• <

Miami: Kapitan holownika korzystał z telefonu komórkowego, zginęło troje dzieci

AL

28.07.2026 12:24
Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Miami: Kapitan holownika korzystał z telefonu komórkowego, zginęło troje dzieci
Fot.: Southern District of Florida

Kapitan holownika, który w lipcu 2025 roku doprowadził do tragicznego wypadku na zatoce u wybrzeży Stanów Zjednoczonych, przyznał się do winy. Zginęło wówczas troje dzieci uczestniczących w obozie żeglarskim. Według śledczych przyczyną były poważne zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa żeglugi, jak prowadzenie jednostki z ograniczoną widocznością, brak wyznaczonego obserwatora oraz korzystanie z telefonu komórkowego podczas rejsu.

Do wypadku doszło dokładnie rok temu, 28 lipca. 46-letni kapitan tzw. pchacza przemieszczał 33-metrową barkę przez zatokę Biscayne. Jak czytamy w komunikacie federalnego sądu rejonowego w USA, barka załadowana odpadami budowlanymi, znacznie ograniczała widoczność z powodu nadbudówki i żurawia znajdujących się na jej pokładzie, a mimo to nie wyznaczono członka załogi odpowiedzialnego za prowadzenie obserwacji, co – jak podkreślają śledczy – było naruszeniem podstawowych zasad bezpieczeństwa nawigacji. 

„W tym samym czasie żaglówka z instruktorem oraz pięciorgiem dzieci z pobliskiego obozu żeglarskiego utraciła wiatr i zatrzymała się bezpośrednio na kursie holownika z barką. Z powodu ograniczonego pola widzenia oraz braku obserwatora kapitan holownika nie zauważył jej. Barka staranowała żaglówkę, zanurzając ją pod swoim kadłubem” – czytamy.

Spod żaglówki wydostało się dwoje dzieci z instruktorem. Pozostała trójka utonęła. 

Śledczy ustalili również, że kapitan korzystał z telefonu komórkowego podczas prowadzenia jednostki. Analiza kryminalistyczna urządzenia wykazała aktywność internetową w czasie, gdy holownik znajdował się w rejsie, również w okresie zbliżonym do momentu kolizji.

– Troje dzieci straciło życie w tragedii, której nigdy nie powinno dojść. Kapitan jednostki przyznał, że jego przestępcze zaniedbanie podstawowych zasad bezpieczeństwa morskiego doprowadziło do tej śmiertelnej kolizji – powiedział Jason A. Reding Quiñones, prokurator federalny dla Południowego Dystryktu Florydy.

Kapitan przyznał się do winy w związku z zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci na morzu. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. O wymiarze kary zdecyduje sąd federalny.

SOLID PORT_790_140_2024
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.