy szok w hutach, portach i na morskich szlakach do Zatoki Perskiej [ANALIZA]

Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Aluminiowy szok w hutach, portach i na morskich szlakach do Zatoki Perskiej [ANALIZA]
Załadunek aluminium na statek. Fot. Rząd brazylijskiego stanu Maranhão

Globalny deficyt aluminium spowodowany zakłóceniami w żegludze, wynikającymi z blokad cieśniny Ormuz, stał się w 2026 roku jednym z ważniejszych problemów do rozwiązania na wszystkich wiodących rynkach. W Europie wolno ożywiają się huty aluminium. Eksport boksytu w 2026 r. z Gwinei zmalał na rynek arabski, a do Chin gwałtownie wzrósł do rekordowych poziomów.

Rynek aluminium okazał się wrażliwy na wojnę w Zatoce Perskiej i miał istotny wpływ na zakłócenia zarówno po stronie podażowej, jak i popytowej na boksyt. Logistyka morska obu towarów musiała ulec korekcie. Tym bardziej, że huty chińskie postanowiły zwiększyć w 2026 r. import boksytu. Przy skokowych zmianach popytu Bliski Wschód z produkcją aluminium nabrał znaczenia dla importerów. 

- Konflikt wywołał wstrząs na rynku aluminium, który odpowiada za 9% globalnej podaży aluminium i około 20% europejskiego importu – alarmuje Sophie Dyas z S&P Global. Informuje ona, że „Platts, należący do S&P Global Energy, oszacował cenę IW Rotterdam P1020 z opłaconym cłem na 6 lipca w przedziale 525–560 USD/t, co stanowi wzrost o 64,4% w porównaniu do połowy roku. Platts oszacował cenę IW Rotterdam P1020 z nieopłaconym cłem na 6 lipca w przedziale 470–500 USD/t, co oznacza wzrost o 73,2% w porównaniu do połowy 2 stycznia.

Ceny aluminium w Rotterdamie i Japonii. Źródło: S&P Global Energy

Według danych International Aluminium Institute (IAI) globalna produkcja aluminium pierwotnego osiągnęła około 73,8 miliona ton w 2025 roku. Pięć wiodących hut w regionie Zatoki Perskiej odpowiadało za dostawy około 6,16 miliona ton, czyli około 8% światowej podaży. Ta produkcja krajów arabskich jest przeznaczona głównie na eksport. I choć podaż nie jest imponująca, to ma istotne znaczenie dla zachowania równowagi rynkowej. 

Ormuz i aluminium


Blokada cieśniny Ormuz to nie jedyna przyczyna zmniejszenia podaży aluminium. Emirates Global Aluminium (EGA) musiało wstrzymać produkcję dużego kompleksu Al Taweelah w Abu Zabi. Instalacje zostały uszkodzone w wyniku ataków rakietowych i dronów pod koniec marca 2026 r. Linie produkcyjne i rafineria tlenku glinu są stopniowo uruchamiane. 

Producent aluminium Hydro także ogłosił, że znalazł się w sytuacji kryzysowej. Klientów poinformowano, że działa w stanie wyższego zagrożenia. Huta Qatalum w Katarze o wydajności ponad 650 tys. t rocznie musiała wygaszać produkcję z powodu przerwy w dostawach gazu. W 2025 r. wyprodukowano w Qatalum około 687 tys. ton aluminium pierwotnego, nieznacznie przekraczając nominalną wydajność. 

O międzynarodowym wpływie wojny świadczy to, że Qatar Aluminium Manufacturing Company (QAMCO) odnotowała zysk netto w wysokości 768 mln QR (ok. 211 mln USD) za cały rok 2025. Udziałowiec, Qatalum (50% udziałów jest własnością QAMCO) wygenerował skorygowany dochód netto w wysokości 1,3 mld NOK.  

Wyłączenia zakładu przyniosą w 2026 r. ewidentne straty. Qatalum jest spółką joint venture. Qatar Aluminium Manufacturing Company (QAMCO) posiada 50% udziałów w Qatalum, a Norsk Hydro (Hydro Aluminium Qatalum Holding B.V.) pozostałe 50%. Z kolei QatarEnergy posiada 51% udziałów kontrolnych w QAMCO. 

Jednak powrót do pełnej wydajności będzie osiągnięty po rekonstrukcji wszystkich elementów kompleksu. A sprowadzenie nowych elementów instalacji i przywrócenie zdolności operacyjnych prawdopodobnie potrzebny będzie co najmniej rok. Szacuje się, że EGA wyprodukowało 2,4 mln ton tlenku glinu w 2025 roku i zaspokoiło 46% zapotrzebowania na surowiec. Główna instalacja produkcyjna była nieczynna przez ponad trzy miesiące, zanim została ponownie uruchomiona w lipcu br.

Huty aluminium w Zatoce Perskiej, źródło: S&P Global

Karen Norton, zastępca dyrektora ds. badań nad aluminium w S&P Global Energy CERA, powiedziała: „Spodziewamy się, że słabnąca podaż będzie miała coraz większy wpływ na ceny w drugiej połowie roku, ale mimo to nie będzie to ruch jednokierunkowy” – cytuje Sophie Dyas z S&P Global.

„Ceny mogą okresowo gwałtownie rosnąć w związku z informacjami związanymi z podażą, takimi jak opóźnienia w dostawach czy zakłócenia w produkcji, ale tendencja wzrostowa raczej się nie utrzyma” – dodała Norton. „Problemy mogą obejmować problemy z uruchomieniem hut na Bliskim Wschodzie po wcześniejszych ograniczeniach lub opóźnienia w uruchomieniu nowych mocy produkcyjnych w Indonezji”. Pełna wydajność za rok.

EGA zapowiada powrót do pełnej wydajności dopiero pod koniec bieżącego roku. Do tego, w regionie były wyłączenia produkcji w Alba Aluminium Bahrajn. W pierwszym kwartale 2026 roku produkcja Aluminium Bahrain (Alba) spadła z powodu zakłóceń w dostawach i częściowego wygaszenia pieców. Po spadku o 14% produkcja wyniosła prawie 340 tys. t rok do roku, a wolumen sprzedaży zbliżył się do 312,6 tys. ton. Spadek eksportu wyniósł 17% rok do roku. 

Analitycy IAI zajmujący się tym regionem prognozują straty w całej branży na poziomie od 3 do 3,5 miliona ton do 2026 r. To oznacza zmniejszenie dostaw o około 5%. Obecnie szacuje się, że zapasy w magazynach giełdy London Metal Exchange spadły poniżej 300 tys. t po raz pierwszy od 2022 roku. Sytuacja ta wynika z ograniczeń podażowych oraz dużego popytu, windując ceny kontraktów 3-miesięcznych w okolice 3 165 USD za tonę.

Japońskie gry w aluminium


Spektakularnym przykładem stanowi Japonia. W ostatnim czasie zanotowano wzrost japońskiej ceny za aluminium z 86 USD za tonę do 351,5 USD za tonę w ciągu sześciu ostatnich miesięcy. To zmieniło zasadniczo sposób, w jaki ten punkt odniesienia określa cenę i dyktuje warunki obrotu w regionie Azji i Pacyfiku – stwierdza Muflih Hidayat na łamach AlCircle.com.

Hidayat podkreśla, że „Japonia zajmuje decydującą pozycję największego importera aluminium pierwotnego w Azji. To sprawia, że ​​jej kwartalne rozliczenia mają ogromny wpływ na cały region”. Południowokoreańscy producenci, tajwańscy wytwórcy i przetwórcy z Azji Południowo-Wschodniej odwołują się do rozliczeń JMP [Japan Main Ports – MG] przy ustalaniu cen swoich kontraktów. „Benchmark nie tylko odzwierciedla japońskie warunki rynkowe, ale także stanowi podstawę fizycznej architektury cenowej w całym łańcuchu dostaw w regionie Indo-Pacyfiku” – wyjaśnia Muflih Hidayat.

Japonia jest poważnym eksporterem wyrobów z aluminium. Według danych o handlu międzynarodowym śledzonych za pośrednictwem platformy World Bank WITS, w 2025 r. całkowity eksport aluminium i wyrobów z niego osiągnął wartość około 2,7 mld dolarów. Japonia eksportowała wyroby z aluminium do Chin (924 mln dolarów), Korei (280 mln dolarów), Tajlandii (228,4 mln dolarów), Malezji (202,4 mln dolarów) i Stanów Zjednoczonych (190 mln dolarów) – podaje World Bank WITS.

A japońskie aluminium i komponenty do jego produkcji silnie zależą od transportu morskiego. Dlatego na ceny aluminium na rynku wpływ mają wysokości frachtu morskiego między regionami produkcyjnymi a japońskimi portami. Ważną rolę odgrywają również wspomniane wcześniej wielkości zapasów magazynowych w magazynach LME i ich przewidywana dostępność. Ważna jest również aktywność rynku wewnętrznego, a szczególnie popyt producentów z rynku motoryzacyjnego, opakowaniowego i budowlanego. 

Top 10 producentów aluminium. Źródło: IndiaIPO.in

Aluminiowy pat w Cieśninie Ormuz


Podobne czynniki mają wpływ na działalność hut aluminium w rejonie Zatoki Perskiej. Bliski Wschód odpowiada za około 8% dostaw aluminium pierwotnego, co okazało się w chwili zamknięcia Ormuz bardzo bolesne dla niektórych odbiorców, ponieważ główne zakłady hutnicze działają w takich krajach jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Arabia Saudyjska i Oman. 

Praktycznie tylko Oman ma zakład produkcyjny i port importujący komponenty usytuowany poza Zatoką Perską. Produkcja aluminium jest rentowna w krajach arabskich, bo zakłady produkcyjne korzystają z dostępu do taniej energii. Jej udział w kosztach produkcji aluminium sprawia, że region jest konkurencyjny, a produkcja aluminium rentowna. 

Wadą tego rozwiązania jest to, że huty aluminium w Zatoce Perskiej nie są samowystarczalne pod względem surowców. Są uzależnione od drożności Cieśniny Ormuz i stabilności szlaków morskich.

Właściciele hut aluminium działających w Zatoce Perskiej są importerami tlenku glinu, półproduktu rafinowanego z boksytu, który jest wsadem do elektrolizerów redukcyjnych. Efektem końcowym jest produkcja aluminium pierwotnego. Tlenek glinu dostarczany do hut w Zatoce Perskiej pochodzi głównie z Australii, Gwinei i Brazylii, a wszystkie te kraje korzystają z morskich szlaków tranzytowych przez Cieśninę Ormuz. Tym szlakiem trafiała dotąd na rynek światowy produkcja hut aluminium. I tak aluminiowe koło się zamyka. A właściwie aluminiowa kwadratura koła.

Źródła dostaw boksytu. Źródło: USGS, https://www.usgs.gov/media/images/bauxite-deposit-world-map
SOLID PORT_790_140_2024
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.