Po niemal sześciu dekadach służby szkolny statek Franek Zespołu Szkół Morskich w Darłowie zakończył swoją misję. 19 czerwca jednostka po raz ostatni pełniła funkcję statku szkoleniowego. Teraz czeka ją nowe życie – ma zostać przekształcona w pływające muzeum.
Jak podkreśla Urząd Miasta w Darłowie, Franek był pierwszym statkiem dla tysięcy marynarzy, rybaków i mechaników okrętowych, którzy właśnie na jego pokładzie stawiali swoje pierwsze kroki w zawodzie.
Symboliczne pożegnanie jednostki odbyło się podczas tegorocznych Dni Morza. Uroczystości rozpoczęła msza święta odprawiona na pokładzie statku zacumowanego przy Terminalu Turystycznym w Darłówku Zachodnim. Tego samego dnia otwarto również wystawę „Franek. Morska Szkoła Życia”, przygotowaną z myślą o absolwentach, mieszkańcach oraz turystach.
– To są zawsze smutne momenty, kiedy coś się kończy. Smutne, ale nieuniknione. Spędziłem na morzach i oceanach ponad pięćdziesiąt lat, a ostatnie dziesięć lat na Franku – mówił w rozmowie z TVP Szczecin kapitan jednostki Edmund Weyer.
Historia Franka rozpoczęła się w połowie lat 50. W 1955 roku darłowska szkoła morska otrzymała kuter szkoleniowy Franek Zubrzycki, zbudowany w miejscowej stoczni. Jednostka służyła do praktycznej nauki zawodu przyszłych ludzi morza.
Jedenaście lat później szkoła przejęła kolejną jednostkę, która po przebudowie otrzymała nazwę Franek Zubrzycki II. To właśnie ona przez niemal 60 lat była związana z Darłowem i stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Zespołu Szkół Morskich.
Na pokładzie statku pierwsze morskie doświadczenia zdobywały kolejne pokolenia uczniów. Franek uczestniczył w szkoleniach, reprezentował miasto podczas licznych wydarzeń i przez lata był świadkiem przemian zachodzących w polskim rybołówstwie oraz szkolnictwie morskim. Dla wielu absolwentów właśnie od tej jednostki rozpoczęła się zawodowa droga na morzu.
– Statek, który jednak na pewno ma swój klimat i po prostu jest tu niesamowita atmosfera i mimo trudnych warunków to jednak daje to po prostu swoją klasę pokazuje – mówił na antenie TVP Szczecin jeden z uczniów ZS Morskich w Darłowie.
Choć szkolna służba dobiegła końca, jednostka nie zniknie z morskiego krajobrazu Darłowa. Opiekę nad statkiem przejmie Stowarzyszenie Absolwentów Szkół Morskich, które planuje przekształcić go w pływające muzeum. Dzięki temu Franek nadal będzie przypominał o historii darłowskiego szkolnictwa morskiego i kolejnych pokoleniach ludzi morza, którzy rozpoczynali na nim swoją zawodową drogę.
Planujemy kontynuację tematu.
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
00:01:35
Statek kosmiczny obcych czy nazistowski bunkier pod wodą? Dziwne odkrycie w głębinach Bałtyku
Katastrofy morskie – czy można ich uniknąć? Wykład otwarty na Uniwersytecie Morskim w Gdyni
Start Kina Letniego Stogi przesunięty. Przyczyną warunki pogodowe
Dar Młodzieży w Nowym Jorku. Parada żaglowców i wyjątkowy jubileusz
Norwesko-polskie spotkanie przy byłym ORP Sokół. Okazja do wspomnień i rozmów o przyszłości
Blisko 60 tysięcy odwiedzających wystawę „Bałtyk. Morze zielonej energii”
Oceania wyruszyła po raz 40-ty na Spitsbergen