Trwa śledztwo wyjaśniające śmierć członka załogi Stena Germanica, do którego doszło w czerwcu 2022 roku. Zdaniem szwedzkich służb do śmierci miało dojść w wyniku porażenia prądem, a nie jak dotąd uważano, z przyczyn naturalnych. Zdaniem Szwedzkiego Urzędu Badania Wypadków do tragicznego w skutkach wypadku miała doprowadzić wadliwa, niewykryta wcześniej usterka instalacji elektrycznych.
Jak wynika z śledztwa i informacji udzielonych wtedy prasie, w trakcie rejsu promu nieprzytomny elektromonter został znaleziony obok zbiornika balastowego w maszynowni. Wcześniej udał się tam szukać źródła i przyczyny przecieku, do którego miało dojść na statku. Natychmiast podjęto próbę resuscytacji krążeniowo-oddechowej, lecz bez powodzenia. W sporządzonym wtedy raporcie z sekcji zwłok podano informację, że śmierć nastąpiła z powodu zatrzymania akcji serca lub podobnych okoliczności, które zostały wtedy uznane jako przyczyny naturalne.
Badając obecnie sprawę śledczy zauważyli jednak, że dwa tygodnie po tamtej tragedii doszło do podobnego incydentu, gdyż członek załogi również miał zostać poszkodowanym w trakcie poszukiwania tej samej przyczyny przecieku w zbiorniku balastowym. Wtedy miał zostać silnie porażonym prądem, jednakże nie ze skutkiem śmiertelnym. W związku z wykryciem usterki wynajęta przez Stenę firma zajmującą się elektryką okrętową sprawdziła systemy i instalacje na promie. Wtedy po raz pierwszy pojawiły się sugestie, że poprzedni incydent mógł być również spowodowany porażeniem prądem, który w tamtym przypadku doprowadził do śmierci członka załogi.
Zdaniem śledczych oraz ekspertów od systemów okrętowych, z powodów błędów konstrukcyjnych jeden z komponentów w pobliżu zbiornika balastowego znajdował się ciągle pod napięciem. Ponadto brakowało uszczelek ochronnych między złączem a cewką zaworu elektromagnetycznego, zasilanego przez cały czas pracy urządzenia. To oznaczało, że w maszynowni stale znajdowały się aktywne, niezabezpieczone systemy elektromechaniczne, stwarzające realne zagrożenie. Problem ujawniał się dopiero wraz z przeciekiem, ale stwarzał on zagrożenie nie tyle dla pracy urządzeń, ile dla ludzi. Poszkodowany członek załogi, który przeżył porażenie prądem, po przebadaniu miał przekazać, że w wyniku zetknięcia z wilgotną cewką miał poczuć silny wstrząs, co mogło skończyć się również tragicznie. Niewykrycie tego zagrożenia wynikało z faktu, że nie zakłócał pracy wyposażenia na statku, powodując np. zwarcie instalacji elektryki okrętowej czy zakłócenie przepływu prądu. Stąd żadne systemy alarmowe i czujniki nie podawały komunikatów o błędach. Obecnie zdaniem Szwedzkiego Urzędu Badania Wypadków przyczyną śmierci elektromontera z Stena Germanica było porażenie prądem ze skutkiem śmiertelnym, co tłumaczy również zatrzymanie u niego akcji serca.
W związku z tym incydentem Stena Line miała zwiększyć uwagę na bezpieczeństwo odnośnie elektryki okrętowej. To oznaczało dodatkowe szkolenia załogi oraz sprawdzenie systemów na Stena Germanica i innych promach firmy. Służby wskazują, że tylko osoby mające odpowiednie przeszkolenie i uprawnienia mogą być dopuszczone do pracy przy tego rodzaju systemach. W związku z przeciekami mają też zostać wdrożone kolejne środki ostrożności, aby uniknąć zagrożenia porażenia prądem, w tym w razie zawilgocenia instalacji elektrycznej na statku.
Stena Germanica jest pierwszym promem firmy napędzanym ekologicznym metanolem. Zbudowany w 2001 roku w Hiszpanii został dostosowany do tego surowca jako źródła napędu przeprowadzono w Gdańskiej Stoczni Remontowa im. J. Piłsudskiego S.A. Prace trwały od stycznia do marca 2015 roku. Przedsięwzięcie uzyskało wsparcie w ramach europejskiego projektu „autostrad morskich”. Koszt projektu wynosił 22 mln euro. Statek ma wyporność 51 837 GT i może przewozić do 1300 pasażerów i 300 samochodów. Jego długość wynosi 241 metrów a szerokość 30 metrów.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Chiny mają ponad 50 terminali zarządzanych przez AI
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”
VARD zrealizuje największe w swojej historii zlecenie na statek badawczy do badań głębinowych
OSI Maritime Systems kończy test swojego systemu dla fregaty programu „Miecznik”