• <
UNIWERSYTET_MORSKI_GDYNIA_1100x200

Zabytkowa beczka z dna Bałtyku odkryta przy budowie elektrowni jądrowej

Strona główna Energetyka Morska, Wiatrowa, Offshore Wind, Offshore Oil&Gas Zabytkowa beczka z dna Bałtyku odkryta przy budowie elektrowni jądrowej
Kadr z filmu ROV: Karol Jacob, opracowanie graficzne: Olga Łakomska, projekt: Baltic Diving Solutions / Polskie Elektrownie Jądrowe

W Ośrodku Kultury Morskiej w Gdańsku zaprezentowano wyjątkowy obiekt – zabytkową, kilkusetletnią beczkę odkrytą podczas prac prowadzonych w związku z budową pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.

– Do odkrycia doszło podczas badań UXO dna Bałtyku (Unexploded Ordnance), kilkanaście metrów od brzegu plaży choczewskiej, gdzie przygotowujemy teren pod budowę elektrowni jądrowej. Beczka leżała na głębokości około 19 metrów, metr pod dnem morskim, skąd została podjęta przez nurków pod nadzorem archeologa podwodnego – mówił Daniel Skoczylas, starszy specjalista ds. archeologii PEJ. – Badania nadal trwają, więc nie wykluczamy pojawienia się kolejnych materiałów zabytkowych.

Obecnie prowadzone prace mają na celu wykrycie i neutralizację niewybuchów oraz niewypałów na obszarach przeznaczonych pod inwestycję i towarzyszącą jej infrastrukturę. Prowadzone są przez wyspecjalizowane zespoły z wykorzystaniem badań geofizycznych oraz analiz historycznych.

Jak dodał Daniel Skoczylas, dbałość o dziedzictwo kulturowe jest bardzo ważnym elementem realizacji inwestycji. – Do tej pory rozpoznaliśmy i udokumentowaliśmy głównie obiekty z okresu II wojny światowej, m.in. pozostałości karabinu Mauser oraz łuski.

Fot.: Paweł Jóźwiak / Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku

- Zabytkowe znalezisko wstępnie datujemy na okres między XV a XVII wiekiem. To dla nas duża ciekawostka historyczna, ponieważ nie ma zbyt wielu takich obiektów w naszych zbiorach. Przed konserwatorami jeszcze sporo pracy – mówił podczas konferencji prasowej dr Marcin Westphal, zastępca dyrektora ds. merytorycznych Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Beczka zostania poddana teraz szczegółowym badaniom, m.in. rentgenowskim, które pozwolą bliżej określić metodę jej konserwacji. Według wstępnych hipotez może być pozostałością ładunku jednego z późnośredniowiecznych lub wczesnonowożytnych statków żeglujących po Bałtyku. Podejrzewa się także, że znajdują się w niej bryłki żelaza typu osmund, surowca sprowadzanego w dużych ilościach m.in. ze Szwecji do Gdańska, gdzie był przerabiany w lokalnych hamerniach.

– Takie znaleziska, zwłaszcza w kontekście odkryć wraków z osmundem dokonanych w ostatnich latach na morskich obszarach Szwecji i Niemiec, pozwalają lepiej poznać sposoby znakowania ładunków, organizację transportu morskiego oraz przebieg kluczowych szlaków handlowych łączących niegdyś największe miasta portowe Bałtyku – mówiła dr Anna Rembisz-Lubiejewska z Sekcji ds. Ochrony Morskiego Dziedzictwa Kulturowego NMM.

Jak dodała, do tej pory w polskich obszarach morskich odkryto tylko dwa wraki z takim ładunkiem – XV-wieczny statek handlowy „Miedziowiec” i wrak XVII-wiecznego „Rudowca”. – Na tej beczce znajdują się podobne znaki kupieckie. Prawdopodobnie są to oznaczenia wskazujące, do kogo należał zakupiony ładunek. W tym przypadku szczególnie interesujące jest to, że znaki znajdują się z dwóch stron, co może sugerować oznaczenia zarówno sprzedającego i kupującego, jak i wytwórcy beczki.

Fot.: Paweł Jóźwiak / Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku

Identyfikacja, bezpieczne wydobycie i zabezpieczenie zabytkowych obiektów spoczywających na dnie Bałtyku to jedno z wyzwań stojących przed Polskimi Elektrowniami Jądrowymi. W rozmowie z portalem GospodarkaMorska.pl Marcin Skolimowski, rzecznik prasowy PEJ, zaznaczył, że jest to bardzo złożony projekt.

– To pierwszy projekt realizowany na taką skalę, w tej lokalizacji i w tak wymagających uwarunkowaniach, dlatego stojące przed nami wyzwania mają bezprecedensowy charakter. Mamy ich pełną świadomość i intensywnie nad nimi pracujemy. Pojawiają się one w wielu obszarach – zarówno na lądzie, jak i na morzu – jednak właściwe zarządzanie sprawia, że nie tylko nie zakłócają realizacji inwestycji, lecz mogą również przynieść dodatkowe korzyści. Dobrym przykładem są odkrycia archeologiczne. Z punktu widzenia projektu stanowią one wyzwanie, ponieważ wymagają odpowiedniego zabezpieczenia i opieki. Dlatego przy wszystkich pracach ziemnych – zarówno na lądzie, jak i na morzu – obecny jest archeolog, który nadzoruje działania, identyfikuje cenne znaleziska, wydobywa je i przekazuje do muzeum.

– To pokazuje, w jaki sposób podchodzimy do wyzwań: zależy nam nie tylko na terminowej realizacji inwestycji, z udziałem polskich firm, lecz także na maksymalnym wykorzystaniu jej pozytywnego wpływu. Jeśli możemy przy tym wzbogacić dziedzictwo kulturowe, traktujemy to jako szczególną wartość i dodatkową korzyść płynącą z realizacji projektu – mówił Marcin Skolimowski.

Jak dodał, prace przygotowujące teren pod budowę elektrowni cały czas trwają.

– Zakończyliśmy ich kluczowy etap, obejmujący m.in. usunięcie roślinności. W ubiegłym roku wystąpiliśmy o pozwolenie na realizację kolejnego etapu i mamy nadzieję, że w tym roku będziemy mogli go rozpocząć. Obejmie on niwelację terenu, tak aby został on odpowiednio wyrównany oraz przygotowany pod zaplecze niezbędne do budowy. Równolegle, co dobrze pokazuje skalę i złożoność całego przedsięwzięcia, prowadzone są intensywne prace projektowe. Dostosowujemy elektrownię jądrową do specyfiki konkretnej lokalizacji oraz panujących warunków. W ubiegłym roku nasz generalny wykonawca, firma Bechtel, przeprowadził szczegółowe badania geologiczne w rejonie tzw. wysp jądrowych, czyli tam, gdzie powstaną reaktory. W bieżącym roku pogłębione badania objęły pozostały obszar lądowy elektrowni oraz teren morski – kontynuował Marcin Skolimowski.

Zebrane dane pozwolą dobrać optymalne rozwiązania projektowe, które zapewnią bezpieczne i efektywne funkcjonowanie elektrowni, której budowa ma rozpocząć się w 2028 roku.

– W marcu tego roku złożyliśmy wniosek o zezwolenie na budowę do Państwowej Agencji Atomistyki, która ma dwa lata na jego rozpatrzenie od momentu potwierdzenia kompletności dokumentacji. Kolejnym istotnym krokiem będzie uzyskanie pozwolenia na budowę od wojewody pomorskiego – wniosek w tej sprawie planujemy złożyć w przyszłym roku, tak aby umożliwić rozpoczęcie budowy w 2028 roku zgodnie z przyjętym harmonogramem – podsumował rzecznik prasowy Polskich Elektrowni Jądrowych.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.