Według niemieckiego serwisu Deutsche Welle, Komisja Europejska rozważa wprowadzenie zakazu pracy na statkach pod banderami krajów członkowskich dla marynarzy z Filipin. Powodem ma być fakt, że filipińska morska edukacja nie spełnia od lat międzynarodowych standardów bezpieczeństwa.
Dla Filipińczyków byłby to duży cios, jako że jest to kraj z bardzo dużym procentem pracowników sektorów morskich.
Deutsche Welle podało, że Europejska Agencja Bezpieczeństwa Morskiego (EMSA) opublikowała w tym roku raport wyliczający błędy i niedostatki w obecnym szkoleniu filipińskich marynarzy. EMSA alarmuje o nich już od kilkunastu lat, a filipiński rząd nieustannie obiecuje zająć się problemem. Prezydent kraju, Ferdinand Marcos Jr., całkiem niedawno przekonywał unijnych urzędników, że jego administracja robi co w jej mocy i na przestrzeni lat kolejnym rządom udało się wyeliminować kolejne problemy. Sęk w tym, że edukacja morska na Filipinach opiera się na działalności prywatnych placówek. Z samego kraju docierają jednak często głosy, że państwo nie dotuje tego sektora w wystarczający sposób, przez co nie ma on szans na modernizację i dogonienie międzynarodowych standardów.
Tymczasem jak wylicza ONZ-owska Konferencja ds. Handlu i Rozwoju, Filipiny są największym na świecie „dostawcą” marynarzy. Według szacunków na różnych stanowiskach na morzu pracuje od 380 do 400 tys. obywateli tego kraju. Niektóre raporty podają nawet, że jest to sumarycznie aż jedna czwarta wszystkich marynarzy pracujących obecnie na statkach handlowych. Ewentualny zakaz zatrudniania Filipińczyków na statkach pod banderami krajów unijnych nie sprawi, że na rynku morskim bez pracy zostanie 400 tys. osób. Zdecydowana większość statków flot handlowych zarejestrowana jest pod innymi flagami. Ponadto zakaz nie dotyczyłby aktualnych pozwoleń i świadectw, które byłyby uznawane do czasu ich wygaśnięcia. Obejmowałby za to nowe lub odnowione świadectwa – na ich podstawie filipińscy marynarze nie mogliby ubiegać się o pracę nad jednostkach zarejestrowanych w UE.
Wprowadzenie zakazu zatrudniania Filipińczyków będzie jednak mimo wszystko kolejnym problemem dla armatorów. Już teraz wielu z nich boryka się z kłopotami w kompletowaniu kadr, na co wpłynął najpierw Covid-19, a następnie konflikt zbrojny między Rosją i Ukrainą – te dwa kraje również dostarczają na rynek pracy wielu marynarzy, tymczasem sporo Ukraińców powróciło do domu bronić ojczyzny, zaś rosyjskich marynarzy obejmuje mobilizacja wojskowa, przez co mają problemy z wydostaniem się z kraju.
Deutsche Welle twierdzi, że KE podejmie decyzję w tej sprawie do końca pierwszego kwartału 2023 roku.
Fot. Depositphotos
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River
Dwa nowe statki rzeczne dla Viking River Cruises