Trzej globalni przewoźnicy kontenerowi – Cosco Shipping Lines, Hapag-Lloyd i Maersk – zdecydowali o usunięciu Hamburga z rotacji serwisu North Europe–East Mediterranean (NEMX/EMX). Od początku sierpnia 2026 r. niemiecki port rzeczny zostanie zastąpiony przez głębokowodny port w Wilhelmshaven.
Nowa rotacja obejmuje porty: Felixstowe – Wilhelmshaven – Bremerhaven – Antwerpia – Pireus – Izmit – Stambuł (Ambarli) – Gemlik – Izmit – Felixstowe. Dla Hamburga jest to kolejny sygnał, że armatorzy coraz częściej stawiają na porty zapewniające szybszą obsługę największych kontenerowców i krótszy czas rejsu.
Jednym z głównych powodów rosnącej atrakcyjności Wilhelmshaven jest jego lokalizacja. JadeWeserPort znajduje się bezpośrednio nad Morzem Północnym i jest jedynym niemieckim portem głębokowodnym, do którego największe kontenerowce świata mogą zawijać niezależnie od pływów.
Hamburg ma zupełnie inną charakterystykę. Port leży około 100 kilometrów w górę Łaby, dlatego statki muszą poświęcić dodatkowy czas na wejście do portu i jego opuszczenie. Oznacza to nawet kilka godzin więcej w każdą stronę, zależnie od warunków nawigacyjnych, natężenia ruchu i ograniczeń wynikających z zanurzenia jednostek.
W dobie presji na skracanie czasu transportu i ograniczanie kosztów paliwa taka różnica ma coraz większe znaczenie dla armatorów. Nieprzypadkowo właśnie Wilhelmshaven od kilku lat rozwija się jako jeden z głównych niemieckich hubów dla największych serwisów oceanicznych.
Mimo tej decyzji Hamburg pozostaje największym portem morskim Niemiec i jednym z najważniejszych portów kontenerowych Europy. W 2025 r. przeładowano tam około 7,8 mln TEU, co oznaczało niewielki wzrost w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Port korzystał przede wszystkim z większych przewozów z Chinami i Indiami, choć jednocześnie odnotował spadki w wymianie z USA.
Oznacza to, że nie można mówić o ogólnym spadku przeładunków kontenerowych w Hamburgu. Dane pokazują raczej zmianę struktury handlu niż odpływ ładunków z portu jako całości.
Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji o wycofaniu Hamburga z serwisu NEMX niemieckie media zwracały uwagę, że nowa współpraca Maerska i Hapag-Lloyd może wzmacniać rolę Wilhelmshaven oraz Bremerhaven kosztem portu nad Łabą.
"DIE WELT" informował, że nawet około 10 proc. wolumenu obsługiwanego przez Hapag-Lloyd może zostać przeniesione do innych niemieckich portów. Według gazety Hamburg liczy na zrekompensowanie części tych strat dzięki wejściu armatora MSC do spółki Hamburger Hafen und Logistik AG (HHLA) – operatora większości terminali kontenerowych w porcie w Hamburgu i kluczowej firmy odpowiadającej za rozwój infrastruktury przeładunkowej.
Komentatorzy niemieckiego rynku portowego podkreślali jednocześnie, że każda decyzja o pominięciu Hamburga przez duży serwis oceaniczny ma nie tylko wymiar biznesowy, ale także wizerunkowy. Przez dziesięciolecia Hamburg był pierwszym wyborem dla połączeń dalekomorskich do Niemiec, dlatego zastępowanie go przez Wilhelmshaven jest odbierane jako sygnał zmieniającego się układu sił.
Samo usunięcie Hamburga z jednego serwisu nie oznacza utraty pozycji lidera niemieckiego rynku kontenerowego. Jest jednak wyraźnym sygnałem, że armatorzy coraz częściej przedkładają efektywność operacyjną nad historyczne znaczenie portu.
Dla Wilhelmshaven to kolejny dowód, że inwestycje w głębokowodny terminal zaczynają przynosić efekty. Jeszcze kilkanaście lat temu JadeWeserPort był krytykowany za niewystarczające wykorzystanie swoich możliwości. Dziś coraz częściej przejmuje funkcję głównego niemieckiego portu dla największych statków oceanicznych, a decyzja Maerska, Hapag-Lloyd i Cosco wzmacnia ten trend.
Port Gdynia ze wzrostem przeładunków po pierwszym półroczu
Zarząd portów odpowiada na krytykę ws. finansowania Przylądka Pomerania. "Środki są zabezpieczone"
Nowy kontenerowiec pod francuską banderą dołącza do floty CMA CGM
Polferries tajemniczo tłumaczy zwolnienie prezesa: rozdzielenie odpowiedzialności
Port w Kołobrzegu na razie bez przebudowy wejścia. Czy MON przekaże miastu swoje nabrzeża?
Zawarto kluczową umowę w związku z planowaną budową tunelu pod Odrą
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz