• <

Spadek przeładunków w porcie Antwerpia-Brugia

17.07.2026 14:50
Depositphotos.com

Belgijski port Antwerpia-Brugia, będący jednym z najważniejszych i największych ośrodków portowych w Europie, podsumował pierwszą połowę 2026 roku. Przeładunki w porcie spadły o 2,4%, ale ogólną sytuację jego administracja określa jako stabilną.

Antwerpia-Brugia to jeden z najważniejszych ośrodków portowych na Starym Kontynencie. To od dłuższego czasu drugi port w Europie pod względem przeładunków ogółem, jednocześnie jeden z najważniejszych hubów dla ładunków skonteneryzowanych oraz chemii. Zarząd portu podsumował pierwsze półrocze 2026 roku i poinformował o spadkach przeładunków.

Słaba drobnica

Według przekazanych przez zarząd portu Antwerpia-Brugia informacji, ogólna suma przeładunków w pierwszych sześciu miesiącach tego roku spadła o 2,4%. Port obsłużył łącznie 133,9 mln ton ładunków. Administracja portu napisała w komunikacie, że „w obliczu napięć geopolitycznych, konfliktów handlowych, wyjątkowych zakłóceń operacyjnych oraz trudnej sytuacji gospodarczej spadek ten był stosunkowo ograniczony”.

Analiza poszczególnych grup ładunkowych pokazuje, że w dużej mierze za spadek przeładunków odpowiedzialne są ładunki drobnicowe. Zrealizowano ich w porcie 4,2 mln ton, o 11,7% mniej niż przed rokiem. Import zmniejszył się o 6,1%, zaś eksport aż o 19,6%. Port dodał, że za niemal trzy czwarte tego segmentu odpowiadają żelazo i stal, których przeładunki spadły o 11,3%. Powodów takiego stanu rzeczy port dopatruje się w słabym popycie europejskiego przemysłu, amerykańskich cłach importowych, wysokich cenach energii, bunkrowania i transporty, a także niepewności dotyczącej mechanizmu CBAM i zaostrzonych europejskich kontyngentów importowych. Wszystko miało wpłynąć na ceny stali. 

Jednocześnie największym źródłem stali w pierwszej połowie 2026 roku dla portu Antwerpia-Brugia były Chiny – import stamtąd wzrósł aż o 44,8%. Wzrosły też wolumeny z Indonezji. To jednak nie wystarczyło, żeby zrekompensować całkowicie duże spadki dostaw m.in. z Indii (-50%), Wietnamu (-51%) czy Turcji (-25,7%). Spadki w kierunku eksportowym dotknęły przede wszystkim takich destynacji, jak USA (-31%), Meksyk (-27%) i Kanada (-23,6%). 

Pozostałe towary, które mieszczą się w kategorii drobnicy konwencjonalnej radziły sobie różnie. Owoce, warzywa i inne ładunki chłodnicze wzrosły o 17,4%, spadły zaś przeładunki papieru i celulozy (-8,4%) oraz drewna (-23%). Port dodał, że pod presją były też ładunki project cargo ze względu na „zakłócone harmonogramy i trudniejszy dostęp do niektórych kierunków”. 

Mocne Ro-Ro 

Przeładunki RoRo wzrosły w Antwerpii-Brugii łącznie o 5,9% – więcej było ich zarówno w relacji importowej (+4,6%), jak i eksportowej (+6,9%). Port podał, że obsłużonych zostało o 7,7% więcej nowych pojazdów – dokładnie 1 695 500. Wzrosły transporty z Japonii (+5,5%) oraz, co nie jest zaskakujące biorąc pod uwagę agresywną ekspansję tamtejszego rynku motoryzacyjnego, Chin (+25,5%), które umocniły się na pozycji podstawowego źródła nowych pojazdów. Co ciekawe, pomimo amerykańskich ceł importowych, wzrósł eksport nowych pojazdów do USA (+4,8%). Spore wzrosty zaliczyły inne kierunki eksportowe w tej grupie towarowej: do Irlandii wyeksportowano 10,7% więcej ładunków RoRo, zaś do Skandynawii aż 29,6% więcej. Mniej pojazdów popłynęło natomiast na Półwysep Iberyjski (-23%), na Wyspy Brytyjskie ogółem (-3,9%). 

Fot. Port Antwerpia-Brugia

Suche masowe – delikatnie w górę

W pierwszej połowie roku w Anwerpii-Brugii przeładowano łącznie 6,9 mln ton ładunków masowych suchych. Stanowi to wzrost o 2,2% z analogicznym okresem poprzedniego roku. Wzrosły przeładunki w relacji importowej – o 3,9%, w eksporcie towaru było mniej więcej tyle samo (-0,3%). 

W tej grupie ładunkowej największą grupę produktową stanowią nawozy. Przeładowano ich w porcie mniej o 1,3%, choć jest to wciąż wolumen stabilny. Nastąpiły jednak znaczne przetasowania pod względem kierunku importowego – aż o 58% mniej nawozów dotarło z Maroka, import z Kanady spadł o 14%. W to miejsce wzrosły wolumeny z USA (o 52,8%), ale także z Brazylii, Chin i Egiptu. O ile ze Stanów przypłynęło znacznie więcej nawozów, to mniej w tym kierunku z Antwerpii-Brugii wypłynęło – nastąpił spadek eksportu do USA o 20,8%. Do Wielkiej Brytanii zaś wyeksportowano mniej o 27,8%. Niemal podwoił się natomiast eksport do Meksyku. 

Port podał również, że spore spadki dotyczyły zbóż (-32,2%) i kaolinu (-37,4%), ale przede wszystkim węgla (-99%), którego przeładunki były praktycznie zerowe. 

Płynne masowe ze zmyłką

O 1,9% zmniejszył się segment ładunków płynnych masowych, choć po słabym początku roku w marcu nastąpiło odbicie. 

Finalnie produkty ropopochodne spadły nieznacznie, bo o 1,2%, ale różnice między poszczególnymi kategoriami produktów były duże. Silnie wzrosła benzyna surowa (31,1%), choć port zaznacza tutaj, że wzrost ten podyktowany jest niskim punktem wyjścia, bo 2025 rok pod tym względem był słaby i obecnie wolumeny powróciły do poziomów z lat 2023-24. Aż o 47% wzrosły przeładunki oleju opałowego. 

Były też rzecz jasna spadki. Olej napędowy spadł o 25,7%. Port argumentuje, że „eksport zmniejszył się, a diesel w dużej mierze pozostał w Unii Europejskiej”. O 26,4% spadły przeładunki kerozyny. 

Mniej było także chemii. Chemikalia podstawowe spadły o 7,7%. Co ciekawe, nastąpiła poważna zmiana stosunków handlowych z USA – import stamtąd wzrósł o 23,7%, zaś eksport do USA spadł o 24,6%. 

Na zbliżonym poziomie pozostały przeładunki LNG (lekki wzrost o 1,3%), choć administracja portu dodaje, że wynik ten zawdzięcza przede wszystkim silnemu pierwszemu kwartałowi, który zrekompensował spadek w drugim. 23 marca do Zeebrugge, wchodzącego w skład kompleksu portowego Antwerpia-Brugia, zawinął ostatni gazowiec z LNG z Kataru. Łącznie import z tego kierunku spadł aż o 66,7%, w to miejsce wskoczyli jednak Amerykanie, którzy dostarczyli o 49,5% więcej gazu. Rósł import LNG z Rosji – finalnie wolumen ten podniósł się o 12,5%. Port twierdzi, że to reakcja na wprowadzenie europejskiego zakazu importu, który wejdzie w życie z 2027 rokiem. 

Kontenery wciąż kluczowe

Antwerpia-Brugia pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków w segmencie ładunków skonteneryzowanych, choć i tutaj zanotowała spadek. Wyniósł on 1,5% w ujęciu TEU oraz 3,6% w ujęciu tonażowym. Import zmniejszył się o 2,9%, zaś eksport o 4,1%. Szczególnie spadł eksport pełnych kontenerów – o 5,7% – co jest smutnym podsumowaniem kiepskiej kondycji eksportowej gospodarki Europy Zachodniej. 

W porcie obsłużono za to o 13,7% więcej pustych kontenerów, głównie poprzez spory wzrost eksportu takowych (o 31%). Taka nierównowaga między importem i eksportem wynika z wielu czynników, w tym rzecz jasna z ogólnej kondycji europejskiego przemysłu i gospodarki, ale również z zakłóceń, jakie miały miejsce w pierwszej połowie roku. Port podaje, że czterodniowy strajk w łańcuchu żeglugowym w marcu spowodował utratę około 100 tys. TEU, kwietniowy wyciek ropy przy nabrzeżu Deurganckdok zabrał kolejne 85 tys. TEU, a za utratę 75 tys. TEU odpowiada protest pilotów w czerwcu. Wszystko to powodowało, że statki były przekierowywane.

Co ważne, Antwerpia-Brugia przygotowuje się także do zwiększenia przepustowości kontenerowej. Zarząd ośrodka podał, że prowadzone są kolejne kroki w celu rozwoju projektu Extra Container Capacity Antwerp. W jego ramach w Antwerpii, przede wszystkim na lewej stronie Skaldy, powstać ma miejsce na kolejne miliony kontenerów. Docelowo ma to zwiększyć możliwości portu o 7,1 mln TEU rocznie. 

Fot. Depositphotos

Statków też mniej

Według statystyk, do portu Antwerpia-Brugia w pierwszym półroczu tego roku zawinęło dokładnie 9773 statki, co oznacza spadek o 4,4% do zeszłego roku. Łączna pojemność brutto tych jednostek była o 3% niższa i wyniosła 315,8 mln GT. 

Do Zeebrugge zawinęło w tym czasie także 77 statków wycieczkowych, na pokładach których przypłynęły 203 tys. pasażerów. To sporo mniej niż w zeszłym roku, bo aż o 21,5%. 

Port reaguje na świat

Wyniki portu Antwerpia-Brugia można w dużej mierze tłumaczyć wydarzeniami o charakterze gospodarczym, ale przede wszystkim geopolitycznym. Kolejny kryzys na Bliskim Wschodzie wpłynął na przepływy handlowe z krajami tamtego regionu. Import z krajów położonych wokół Zatoki Perskiej spadł aż o 57%. Linie żeglugowe zostały w zasadzie zmuszone do szukania alternatywnych tras i omijania tego rejonu świata. 

Port Antwerpia-Brugia zaznacza, że choć straty netto ładunków związane z Zatoką Perską wyniosły około 2,2 mln ton, to najważniejszy wpływ tej sytuacji ma charakter pośredni i polega przede wszystkim na podniesieniu kosztów energii, bunkrowania i transportu, jak również zakłóceniach w łańcuchach dostaw. 

Źródła innych czynników o charakterze geopolitycznym należy upatrywać po drugiej stronie świata – w USA. Polityka handlowa Stanów Zjednoczonych w dużej mierze wpłynęła na destabilizację przepływów handlowych na całym świecie. Co prawda USA pozostały największym partnerem handlowym portu Antwerpia-Brugia, ale zanotowano tutaj też spadki – import pełnych kontenerów z USA spadł o 10,4%, eksport do USA zmniejszył się o 16,5%, eksport konwencjonalnej drobnicy ze stalą na czele spadł aż o 32%. 

Z tej sytuacji korzystają rzecz jasna Chiny, które zdobywają obecnie przede wszystkim rynek motoryzacyjny w Europie. 

Pierwsza połowa roku pokazuje, że Port Antwerpia-Brugia nadal pełni swoją rolę jako brama do Europy, nawet w wyjątkowych okolicznościach. Przepływy handlowe stale dostosowują się do nowej rzeczywistości geopolitycznej. Wymaga to elastyczności od naszej społeczności portowej i podkreśla znaczenie dalszych inwestycji w przepustowość, efektywną infrastrukturę oraz zrównoważoną logistykę. Jednocześnie sytuacja międzynarodowa pozostaje niezwykle niepewna. Dlatego Europa musi nadal koncentrować się na silnej polityce przemysłowej i konkurencyjnym klimacie inwestycyjnym – skomentował Rob Smeets, prezes Portu Antwerpia-Brugia.

fot. Depositphotos


SOLID PORT_790_140_2024
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.