Mobilizacja wojskowa zabrała z zakładów pracy w całej Rosji wielu wyszkolonych pracowników. Rosyjskie stocznie również zmagają się z brakiem kadr. Uzupełnień poszukuje m.in. w Bangladeszu.
Jak donoszą poinformowane źródła, rosyjskie stocznie chcą pozyskać pracowników w krajach azjatyckich, m.in. w Bangladeszu. Poszukiwani są ludzie z doświadczeniem, wyspecjalizowani m.in. w budowie rusztowań, monteży kadłubów i urządzeń pokładowych, rurarze, spawacze, a także tłumacze. Najbardziej pożądani są pracownicy, którzy wcześniej mieli styczność z pracą w stoczniach, szczególnie tych wyższej klasy, jak w Singapurze czy Korei Południowej.
Choć komentatorzy spodziewają się, że akcja poszukiwania pracowników w biedniejszych krajach Azji, takich jak Bangladesz, może okazać się przynajmniej częściowym sukcesem, to nowi pracownicy muszą się liczyć z trudnymi warunkami. Przeprowadzka do Rosji łączyć się będzie z pracą w odmiennych niż dotychczas warunkach pogodowych. Ponadto, wszystkie kwestie mieszkaniowe i organizacja podróży są po stronie zatrudniającego, co wiąże się z ryzykiem, że stocznie nie wywiążą się z obietnic złożonych nowym pracownikom. Nie powala także oferta wynagrodzenia, która oscyluje w okolicy 700 dolarów miesięcznie. Komentatorzy wskazują, że akcja jest skonstruowana w taki sposób, że może dawać stoczniom możliwość pozyskania pracowników na niemalże niewolniczych warunkach.
Ewentualni chętni będą musieli rozważyć jeszcze jedną możliwość – bycia zmobilizowanym i wysłanym na front. Wschodnie media wskazują, że na wojnę już została wysłana spora grupa zmobilizowanych pracowników, którzy przyjechali do Rosji z republik środkowej Azji w celu podjęcia pracy.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów
USA chce szybko zbudować okręty. Pyta w Korei