• <
gryfia_70lat

Scrubery – rynek będzie rósł do 2030. Nauta, Remontowa i Crist mogą rezerwować nabrzeża i doki

08.09.2022 17:15
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Stocznie, Statki Scrubery – rynek będzie rósł do 2030. Nauta, Remontowa i Crist mogą rezerwować nabrzeża i doki

Partnerzy portalu

Scrubery – rynek będzie rósł do 2030. Nauta, Remontowa i Crist mogą rezerwować nabrzeża i doki - GospodarkaMorska.pl
Fot. GospodarkaMorska.pl

Płuczki spalin są wciąż w czołówce rozwiązań wprowadzanych na statkach handlowych. Dzieje się tak mimo zapowiedzi wprowadzania coraz lepszych silników spalinowych i paliw, napędów elektrycznych i gazowych, zasilania metanolem i innymi paliwami ekologicznymi. 

Firmy, które produkują i montują tego typu instalacje mogą zacierać ręce. Biznes kwitnie. Stracić mogą te firmy, które produkują i montują w portach instalacje do produkcji wodoru, biopaliw i urządzeń do bunkrowania paliw alternatywnych. Tempo wprowadzania zmian może zwolnić pod wpływem rosnących kosztów produkcji urządzeń, które mają zastąpić tradycyjne rozwiązania. 

W 2021 r. dominował europejski rynek skruberów.  z ponad 30-procentowym udziałem w rynku był liderem i wyraźnie wyprzedzał inne regiony. Ale wprowadzane  regulacje i działająca od lat strefa  SECA oraz zapowiadane w 2023 r. restrykcje  mające na celu zmniejszenie emisji siarki oraz innych zanieczyszczeń wymuszają zmiany na europejskim rynku skruberów wynika z opracowania Acumen Research and Consulting (ARC). 

– Północnoamerykański rynek płuczek morskich zajął drugą co do wielkości pozycję w globalnym rynku ze względu na zwiększone wydatki budżetowe na modernizację okrętów i dostosowanie do wymagań ekologicznych statków serwisowych offshore – stwierdza się w “Marine Scrubber Market, Share, Analysis Report and Region Forecast, 2022-2030”.

Według analityków ARC, region Azji i Pacyfiku prawdopodobnie odnotuje najszybsze tempo wzrostu w nadchodzących latach ze względu na rosnącą flotę statków w krajach takich jak Chiny, Indie, Japonia i Korea Południowa.

W 2030 r. prawie 16,4 mld USD


Z ostatniego badania rynkowego przeprowadzonego przez Technavio wynika, że rynek na skrubery  będzie przyrastał w latach 2021-2026 o  6,66%. 

Z kolei według Acumen Research and Consulting (ARC) rynek płuczek dla siłowni statków osiągnął wartość w 2021 r. 3 558 mln USD i szacuje się, że do 2030 r. ich sprzedaż osiągnie 16 382 mln USD. To oznacza, że  między 2022 a 2030 r. jego dynamika wyniesie 18,8% - twierdza analitycy ARC. A to oznaczaczy trzykrotnie większe tempo niż prognozowało Technavio

Natomiast raport Visiongain, firmy zajmującej się analizą biznesową, zawiera szacunek, że wydatki na instalacje scrubberów osiągnęły w 2020 r. 1,1 mld USD. Zdaniem Visiongain światowy przemysł  płuczek dla statków będzie się rozwijał intensywnie ze względu na konieczność ograniczenia emisji siarki ze statków. 

Należ zauważyć, że wszystkie szacunki dokonywane były przed napaścią Rosji na Ukrainę i nie uwzględniały wzrost cen surowców i elementów do produkcji skruberów oraz rosnących szybko kosztów pracy i logistyki. 

SECA wymusza inwestycje


– Statki o ograniczonej do minimum emisji siarki będą coraz powszechniej wykorzystywane nie tylko strefach kontroli emisji SOx (SECA) ale również poza tymi obszarami – uważają autorzy raportu Visiongain. 

APAC odnotuje na rynku azjatyckim bardzo wysoką stopę wzrostu popytu na płuczki wynoszącą 53%. Chiny i Japonia to kluczowe rynki dla rynku płuczek w regionie będącym przedmiotem analizy APAC. 

– Wzrost rynku w tym regionie będzie szybszy niż wzrost rynku w innych regionach. Wytwarzanie energii elektrycznej w regionie opiera się głównie na elektrowniach węglowych, co spowoduje wzrost rynku skruberów w regionie Azji i Pacyfiku w okresie prognozy – uzasadniają dynamikę rynku eksperci APAC.

Dylematy armatorów


Niedawny raport Fearnley Securities sugeruje, że francuski operator CMA CG swoją strategię ograniczenia emisji SOx według wymagań IMO reaizuje różnymi drogami. 

– W dużym kontrakcie na dziesięć kontenerowców o pojemności 15 tys. TEU, grupa żeglugowa z siedzibą w Marsylii zdecydowała się wyposażyć pięć statków w systemy LNG z napędem dwupaliwowym, a pozostałe pięć statków w morskie płuczki spalin. Fearnley szacuje ceny budowy na odpowiednio 130 mln i 110 mln USD, co wskazuje na 20 mln USD przewagi Capex w montażu systemów oczyszczania spalin (EGCS lub skruberów) nad napędem LNG – obliczyli eksperci Fearnley.

Analitycy Fearnley uważają, że wielu operatorów statków podziela niezdecydowanie CMA CGM w wyborze optymalnego rozwiązania co do instalacji napędów, które mają zapewnić  emisję siarki ograniczoną standardami IMO.

CMA CGM - 1,5 miliarda USD na transformację


Mimo tego niezdecydowania na początku września Grupa CMA CGM ogłosiła, że tworzy Specjalny Fundusz na rzecz Energii, wspierany pięcioletnim budżetem w wysokości 1,5 miliarda USD. Chodzi o przyspieszenie transformacji energetycznej i osiągnięcie przez operatora zerowej emisji dwutlenku węgla do 2050 roku.

– Fundusz zainwestuje we wspieranie przemysłowej produkcji nowych paliw, a także niskoemisyjnych rozwiązań mobilności w całej bazie biznesowej Grupy (spedycja morska, lądowa i lotnicza; usługi portowe i logistyczne; biura) – informuje kierownictwo Grupa CMA CGM. 

Armator z Marsylii będzie wspierać globalną platformę innowacji stworzoną wspólnie z dużymi korporacjami, MŚP, start-upami oraz środowiskiem akademickim i naukowym.

 – Grupa CMA CGM od wielu lat działa na rzecz ochrony środowiska. Jest to sedno moich przekonań i naszej strategii. Jednak w obliczu kryzysu klimatycznego naszym obowiązkiem jest zrobić więcej i przyspieszyć nasze działania – powiedział  Rodolphe Saadé, prezes i dyrektor generalny Grupy CMA CGM, informując o uruchomieni programu. 

Według armatora fundusz umożliwi dokonanie znacznych inwestycji w innowacyjne projekty w celu dekarbonizacji działalności operacyjnej. 

Płuczki tańsze niż instalacje LNG


Natomiast z analiz ekonomicznych przeprowadzonych przez firmę Fearnley wynika, że płuczki spalin, zwłaszcza przy modernizacji napędów statków, są nie tylko tańszą opcją. Mogą być jedyną opłacalną. 

A należy zauważyć, że analizy biznesowe montażu różnych rozwiązań analizowano jeszcze przed napaścią Rosji na Ukrainę i drastycznym zamieszaniem na rynku dostaw gazu i gwałtownego wzrostu jego cen. 

– Niepewność dotycząca cen paliw po 1 stycznia 2020 r. była głównym motorem rozważnego podejmowania decyzji przez operatorów. Ponieważ paliwo stanowi do 60% kosztów operacyjnych statku, wybór odpowiedniego paliwa do eksploatacji zgodnie z nowymi normami SOx będzie miał kluczowe znaczenie dla sukcesu w przyszłym roku – przewidzieli eksperci Fearnley.

BIMCO rok temu szacowała, że 71% zamówionych do tej pory kontenerowców, a zwłaszcza 117 ze 168 o pojemności co najmniej 11 800 TEU wyposażona  zostanie  w płuczki.

Armatorzy przygotowując się do transformacji 29 jednostek zakontraktowali  siłownie wyposażone w płuczkę oraz instalacje LNG. Natomiast niewiele więcej, bo 34 jednostki zamówiono tylko z instalacjami LNG. Jak więc widać armatorzy wciąż nie mogą zdecydować sią na strategiczne rozwiązania. 

Szansa dla polskich stoczni


Według firmy Fearnley, przebudowa istniejącego kontenerowca o pojemności 8500 TEU na zasilnie LNG kosztowałoby 28 mln USD, podczas gdy 13 mln USD kosztuje instalacja nowej instalacji z płuczkami. Według Fearnleya montaż płuczki jest znacznie tańszy niż instalacja układu zasilania gazem z systemem LNG.

Drewry dokonał podobnej analizy dla VLCC. W tym przypadku koszt montażu płuczki na  nowym statku wynosi około 2,5 do 3,0 mln USD. I znowu należy podkreślić, że to szacunki sprzed ponad pół roku.  

– Okres zwrotu inwestycji siłowni z zastosowaniem skrubera jest około trzy razy szybszy niż w przypadku instalacji LNG – wyliczyli eksperci Fearnleya i sugerują, że można przyjąć, iż analiza biznesowa przemawia za montażem płuczek na jednostek już eksploatowanych .

Wysokie ceny gazu i zamieszanie z jego dostawami może spowodować, że znowu popyt na płuczki się utrzyma. To dobra wiadomość dla polskich stoczni. Nauta i Remontowa mają na swoim koncie montaż płuczek na seriach statków właśnie armatorów europejskich. Ze swoim doświadczeniem i dobrą pozycją na rynku obie stocznie mają więc dobre perspektywy co najmniej do 2030 r. Na rynek ze swoim zapleczem technicznym spokojnie może również wejść Crist, a może nawet Gryfia.





Partnerzy portalu

seatech_390x100_2022
waltoria_390x100_2022
aste_580x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.