• <
gryfia_70lat

[WIDEO] Posidonia 2022. Polska branża morska prezentuje swoje możliwości

jm

09.06.2022 09:01
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Stocznie, Statki [WIDEO] Posidonia 2022. Polska branża morska prezentuje swoje możliwości

Partnerzy portalu

[WIDEO] Posidonia 2022. Polska branża morska prezentuje swoje możliwości - GospodarkaMorska.pl
Fot. GospodarkaMorska.pl

Drugi dzień targów Posidonia 2022 w Grecji był ważnym momentem dla polskiej delegacji. Tego dnia odbyło się seminarium o możliwościach polskiego przemysłu morskiego.

Targi Posidonia 2022 rozpoczęły się w poniedziałek, 6 czerwca. Oficjalne otwarcie miało jednak miejsce o godzinie 18:30, co oznacza, że dopiero wtorek był pierwszym pełnym dniem imprezy. Targi otwarte były od godziny 10:30, ale już wcześniej do wejść i rejestracji ustawiały się długie kolejki wizytujących.

O Polsce w Grecji

Tłoczno było także przy głównej sali konferencyjnej, gdzie chwilę po 10:30 rozpoczęła się rejestracja uczestników seminarium dotyczącego możliwości polskiego przemysłu morskiego, zatytułowanego „Poland. Thinking outside the box about maritime industry”. Jeszcze przed rozpoczęciem targów można było zgłosić chęć uczestnictwa w seminarium za pośrednictwem rejestracji online, z czego skorzystało około 100 osób.

Seminarium rozpoczęło się z kontrolowanym opóźnieniem – był to ukłon organizatorów w stronę uczestników, którzy utknęli w korkach przed Metropolitan Expo Center. Rolę moderatorów pełnili Agnieszka Kuraszyk z Departamentu Gospodarki Morskiej w Ministerstwie Infrastruktury oraz Hubert Świętek, II sekretarz w polskiej ambasadzie w Atenach. Zgromadzonych uczestników powitał najpierw ambasador polski w Grecji Artur Lompart, a następnie wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk.


Najważniejszym punktem seminarium były jednak prezentacje polskich przedsiębiorstw branży morskiej. Zostały one zgrupowane tematycznie. W pierwszej kolejności swoje doświadczenia i możliwości przedstawiały stocznie. Stocznię remontową Nauta reprezentowała prezes Monika Kozakiewicz, szczecińską Gryfię członek zarządu ds. handlowych Amarendra Roy, stocznię Wulkan dyrektor handlowy Zbigniew Szyca, zaś stocznię Remontową project manager Jakub Bogucki. Po stoczniach przyszła pora na porty Gdańsk i Gdynia, reprezentowane odpowiednio przez prezesa Łukasza Greinkego oraz kierownika działu handlowego Jakuba Koczarę. Następnie o Polskim Rejestrze Statków opowiedział jego prezes Henryk Śniegocki. Tę część prezentacji zakończyły wystąpienia reprezentantów specjalizującego się w scrubberach i systemach oczyszczania wód balastowych Trident BMC – Piotra Zabrockiego – oraz zajmującego się m.in. serwisami układów napędowych i automatyki okrętowej Bota Technik – Rafała Błachnio.

W drugiej części seminarium o potencjale swoich przedsiębiorstw opowiedzieli Maciej Konarzewski z MAEM (firmy produkującej części zamienne dla sektora morskiego), Michał Tarasiejski z Marcontrelu (oferującego usługi w zakresie elektroniki i automatyki okrętowej), Antreas Karaolis reprezentujący w Grecji firmę Lumel (dostawcę usług systemów automatyki przemysłowej i montażu kontraktowego elektroniki) oraz Marek Zielaskowski z Aplisens (produkującego aparaturę kontrolno-pomiarową). Choć najwięcej gości różnych narodowości było na sali podczas prezentacji stoczni, portów i PRS, to spora część z nich pozostała na sali do końca seminarium.

Greckie plany szansą dla polskich stoczni

Goście z wielu krajów odwiedzali także stanowiska na zorganizowanym przez Ministerstwo Infrastruktury polskim pawilonie w targowej hali numer 1, gdzie wystawiały się Nauta, Gryfia, Wulkan, Polski Rejestr Statków, porty Gdańsk i Gdynia, Trident BMC i Bota Technik. Tuż obok polskiego pawilonu swoje stanowisko miała również stocznia Remontowa.

Kiriakos Mitsotakis, premier Grecji, przypomniał podczas ceremonii otwarcia targów, że jego kraj, będący żeglugową potęgą, stoi przed wyzwaniem odbudowy i unowocześnienia swojej olbrzymiej floty, by dostosować ją do rosnących wymagań, między innymi ekologicznych. Jest to jeden z powodów, dla których na Posidonię wybrali się reprezentanci polskich stoczni, którzy liczą, że uda im się pozyskać część zleceń remontów i modernizacji.

– Cały czas pojawiają się nowe przepisy, a żeby statki im odpowiadały trzeba je modyfikować – tłumaczy Amarendra Roy z Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia ze Szczecina. – W tej chwili najważniejsze modernizacje obejmują systemy oczyszczania wód balastowych. W ciągu ostatnich czterech miesięcy zamontowaliśmy dwanaście takich systemów, co najmniej dwanaście następnych jest już zakontraktowanych. W tym roku wykonaliśmy także modyfikację standardowego napędu na hybrydowy. To są dzisiejsze trendy. Nowe przepisy, które także trzeba będzie implementować, są jeszcze w opracowaniu – to zabezpieczenia przeciwpożarowe. Na dzisiejszych statkach i promach przewożone są auta elektryczne. Instalowane są na jednostkach ładowarki, bo czas rejsu od jednego nabrzeża do drugiego to najlepszy moment na naładowanie samochodu – mówi Roy. – Niedawno wykonane zostało pogłębienie toru wodnego do Szczecina, dzięki czemu do portu będą mogły wpływać większe jednostki. A skoro tak, to większe jednostki będą też remontowane w naszej stoczni. W tym celu budujemy w tej chwili nowy dok, który prawdopodobnie będzie gotowy w przyszłym roku. Na nim będziemy remontować duże statki. A kto ma duże statki, jeśli nie Grecy? To jest nasz cel. Mamy już kontakty, wykonujemy prace dla tych armatorów. Ale chcemy więcej, bo mamy taką możliwość – uzupełnia Roy.


Podobnych szans poszukują stocznie Wulkan ze Szczecina i Nauta z Gdańska. Wulkan, który specjalizuje się w konstrukcji sekcji stalowych i kadłubów statków, ma aspiracje powrotu do budowy całych jednostek, między innymi dla morskiej energetyki wiatrowej.

– Posidonia i polski pawilon jest szansą do zebrania kontaktów z rynku greckiego, zwłaszcza w kontekście zapowiedzi premiera Grecji dotyczących odnowy i budowy ekologicznej floty. Ten potencjał jest dla nas dużą szansą i okazją do odnowienia kontaktów na rynku greckim, jak i na wejście na ten rynek z nowym produktem – nowoczesnym statkiem zasilanym odnawialnymi źródłami energii – mówi Zbigniew Szyca, dyrektor handlowy Stoczni Szczecińskiej Wulkan.

– Rynek grecki jest największym rynkiem właścicieli statków. Poszukujemy nowych kontraktów. Rozmawiamy z klientami na temat potencjalnych remontów ich jednostek, ale również wymieniamy się doświadczeniami z innymi stoczniami, dyskutujemy na temat obecnej sytuacji na rynku remontów – uzupełnia Monika Kozakiewicz, prezes Stoczni Remontowej Nauta.

Greckie statki w polskich portach i rejestrze

Nieco inne cele ma obecność w polskim pawilonie na Posidonii stoisk Portu Gdynia i Portu Gdańsk.

– Oczywiście mocno uwypuklamy nasze porty, one dzisiaj pełnią niezwykle istotną rolę. Może nie przebijało się to wprost podczas wystąpienia premiera Grecji, ale na pewno wybrzmiało to w postaci wezwań do pomocy Ukrainie w zakresie transportu zboża czy innych dóbr, otworzenia korytarzy humanitarnych czy generalnie transportowych, a to ma się dziać przede wszystkim przez polską infrastrukturę drogowo-kolejową i nasze porty – tłumaczył obecny na targach wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk.

Delegacje z Gdyni i Gdańska nie skupiają się jednak na udziale w eksporcie dóbr z Ukrainy. Potwierdza to Jacek Sadaj, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia, który pierwszy raz ma stanowisko na targach Posidonia.

– Cieszymy się, że zdecydowaliśmy się razem z innymi podmiotami reprezentującymi polską gospodarkę morską przyjechać do Aten, gdzie wspólnie budujemy networking, wsłuchujemy się w głosy branży. Patrzymy też na dalsze kierunki rozwoju, na to, jakie trendy będą budowały potencjał na kolejne lata. Mamy okazję w jednym miejscu spotkać się z bardzo dużą ilością klientów, z którymi będziemy kontynuowali rozmowy handlowe później, już na terenie naszego portu – mówi prezes Sadaj. – Myślę, że potencjał, który zobaczyliśmy na targach spowodował, że wrócimy tutaj za dwa lata – zapowiada.

Z kolei Łukasz Greinke, prezes Portu Gdańsk, podkreśla konieczność docierania z informacjami o możliwościach portów do wszystkich zainteresowanych armatorów i właścicieli jednostek. I nie chodzi jedynie o położenie geograficzne, głębokość akwenów czy długość nabrzeży.

– Dla nich znaczenie mają również informacje o rodzaju infrastruktury, serwisów, jakie świadczymy, drobnych prac remontowych, zaopatrywania statków w żywność. Jesteśmy tutaj, aby przedstawić nasze możliwości. Bardzo szeroko rozmawiamy również o kwestii bunkrowania, o tym jak przygotowujemy się do zasilania jednostek energią elektryczną z nabrzeża. To są tematy, które łączą branżę shippingową, stoczniową i portową. Funkcjonowanie na naszym terenie stoczni – w przypadku Gdańska jest to stocznia Remontowa – to dodatkowa kotwica, bo podczas rozładunków odbywają się drobne prace remontowe jednostek, które przewożą te towary – tłumaczy Greinke.

Obecność na Posidonii okazała się owocna dla Polskiego Rejestru Statków. Henryk Śniegocki, prezes PRS podkreśla, że targi to nie tylko armatorzy, stocznie, porty i towarzystwa klasyfikacyjne, ale także inne instytucje, które pracują w branży żeglugowej, a bez których jej funkcjonowanie byłoby niemożliwe.

– Przed chwilą miałem spotkanie z szefami jednego z największych greckich banków. Często armator, by móc zmienić klasyfikatora, musi mieć akceptację banku, który bada wiarygodność towarzystwa. Z sukcesem zakończyliśmy rozmowy, bo przejmujemy statki jednego z armatorów i uzyskaliśmy na to zgodę banku, który tego armatora finansuje – relacjonuje Śniegocki.

Serwisy i innowacje

Jeszcze jedną firmą, która na Posidonii w tym roku wystawia się po raz pierwszy, jest gdańska Bota Technik.

– Uznaliśmy, że nasza firma dojrzała do tego, żeby wyjść bezpośrednio do greckich armatorów. Mamy dla nich konkretną ofertę, głównie serwisową z dziedziny napędów okrętowych, silników, automatyki okrętowej i hydrauliki siłowej – tłumaczy członek zarządu firmy Maciej Nowak. – Najbardziej owocne są bezpośrednie kontakty z armatorami, operatorami, bądź też firmami technicznymi, które obsługują statki. Tych firm jest tutaj bardzo dużo i te firmy zamierzamy odwiedzić. Drugą stroną naszej aktywności jest fakt, że reprezentujemy w Polsce również firmy greckie – na przykład sprzedajemy i serwisujemy systemy balastowe firmy Erma First, promotora tychże targów – dodaje Nowak.

Konkretne rozwiązanie, zgodne z proekologicznymi zamysłami greckiej branży żeglugowej dotyczącymi modernizacji floty, oferuje podczas targów kolejne przedsiębiorstwo wystawiające się w ramach polskiego pawilonu – Trident BMC. Firma opracowała autorskie rozwiązanie zasilania statków z lądu, które pozwala uniknąć nadmiernej emisji gazów cieplarnianych podczas cumowania w portach.


– Rozwiązanie to zostało zatwierdzone przez DNV i w tej chwili jest gotowe do tego, żeby dostarczać je na statki kontenerowe. Wiedząc, jakie wymagania armatorzy muszą spełnić w związku z wymaganiami środowiskowymi, a w szczególności z osiągnięciem indeksu Clean Shipping Index, chcielibyśmy dotrzeć do armatorów z Morza Śródziemnego – tłumaczy Maciej Benkowski, sales manager w Trident BMC.

Ambasada inicjuje kontakty

Na powodzeniu polskiego pawilonu i rozwijaniu współpracy między polskim i greckim sektorem morskim zależy również polskiej ambasadzie w Grecji. Z tego też powodu szef polskiej misji dyplomatycznej w Atenach Artur Lompart zaprosił reprezentantów obu środowisk na wieczorne spotkanie w ambasadzie. Była to okazja przeniesienia rozmów biznesowych na mniej formalne pole, ale także do podziękowań za współpracę przy organizacji polskiego pawilonu na Posidonii, jakie na ręce ambasadora Lomparta złożył wiceminister Gróbarczyk.


Patronem medialnym targów Posidonia 2022 były GospodarkaMorska.pl i MarinePoland.com.

Podczas targów dystrybuowane jest najnowsze wydanie katalogu „MarinePoland.com. Maritime Export Catalogue, 2022/23”.

Partnerzy portalu

aste_580x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.