W akademickim środowisku morskim i nie tylko wielkie zainteresowanie wzbudziła informacja odnośnie zbudowania nowego żaglowca szkolnego dla Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Biorąc pod uwagę wiek i stan mającego 44-lata Daru Młodzieży pojawia się pytanie, jaki będzie jego następca. Podczas Forum Gospodarki Morskiej 2025 rektor gdyńskiej uczelni morskiej przedstawił szereg informacji na ten temat.
W trakcie tegorocznego Forum Gospodarki Morskiej 2025, które odbyło się 10 października w rektor Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, prof. dr hab. inż. kpt. ż.w. Adam Weintritt, omówił zagadnienia związane z żaglowcem szkolnym dla morskiej uczelni. Podkreślił przy tym, że starania o pozyskanie nowej jednostki sięgają 28 czerwca 2021 roku, gdy został ogłoszona uchwała Senatu UMG „dt. budowy nowego żaglowca szkoleniowego”. Trzy lata później, 18 września 2024 roku, powołano Zespół ds. budowy następcy Daru Młodzieży, a w lutym 2025 roku miały też miejsce Wstępne Konsultacje Rynkowe. Jednocześnie, między listopadem 2024 roku a styczniem 2025 roku odbywały się prace nad projektem koncepcyjnym.
Decydujące aspekty tego etapu prac, trwające blisko cztery lata, miały swój finał w II poł. tego roku. 23 czerwca rozpoczęto prace nad opracowaniem dokumentacji do przetargu pt. „Zaprojektuj i zbuduj Następcę Daru Młodzieży”. Niejako finałem była ogłoszona 30 września uchwała Rady Ministrów w sprawie ustanowienia programu pn. „Budowa statków dla uczelni morskich w latach 2025-2029”. Należy nadmienić, że swój statek naukowo-badawczy otrzyma także Politechnika Morska w Szczecinie, będzie to następca obecnego Nawigatora XXI. Rektor Uniwersytetu Morskiego podkreślił przy tym, że ogłoszenie decyzji i przeznaczenie na ten cel blisko miliarda złotych zostało pozytywnie odebrane tak wśród polityków wszystkich opcji, jak i media oraz społeczeństwo, co świadczy o zrozumieniu roli tego przedsięwzięcia.
- Polskie stocznie budowały i mam nadzieję nadal będą budowały żaglowce. To są najlepsze statki na świecie, budowane w naszych zakładach. Powinniśmy być z tego dumni. Mam nadzieję, że ten nowy statek również zostanie wybudowany w polskiej stoczni, chociaż będziemy musieli otworzyć otwarty przetarg. Mogą wszyscy wystartować, ale mam nadzieję, że wybór trafi na polską stocznię - podkreślił rektor uczelni.
Choć program ma wpisany jako rok startu 2025, tak podany przez uczelnię harmonogram realizacji budowy nowego żaglowca zakłada, że podpisanie umowy na zaprojektowanie i wykonanie jednostki nastąpi, tak jak i cięcie blach, odpowiednio w I i II poł. 2026 roku. Położenie stępki odbyłoby się w I kwartale 2027 roku, natomiast w III lub IV jednostka byłaby gotowa do zwodowania. Jeszcze w I kwartale 2028 roku zostałyby uruchomione silniki napędu żaglowca, a on sam rozpocząłby próby morskie, poprzedzające jego przekazanie. Choć na wykresie wskazano, że dostarczenie miałoby miejsce w poł. 2028 roku, tak przez kolejne miesiące będzie odbywało się doposażanie jednostki, najprawdopodobniej w specjalistyczny sprzęt i inne wyposażenie, z myślą o edukacji oraz komforcie pobytu na pokładzie. W końcu 2029 roku pierwsi kadeci rozpoczęliby praktykę morską. Ambitny plan Uniwersytetu Morskiego, ogłoszony podczas inauguracji roku akademickiego 2025/2026, zakłada, że obecni pierwszoroczni studenci jeszcze w trakcie swojej edukacji morskiej będą mieli zaszczyt być wśród pierwszych, którzy wypłyną w morze na nowym żaglowcu.
W dalszej części wystąpienia rektor placówki wskazał założenia inwestycji, wśród nic kontynuację edukacji morskiej na najwyższym poziomie. Oznacza to dostęp do najnowszej technologii na pokładzie i kształtowanie wśród studentów UMG i uczniów szkół średnich (o profilach morskich, z którymi uniwersytet współpracuje) pracy w zespole. Do tego, biorąc pod uwagę specyfikę pobytu na żaglowcu, oznaczałoby to także rozwój sprawności fizycznej poprzez wyrobienie cech motorycznych, takich jak siła, szybkość, zręczność i inne. Przykładem związanych z tym czynności jest obsługa żagli. Jak wielokrotnie podkreślali członkowie kadry akademickiej gdyńskiej uczelni, nowy żaglowiec będzie połączeniem technologii i tradycji XXI i XIX wieku. Jest to typowe dla edukacji morskiej na całym świecie, a także największe uczelnie morskie świata, kształcące tak cywilne, jak i wojskowe kadry, posiadają na swoim stanie żaglowce, pełniące też funkcje nierzadko ambasadorów ich państw podczas długotrwałych, dalekich rejsów. Przykładem tego jest także żaglowiec ORP Iskra, na którym kształcą się podchorążowie Akademii Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte w Gdyni.
Do innych założeń, wynikających ze wspomnianej funkcji „ambasadora” należy udział w międzynarodowych regatach i zlotach żaglowców, co wiąże się z promocją polskiej tradycji i kultury morskiej, a także popularyzacji żeglarstwa i edukacji morskiej, także z myślą o wzbudzaniu zainteresowania ścieżką kariery związaną z morzem. Do tego dochodzi uczelnie szacunku do morza i zachowanie równowagi między teorią a praktyką. Wyjścia w morze są kluczowe dla osób, które w przyszłości będą pracować na statkach, tu nie da się sprowadzać tego tylko do nauki w salach dydaktycznych czy symulatorach. Ponadto edukacja wiąże się z poznawaniem zwyczajów i ceremoniału morskiego, obsługi masztów i żagli, manewrów portowych i czynności pomocniczych. Do tego dochodzi kształcenie w zakresie najnowszych rozwiązań technologicznych, w tym automatyki, elektroniki, informatyki, a nawet technologii kosmicznych (komunikacja i pozycjonowanie).
Prof. Adam Weintritt wspomniał też o historii polskich żaglowców szkolnych, przypominając kolejno Lwów (1920-1929), Dar Pomorza (1930-1982) i oczywiście Dar Młodzieży. Omówił sylwetki kapitanów statków oraz przypomniał najsłynniejsze rejsy, w tym na równik oraz dookoła świata.
Czytaj więcej: Uniwersytet Morski czeka na nowy żaglowiec. Start budowy już w przyszłym roku?
Duże zainteresowanie wzbudziły wstępne założenia dotyczące nowego żaglowca. Ma być to jednostka pełnorejowa, posiadająca trzy maszty o długości 54,7 metra (żagli: rejowych 5+5+4, kliwry 5, sztaksle 3+3, bezan). Kadłub będzie miał ok. 96 metrów długości (bez bukszprytu) i do 6 metrów w zanurzeniu. Będzie więc nieco większy od swojego poprzednika, mającego bez bukszprytu 94,2 metry długości. Do tego ma posiadać klasę lodową L3.
Załoga ma liczyć 33 osób, ponadto jednostka będzie posiadała miejsce, by przyjąć do 120 praktyków i 12 pasażerów (np. gości, naukowców). Projekt zakłada polepszenie warunków bytowych dla studentów, co oznacza kubryki 4- i 8-osobowe oraz więcej węzłów sanitarnych. Rektor zaznaczył przy tym zadbanie o przestrzeń dla mężczyzn i kobiet, wskazując że gdy Dar Młodzieży powstawał, wszyscy studenci byli płci męskiej. Obecnie stale rośnie odsetek studentek co roku przyjmowanych w mury uczelni i co za tym idzie, uczestniczących też w rejsach. Także załoga stała ma zyskać na komforcie, gdyż każdy jej członek dostanie jednoosobową kabinę wraz z łazienką.
W maszynowni znajdzie się hybrydowy silnik główny o mocy 80-85% napędu głównego, uzupełniany o elektryczny. Autonomiczność wyniesie ok. 25 dni. W składzie wyposażenia znajdą się Integrated Bridge System (IBS), GMDSS dla stref A1, A2, A3 i A4, a także systemy do komunikacji szerokopasmowej, radiowej, satelitarnej i GSM 59.
Należy wziąć pod uwagę, że zainteresowanie budzi nie tylko przyszła budowa, a więc i zaangażowanie podmiotów z branży morskiej, w tym stoczniowej. Został też ogłoszony ogólnopolski konkurs na nazwę następcy Daru Młodzieży, którego celem jest wyłonienie najbardziej oryginalnej i adekwatnej, która w przyszłości stanie się częścią jego wizytówki podczas międzynarodowych rejsów i spotkań. Pojawiło się już szereg propozycji, podkreślających historię i kulturę Polski, w tym zawężając je do kontekstu morskiego. Pojawiają się sugestie odnośnie nazw w języku polskim, ale też angielskim i łacińskim, biorąc pod uwagę wspomnianą rolę ambasadora i kwestię wymawialności nowej nazwy. Podjęcie decyzji najprawdopodobniej nastąpi jeszcze przed rozpoczęciem budowy, a jak wspomniał rektor UMG, żaglowiec będzie „czwartym w sztafecie”, jako kontynuator bogatej, ponad 100-letniej historii polskiego szkolnictwa morskiego.
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
00:01:35
Statek kosmiczny obcych czy nazistowski bunkier pod wodą? Dziwne odkrycie w głębinach Bałtyku
Norwesko-polskie spotkanie przy byłym ORP Sokół. Okazja do wspomnień i rozmów o przyszłości
Blisko 60 tysięcy odwiedzających wystawę „Bałtyk. Morze zielonej energii”
Oceania wyruszyła po raz 40-ty na Spitsbergen
Pomorska Nagroda Muzealna za badania nad stratami wojennymi m.s. Piłsudski
Dni Morza z atrakcjami. Zapowiedziano pokazy i paradę morską
Dar Młodzieży na Bahamach. Żaglowiec doznał awarii systemu klimatyzacji