Szybkie tempo, z jakim Iran prowadzi naprawy infrastruktury zniszczonej w amerykańsko-izraelskich nalotach, zadziwia analityków i wojskowych. "The Wall Street Journal" opisuje wnioski z oględzin fotografii satelitarnych, które mają dowodzić możliwości przemysłowych Iranu, ale też mniejszej – niż deklarowanej – skuteczności nalotów. Wśród opisywanych przykładów błyskawicznych napraw jest stocznia Bandar Anzali, na wybrzeżu Morza Kaspijskiego.
Od początku wojny USA i Izraela z Iranem celem ataków są władze kraju i dowódcy wojskowi, ale też drogi, mosty, składy broni, porty oraz zakłady przemysłowe. Uzyskane przez dziennikarzy "WSJ" zdjęcia satelitarne mają wskazywać na znacząco szybsze, niż spodziewane, tempo napraw zniszczonej infrastruktury.
W relacji podkreślono, że prace naprawcze są kosztowne i wymagające, ale zaprzeczają tezom władz USA i Izraela o skali ciosów zadanych Iranowi. Przy tym wszystkim Teheran utrzymuje zdolność do ataków odwetowych na bazy USA w regionie oraz cele należące do państw Zatoki Perskiej. Nadal zagraża również bezpieczeństwu żeglugi w Cieśninie Ormuz, a za pośrednictwem rebeliantów Huti destabilizuje ruch na Morzu Czerwonym i w Cieśninie Bab al-Mandab.
W czasie wojny widocznie ucierpiały siły morskie Iranu, i to zarówno mniej znacząca marynarka sił zbrojnych, jak i bardziej istotna marynarka Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Iran nie walczy z Amerykanami z wykorzystaniem okrętów, a rakietami i dronami. Analizy dowodzą, że USA zniszczyły większość irańskich możliwości morskich, w tym zakłady naprawcze i porty.
Wśród trafionych, ale szybko naprawianych zakładów jest stocznia Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w Bandar Anzali, którą Izrael bombardował jeszcze w marcu. To ważna baza i zakład naprawczy dla tej formacji, a tamtejszy port ma znaczenie w utrzymaniu wymiany handlowej i współpracy wojskowej z Rosją. Bandar Anzali jest najważniejszym irańskim portem w regionie oraz ważnym punktem na trasie korytarza północ-południe, który zapewnia Rosji łatwy dostęp do Zatoki Perskiej i Oceanu Indyjskiego.
Port jest istotny również z punktu widzenia historii Polski. To tam przybyła ewakuowana przez Morze Kaspijskie Armia Andersa i towarzyszący jej cywile. W mieście był ośrodek dla polskich uchodźców i do dziś znajduje się tam polski cmentarz.
Oprócz tego w nocy z 23 na 24 lipca Amerykanie zbombardowali główną bazę Korpusu Strażników nad Morzem Kaspijskim. Pociski spadły na port i infrastrukturę w Zibanekarze, co potwierdziła irańska agencja IRNA. Zdaniem Teheranu, pomimo zniszczeń, nikt nie ucierpiał, ale doszło do zniszczeń.
Port Gdynia ze wzrostem przeładunków po pierwszym półroczu
Nowy kontenerowiec pod francuską banderą dołącza do floty CMA CGM
Polferries tajemniczo tłumaczy zwolnienie prezesa: rozdzielenie odpowiedzialności
Port w Kołobrzegu na razie bez przebudowy wejścia. Czy MON przekaże miastu swoje nabrzeża?
Zawarto kluczową umowę w związku z planowaną budową tunelu pod Odrą
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]