• <
nauta_2024

"The Guardian" przypomina tekst o strajku w Stoczni Gdańskiej z 1980 roku

28.08.2020 12:28 Źródło: PAP
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki "The Guardian" przypomina tekst o strajku w Stoczni Gdańskiej z 1980 roku

Partnerzy portalu

"The Guardian" przypomina tekst o strajku w Stoczni Gdańskiej z 1980 roku - GospodarkaMorska.pl
Tadeusz Kłapyta/Archiwum ECS

Brytyjski dziennik "The Guardian" zamieścił dzisiaj na łamach swojej strony internetowej w cyklu "Z archiwum Guardiana" własny tekst z 28 sierpnia 1980 roku, o trwającym wówczas strajku w Stoczni Gdańskiej.

"W Polsce w ciągu ostatnich dwóch tygodni wiele rzeczy, które wcześniej były nie do pomyślenia, teraz stały się możliwe. Miarą tej zmiany są niezwykłe sceny w Gdańsku - konfliktu, nieograniczonej wolności słowa, jedności i dyscypliny wśród strajkujących. Ruch na rzecz niezależnych związków zawodowych w Polsce rozrósł się z rozproszonych grup dysydenckich działaczy do tego, co można określić jedynie jako ogromną i sprawną organizację masową. Ruch ten stał się tak duży, że trudno sobie wyobrazić, jak można go teraz albo zmiażdżyć siłą, albo łagodnie przekonać do samorozwiązania" - pisał wówczas na pierwszej stronie "The Guardian".

"Dwa tygodnie temu 37-letni Lech Wałęsa był bezrobotnym elektrykiem nękanym przez policję z powodu działalności dysydenckiej i próbującym utrzymać żonę i szóstkę dzieci. Słysząc doniesienia o protestach w stoczni im. Lenina z powodu zwolnienia innej działaczki Wolnych Związków Zawodowych, Anny Walentynowicz, wspiął się na mur i zaczął organizować robotników. Dziś jest faktycznym przywódcą setek tysięcy strajkujących wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Niska postać z dużym wąsem witana jest wiwatami i śpiewami wszędzie tam, gdzie pojawia się w stoczni" - opisywał brytyjski dziennik.

"Historia Wałęsy - wciąż ma na sobie ten sam sfatygowany, szary garnitur, który nosił pierwszego dnia strajku - jest miarą szybkości, z jaką wydarzenia potoczyły się w Polsce. Tak samo jak oryginalny transparent, którym wymachiwali protestujący w stoczni im. Lenina, domagając się po prostu przywrócenia pani Walentynowicz do pracy i podwyższenia wynagrodzenia o 1000 zł (32 dolary). Samotnie przyczepiony do buldożera przy głównym wejściu do stoczni, został rozerwany przez bałtyckie wiatry" - pisał "The Guardian".

Trwający od 14 sierpnia 1980 roku strajk w Stoczni Gdańskiej im. Lenina zakończył się podpisaniem porozumień sierpniowych; to dotyczące Gdańska podpisano 31 sierpnia. Władze PRL zgodziły się w nich na zarejestrowanie NSZZ Solidarność. W tym roku obchodzona jest 40. rocznica powstania pierwszego w bloku komunistycznym niezależnego związku zawodowego.

Link do tekstu: www.theguardian.com

etmal_790x120_gif_2020

Partnerzy portalu

aste_390x150_2023

Dziękujemy za wysłane grafiki.