• <
Nauta_top_1100x200

Polski przemysł stoczniowy. Wizja Rozwoju. Innowacje na eksport, dla administracji i obronności

01.09.2021 06:00 Źródło: własne
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Stocznie, Statki Polski przemysł stoczniowy. Wizja Rozwoju. Innowacje na eksport, dla administracji i obronności
Polski przemysł stoczniowy. Wizja Rozwoju. Innowacje na eksport, dla administracji i obronności - GospodarkaMorska.pl
Fot. GospodarkaMorska.pl

Kontrahenci zagraniczni, urzędy morskie i Marynarka Wojenna RP to główni odbiorcy polskiej produkcji stoczniowej – to najkrótsze podsumowanie sesji „Perspektywy i ograniczenia w przemyśle stoczniowym” w czasie Forum Wizja Rozwoju Gdynia 2021. 

Prowadzący panel Jerzy Miotke, ekspert w dziedzinie budowy okrętów, Członek Zarządu Kaszubskiego Forum Kultury, przy udziale panelistów zidentyfikował najważniejsze problemy polskiego przemysłu budowy statków. Problematyka remontów właściwie nie była przedmiotem rozważań. W tej materii ważny był głos prezes Nauty Moniki Kozakiewicz, która stwierdziła, że stocznia ma już za sobą najważniejsze zagrożenia, a produkcję zapewnia stabilny portfel zamówień. 

Branża eksportowa

Dyskusja dotyczyła branży, która wciąż utrzymuje dobrą pozycję na rynku międzynarodowym i realizuje kontrakty głównie na rynku europejskim. Produkcja i remonty statków to (według GUS) branża od kilku lat zapewniająca bezpośrednie zatrudnienie na poziomie około 7 tys. osób. A ponieważ każdy stoczniowiec w swoim otoczeniu generują od 5 do 7 miejsc pracy, to utrzymanie w dobrej kondycji przemysłu okrętowego ma istotne znaczenie nie tylko dla lokalnego rynku pracy. 

Co ważne, polskie stocznie produkcyjne i remontowe, to głównie eksporterzy dobrze postrzegani w całej Europie, a nie tylko w krajach skandynawskich. Dla przykładu Crist kilkukrotnie otrzymywał nagrodę za aktywność eksportową na rynku francuskim. „99,9% naszej produkcji przeznaczamy na eksport” – podkreślał w czasie swojej wypowiedzi, Ireneusz Ćwirko, prezes zarządu Crist SA.  Mający w swoim dorobku kompletne jednostki dla wind offshore, statki rybackie i promy z napędem hybrydowym, Crist „żyje” również z dostaw konstrukcji stalowych dla liczących się producentów statków wykonywanych w stoczniach europejskich. Zaznaczmy, że wiele jednostek projektowanych w polskich biurach projektowych i budowanych  przez stoczniowców z Gdyni, to jednostki innowacyjne. A więc oprócz zapewnienia miejsc pracy, ważnym aktywem polskiego przemysłu okrętowego jest to, iż jest on branżą wyróżniającą się wdrażaniem w polskiej przestrzeni gospodarczej innowacji. 

Skromna produkcja, niezłe remonty, rekordy w jachtach

Produkcja polskich stoczni jest niestety więcej niż skromna. GUS podaje, że „w 2020 r. zbudowano 8 jednostek pływających (o 5 więcej niż w 2019 r.) o łącznej pojemności brutto (GT) 32,2 tys. i skompensowanej pojemności rejestrowej brutto (CGT), będącej miernikiem produkcyjności stoczni, wynoszącej 51,6 tys. (wobec odpowiednio 7,0 tys. i 16,0 tys. w 2019 r.)”. Niestety portfel zamówień na nowe statki w polskich stoczniach jest niestabilny. W styczniu 2021 r. stocznie miały zamówienia na 11 statków o łącznej pojemności (GT) 21,7 tys. i skompensowanej pojemności (CGT) 29,2 tys. 2020 r. polskie stocznie rozpoczynały z portfelem zamówień na 24 statki o łącznej pojemności (GT) 76,4 tys. i skompensowanej pojemności (CGT) 75,9 tys.). 

Statystyki ratują stocznie remontowe. GUS podał, że w 2020 r. w polskich stoczniach wyremontowano 444 jednostki o łącznej pojemności brutto (GT) 824,5 tys. (wobec 504 jednostek o łącznej pojemności brutto 1116,3 tys. w 2019 r.)”. Warto przy tej okazji dodać, że Polska jest wciąż czołowym producentem łodzi i jachtów, w tym jachtów ekskluzywnych. W Gdańsku zbudowano również niedawno dwa duże żaglowce.

Jachty, to sprzedaż produkcji na eksport o wartości ponad 100 mln euro. Remonty zapewniają sprzedaż 300 mln euro rocznie. Produkcja statków przekłada się na roczny eksport o wartości około 220 mln euro. Dlatego bezdyskusyjne jest stwierdzenie organizatorów tegorocznego Forum Wizja Rozwoju: „Polskie stocznie posiadają potencjał, aby na światowych rynkach zaistnieć”. 

Stoczniowe szanse

Stocznie polskie mają szanse by zaistnieć i utrzymać się na rynku międzynarodowym i to niekoniecznie przy bezpośrednim wsparciu finansowym. Istotnym atutem jest dobre zaplecze inżynierskie – na które zwrócił uwagę Marek Dzida, prof. nadzw. PG, prorektor ds. kształcenia i dydaktyki. Politechnika Gdańska od lat kształci inżynierów dla okrętownictwa, którzy sprawdzają się w krajowych i zagranicznych stoczniach oraz w krajowych i niestety, również zagranicznych biurach projektowych. To dobra wizytówka dla Politechniki Gdańskiej. Niestety, to także wykorzystanie naszego potencjału wiedzy i dobrze znany w świecie „drenaż mózgów”. 

Z analizy rynku pracy Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego wynika, że rynek stoczniowy wciąż jednak potrzebuje dobrych menedżerów projektów oraz pracowników wykonawczych, monterów, spawaczy, elektryków i innych. Deficyt w tych dwóch kategoriach pracowników wciąż się utrzymuje. Tutaj dobre doświadczenia ma Nauta. Stocznia uruchomiła kilka specjalistycznych klas w szkole w Kłaninie, których uczniowie odbywają praktyki w Naucie – informowała prezes  Kozakiewicz. Jerzy Miotke zauważył, że to trafny kierunek poszukiwania młodych kadr stoczniowych. W gminach sąsiadujących z Gdynią i otoczeniu Trójmiasta jest większa szansa na pozyskanie pracowników do stoczni, niż w Gdańsku i Gdyni. 

Stoczniowe bariery

Na bariery w rozwoju polskich  stoczni zwrócił uwagę Krzysztof Dośla, Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność. Przypomniał czasy w których „pustoszały doki polskich Stoczni Szczecińskiej, a jeden z liczących się armatorów zamawiał statki w Chinach”. Jego zdaniem ważne jest by zapewnić w stoczniach stabilność zatrudnienia. W tym przypadku istotne są zamówienia krajowe. Remontowa Shipbuilding sprawdza się budując okręty i holowniki dla Marynarki Wojennej RP. 

Promy i zamówienia dla rynku farm wiatrowych mogłyby zwiększyć polski udział w portfelu zamówień stoczni. Propozycje Crista wykorzystania największego doku w regionie i potencjału polskich stoczni w produkcji promów dla polskich armatorów nie znalazły odzewu. Również „w temacie offshore” są jakieś zacięcia.  „Prowadziliśmy rozmowy z potencjalnym operatorem na temat budowy statku instalacyjnego i statków serwisowych dla morskich farm wiatrowych” mówił prezes Ćwirko ale przedstawiciel Lotos Petrobaltic nagle zamilkł. 

Promowa kwadratura koła

O wyjaśnienie sprawy zamówień na promy Jerzy Miotke poprosił stronę najbardziej zainteresowaną odnową floty, przedstawiciela Polskiej Żeglugi Promowej. Andrzej Madejski, prezes zarządu Polskiej Żeglugi Bałtyckiej wyjaśnił, że sprawę powierzono specjalnie powołanemu podmiotowi, który ma zorganizować produkcję promów. Mowa o spółce Polskie Promy z kapitałem zakładowym 5 tys. zł, którą powołano w kwietniu 2020 r., a przejęta została w tym roku przez Polską Żeglugę Morską. 

W marcu br. Krzysztof Gogol, rzecznik PŻM informował, że cel strategiczny spółki, czyli budowa nowych promów będzie realizowany. Armatorem nowych promów będzie PŻM, który zleci ich budowę. Prezes Madejski zauważył, że obecnie mówi się, iż koszt budowy nowych ro-paxów dla polskich armatorów w Polsce może być ponad 60% wyższy niż Chinach. Dziś mówi się o trzech jednostkach, a w opcji również o czwartej. W tym kontekście Jerzy Miotke poprosił o wyjaśnienie strategii rządu w realizacji tego zadania i sposobów wspierania polskiego przemysłu stoczniowego. 

– Rząd w dalszym ciągu uważa przemysł stoczniowy za istotną branżę dla rozwoju kraju, a budowa promów pozostaje w programie rozwoju – wyjaśnił Maciej Styczyński, naczelnik Wydziału Departament Gospodarki Morskiej Ministerstwa Infrastruktury i jako przykład podał, że zadania strategiczne w zakresie lokowania zamówień dla urzędów morskich i Marynarki Wojennej RP są realizowane w polskich stoczniach. „Te zadania są wspierane przez  Polski Rejestr Statków, który opracowuje niezbędne certyfikaty dla statków i okrętów, w tym planowanych fregat” – uzupełnił Dariusz Rudziński, członek zarządu Polskiego Rejestru Statków S.A.  

Kurs na eksport i innowacje

Przy małych szansach na masowe zmówienia polskich armatorów, urzędów morskich i MW RP, stoczniom nie pozostaje nic innego jak umacniać swoje związki ze zleceniodawcami zagranicznymi i stawiać na innowacje. Produkcja krótkich serii i jednostek innowacyjnych stała się już polską specjalnością. Stabilność finansową zapewniają naszym stoczniom również zlecenia na budowę bloków kadłubów. Co ciekawe, zarówno Nauta jak i Crist kooperują w budowie jednostek dla obcych marynarek wojennych. 

Warto tu podkreślić, że w ubiegłym miesiącu rozpoczęto cięcie stali na pierwszą jednostkę z 12 zamówionych przez Naval Group.  Crist został w ten sposób włączony w program MCMV - wymiany belgijskiej i holenderskiej floty niszczycieli min.  Crist ma na swoim koncie budowę wyróżnianych promów z napędem hybrydowym, a Nauta przebudowę napędu jednostki offshore z tradycyjnego na hybrydowy. Również Grupa Remontowa ma w swoim dorobku statki z napędem gazowym i hybrydowym oraz przebudowę siłowni promu na napęd metanolem. 

Operatorzy przyjęli dziś kurs na budowę jednostek przyjaznych dla środowiska, oszczędnych, z napędem o możliwie niskiej emisji CO2 i innych szkodliwych substancji. Rośnie popyt na statki zeroemisyjne. Bałtycki Klaster Morski i Kosmiczny w ramach projektu ZEVinnovation, wraz z partnerami z  Norwegii i Chorwacji już podjął się budowy HUBu dla budowy statków zeroemisyjnych. W tej chwili zidentyfikowany popyt na statki zeroemisyjne w krajach skandynawskich, Polsce i Chorwacji szacuje się na co najmniej 200 jednostek. W niedalekiej przyszłości część z nich będzie prawdopodobnie bezzałogowa. Budowa statków bezzałogowych, to  kolejne wyzwanie dla naszych projektantów, producentów i szkół morskich. Polskie przemysł okrętowy czeka więc wiele wyzwań, walka z konkurencją z Azji i Europy. W Bułgarii, Turcji i Chorwacji już powstają statki z napędem elektrycznym. Zbudowano również jednostkę z napędem wodorowym. Nasze stocznie produkcyjne i remontowe i ich kooperanci muszą więc utrzymać kurs na eksport i innowacje. 

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 35362,00 $ tona 1,22% 17 wrz
 Cynk 3109,00 $ tona 1,50% 17 wrz
 Aluminium 2914,00 $ tona 1,60% 17 wrz
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.