• <

Targi SMM 2022 za nami. Silna reprezentacja polskich firm w Hamburgu [WIDEO, ZDJĘCIA]

12.09.2022 22:10
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Stocznie, Statki Targi SMM 2022 za nami. Silna reprezentacja polskich firm w Hamburgu [WIDEO, ZDJĘCIA]

Partnerzy portalu

Targi SMM 2022 za nami. Silna reprezentacja polskich firm w Hamburgu [WIDEO, ZDJĘCIA] - GospodarkaMorska.pl
Fot. GospodarkaMorska.pl

Międzynarodowe Targi Budowy i Wyposażenia Statków, Maszyn i Technologii Morskich SMM przez cztery dni (6-9 września) zgromadziły w Hamburgu tłumy przedstawicieli szeroko rozumianej gospodarki morskiej z całego świata. Podczas jednej z największych imprez branży morskiej, polskie firmy zaprezentowały się w bardzo mocnym składzie. 

SMM to prawdziwe święto branży i tradycyjnie już targi były przestrzenią do prezentacji oferty dla wystawców z całego świata. Podczas trzydziestej odsłony tego wydarzenia na przestrzeni 11 hal prezentowało się blisko 2 tys. stanowisk.

Uczestnicy mogli wziąć udział w pięciu konferencjach i innych, mniejszych wydarzeniach towarzyszących. Tematycznie targi SMM 2022 poświęcono m.in. transformacji cyfrowej, zmianom klimatycznym i transformacji energetyki morskiej, które aby były skuteczne i odbyły się z sukcesem - wymagają przełomowych rozwiązań do wdrożenia.

W rozmowie z portalem GospodarkaMorska.pl, Maciej Styczyński, naczelnik Departamentu Gospodarki Morskiej Ministerstwa Infrastruktury, podkreśla, że od kilku lat ministerstwo zajmujące się sprawami morskimi stara się jak najaktywniej wspomagać polskie firmy z branży morskiej w ich ekspansji na rynkach zagranicznych.

– Zaczęliśmy naszą współpracę związaną z targami SMM w Hamburgu jeszcze przed pandemią Covid-19. Teraz, po jej ustaniu, wreszcie ministerstwo mogło we współpracy ze swoimi partnerami pierwszy raz być obecne jako wystawca podczas targów – mówi nam naczelnik Styczyński i dodaje, że plany związane z SMM są dalekosiężne.

– Zakładamy, że podczas kolejnej edycji targów będziemy mogli zgromadzić wokół nas jeszcze więcej polskich podmiotów i wspomagać je w pozyskiwaniu kontraktów na swoje wysokiej jakości usługi i produkty, które konkurują w gronie najlepszych produktów morskich na świecie – deklaruje.

95. lat Nauty na SMM: "Podsumowujemy rozwój stoczni"


Na targach obecna była Stocznia Remontowa Nauta, jeden z najstarszych podmiotów stoczniowych w Polsce, która posiada bardzo bogate doświadczenie w realizacji różnego rodzaju, nawet najbardziej skomplikowanych kontraktów remontowych, z obszaru remontów cywilnych, jak również jednostek marynarki wojennej.

– Stocznia posiada zdolności realizacyjne i w zakresie pozyskiwania kontrahentów na całym świecie. Dbamy o to, żeby infrastruktura stoczniowa byłą również modernizowana i gotowa do obsługi różnego rodzaju zleceń – mówi Monika Kozakiewicz, prezes Nauty. – Sądzę, że 95. rocznica, którą rzeczywiście obchodzimy podczas targów SMM w Hamburgu, stanowi dobry moment do podsumowania rozwoju stoczni, ale też daje punkt dla dalszego rozwoju, mam nadzieję, że przez przynajmniej kolejne 95 lat.

Crist o jack-upach dla USA


Ireneusz Ćwirko, szef stoczni Crist z Gdyni, zaznacza że targi w Hamburgu są okazją do pokazania się i przedstawienia możliwości stoczni. – Spotykamy się z firmami, z którymi mamy podpisane kontrakty, a także z biurem projektowym. Rozmawiamy o przyszłych projektach, szczególnie tych na rynek amerykański – opowiada prezes Ćwirko uzupełniając, że w grę wchodzi budowa dwóch jednostek typu jack-up. 

Gdzie Crist widzi swoją najbliższą przyszłość? – Ona powinna dotyczyć Bałtyku i rynku energii odnawialnej, czyli wiatrowej – wylicza. – Pracujemy nad ewentualną budową trafostacji. Myślę, że to może być dla nas przyszłość na najbliższe 10 lat. Obecnie bierzemy udział w budowie dwóch projektów dotyczących budowy tunelu między Niemcami a Danią. Mowa o jednostkach innowacyjnych, dość skomplikowanych.

Jak zdradził prezes gdyńskiej stoczni, pierwsza z tych jednostek może zostać przekazana do zamawiającego na przełomie czerwca i lipca 2023, a druga na koniec przyszłego roku. 

Natomiast przedstawiciel szczecińskiej Morskiej Stoczni Remontowej "Gryfia", która obchodzi w tym roku 70-lecie, zwrócił uwagę na fakt, że targi w Hamburgu są ważnym miejscem personalnych spotkań, których przez ostatnie lata bardzo brakowało. 

– Kontakty telefoniczne i wideokonferencje to za mało. Co prawda nie podpisujemy tu żadnych kontraktów, ale poznajemy nowych klientów i umacniamy stare relacje, które chcemy utrzymać – mówi Amarendra Roy, członek zarządu ds. handlowych MSR "Gryfia". 

CZYTAJ więcej: Jubileusz 70-lecia Gryfii. "Sercem stoczni jest załoga. Dzięki niej przetrwaliśmy i notujemy stały wzrost"

W kontekście obchodów 70-lecia "Gryfii", Roy zaznaczył, że by rozwój stoczni szedł w dobrym kierunku, kluczowa jest siła ludzka. – Stocznia musi się powiększać, mieć wsparcie z zewnątrz. W remontach nie da się automatyzować pracy. Dziś pracuje u nas ponad 100 osób z Ukrainy. Już teraz myślimy o poszukiwaniu kolejnych, m.in. Pakistanu czy Indii. Innego wyjścia nie mamy.

Prezes Polskiego Rejestru Statków, dr hab. inż. kpt. ż.w. Henryk Śniegocki, podkreśla, że to właśnie w Hamburgu organizowane są największe targi okrętowe na świecie.
PRS. "Budujemy kontakty, poznajemy know how"


– SMM wyróżniają się na tle innych tym, że prezentowane są tu najnowsze urządzenia i technologie. Z drugiej strony można nawiązać liczne kontakty, które zaowocują współpracą: przyniosą korzyści, jeśli chodzi o finanse i "know how" – mówi prezes Śniegocki i dodaje, że PRS w wydarzeniu udział bierze od lat ze względu na oczywiste powiązania stoczni z producentami urządzeń i systemów, jak i armatorów. – Obecność na targach wykorzystujemy więc na wielu płaszczyznach. Czujemy się tu jak u siebie – dodaje z uśmiechem.

Podczas targów PRS podpisał również z Remontową Shipbuilding S.A. bardzo ważną umowę, zgodnie z którą będzie nadzorował budowę trzech niszczycieli min typu Kormoran II dla Marynarki Wojennej. Fakt ten przypieczętowano 6 września. 

– Przez lata przygotowywaliśmy się do tego typu kontraktów. Mamy silną komórkę specjalizującą się w nadzorze nad klasyfikacją okrętów wojennych – podkreśla prezes. 

CZYTAJ więcej: Budowa okrętów dla Marynarki Wojennej pod czujnym okiem PRS-u

Rangę targów SMM doceniają z roku na rok kolejne firmy. Po raz pierwszy w charakterze wystawcy na targach morskich w Hamburgu pojawiła się Bota Technik.

– W poprzednich latach co prawda odwiedzaliśmy targi, ale dopiero teraz prezentujemy się jako wystawca – mówi nam Maciej Nowak, dyrektor sprzedaży Bota Technik. – Rozwój usług, które świadczymy w zakresie serwisu międzynarodowego doprowadził do stanu, gdy posiadamy 50 serwisantów i duży potencjał. Spotykamy się z klientami, dyskutujemy plany remontowe i serwisowe głównie w zakresie układów napędowych, hydrauliki i automatyki.

Dyrektor Nowak mówi, że Europa dla jego firmy to naturalny rynek. – Nasze usługi serwisowe świadczymy także w innych zakątkach świata, m.in. Ameryce Południowej czy Afryce, jednak tam wędrują jednostki pływające naszych klientów, którzy i tak często są związani z Europą Zachodnią. 

O tym, że SMM jest obowiązkową pozycją w kalendarzu marketingowym przekonuje również szef Seatech Engineering.  

– Jesteśmy tu obecni od 2012 roku, dziesięć lat. To mogłaby być szósta edycja, gdyby nie przerwa covidowa. Uważamy, że trzeba się tu pokazać, trzeba być. Są tu najwięksi gracze na rynku okrętowym. To największa impreza, jeśli chodzi o rynek maritime na świecie – podkreśla Adam Ślipy.

– Aktualnie pracujemy najwięcej w kierunkach offshore wind i transportu, bunkrowania gazu skroplonego LNG, również wodoru. To jest to, co pokazujemy i czym chcemy się chwalić. To też wzbudza największe zainteresowanie, jeśli chodzi o rozmowy z klientami.

Seatech Engineering. "Wodór to przyszłość"


Zaznacza, że spotkania wiążą się możliwością rozmowy z największymi partnerami. – Od czasu do czasu, udaje się podpisać nowe umowy. Dzisiaj akurat podpisujemy umowę związaną z zakupem nowego oprogramowania – relacjonuje prezes Ślipy. – To oprogramowanie NAPA, którego używamy od wielu lat, ale rozszerzamy współpracę z fińską firmą. Wiąże się to z nowymi projektami, które aktualnie realizujemy i potrzebujemy do tego software'u w większym zakresie, niż do tej pory – argumentuje.

Mikko Forss, wiceprezes NAPA uzupełnia, że jego firma dostarcza oprogramowanie, które jest przeznaczone do użytku we wczesnej fazie projektowania statku.

– Nasz produkt może zaoferować kilka korzyści myślącym przyszłościowo firmom, jak Seatech, w tym między innymi efektywne zarządzanie zmianami, eliminację błędów i pomyłek na późniejszych etapach, płynne udostępnianie informacji projektowych do produkcji czy projektowania szczegółowego – mówi Mikko Forss.

Podkreśla, że NAPA stworzyła produkt, który jest wiodącym rozwiązaniem w branży dla architektury morskiej i kalkulacji stateczności.

– Jesteśmy dumni, że może służyć przyszłościowo myślącym firmom, jak Seatech, by wspomagać je w budowaniu bardziej kompleksowych, wydajniejszych statków w krótszym czasie. O to chodzi w firmie NAPA. Poświęcamy się pomaganiu Seatechowi w poprawieniu przewagi konkurencyjnej w tym biznesie – podsumowuje wiceprezes NAPA.

Sytuacja geopolityczna wyznacza kierunek dla biznesu


Adam Ślipy w rozmowie z naszym portalem podkreśla również, że sytuacja geopolityczna dramatycznie się zmieniła. – Nie ukrywajmy, pojawiają się też w związku z tym nowe możliwości i kierunki, które trzeba zapełnić – uważa. – Chodzi o transport gazu. Mamy bardzo silny zespół związany z technologią gazową, więc jesteśmy w tym obecni od lat.


Pytany o zmiany na SMM, wskazuje, że można zauważyć tematykę obejmującą zieloną energię, napędy elektryczne, wzrost znaczenia offshore wind. – Myślę, że to standardowy trend, który widzimy teraz na wszystkich konferencjach. Wodór to przyszłość – stwierdza i dodaje, że to wymagająca technologia, ale nie jest dla Seatech Engineering obca.

– Aktualnie wraz z francuskim partnerem opracowujemy dokumentację na pogłębiarkę, która również ma zastosowanie wodoru na swoim pokładzie. Nie są to technologie, które są nieznane w środowisku. Jest to oczywiście trudne i wymaga dość dużego przygotowania, ale nasz background związany z LNG pozwala nam na to, żeby wykorzystywać te doświadczenia – tłumaczy.

Prezes Seatech Engineering na podsumowanie podkreśla, że to właśnie Gdańsk jest centralą polskiego przemysłu okrętowego i nie tylko.

– Od dziesiątek lat wspieramy inne kraje i to jest niezmienne, jeżeli chodzi o zasoby, które mamy. Wielu ludzi wraca ze Skandynawii i z Zachodu, żeby pracować. Myślę, że polski rynek cały czas będzie mocny i będziemy mogli wspierać inne kraje w realizacji ich projektów – kończy.


GospodarkaMorska.pl i MarinePoland.com były partnerami medialnymi imprezy. 

Partnerzy portalu

aste_580x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.