Rosyjski szumnie zapowiadany program budowy trzech potężnych, supernowoczesnych lodołamaczy o napędzie nuklearnym, znacznie zmalał. Powstanie zaledwie jeden, nad którym już pracuje stocznia Zvezda.
Rosyjski Atomflot miał otrzymać trzy supernowoczesne lodołamacze o napędzie nuklearnym. Nowa klasa statków została nazwana Lider i miała zapewnić Rosji i jej naftowym i gazowym inwestycjom na arktycznej północy bezpieczne warunki żeglugowe. Zaledwie dwa dni po wprowadzeniu europejskich sankcji na Atomflot, Władimir Putin podpisał dokument zatwierdzający zmiany w opublikowanej w 2020 Rosyjskiej Strategii Arktycznej – zgodnie z nim, zamiast trzech Liderów, powstanie jeden, ten, który jest już w budowie. W zamian Moskwa chce zbudować więcej jednostek sprawdzonego typu LK-60Ya (klasy 22220).
W zatwierdzonej przez dyktatora 27 lutego strategii Rosja zakłada, że jeden jedyny statek klasy Lider, budowany już w dokach stoczni Zvezda, będzie w eksploatacji przed 2035 rokiem, co daje producentowi dość duży zapas czasowy, jako że według wszelkich założeń jednostka ma być gogowa w 2027 roku. Dostała już nawet imię – będzie się nazywać Rosja (Rossiya). Statek ma być napędzany przy użyciu dwóch reaktorów nuklearnych RITM-400, które mają wytwarzać 120 MW mocy, dwa razy tyle, ile obecnie mają silniki najmocniejszych lodołamaczy. Projekt zakłada, że Rossiya będzie w stanie kruszyć pokrywę lodową o grubości przekraczającej 4 metry.
Choć na zachód nie docierają informacje o potencjalnych problemach, jakie mogła już napotkać Zvezda przy pracach nad statkiem, to można się spodziewać, że takie jeszcze wystąpią. W ogłoszonym w lutym 2023 roku dziesiątym pakiecie unijnych sankcji na Rosję, część zapisów dotyczy właśnie Atomflotu. Ponadto rosyjskie stocznie już teraz zmagają się z konsekwencjami sankcji, które znacznie ograniczają dostęp do importowanych z zagranicy technologii i urządzeń, ale także samej wojny w Ukrainie, na którą w ramach mobilizacji pojechało wielu pracowników zakładów. Jak informowaliśmy wcześniej, rosyjski przemysł rozpoczął poszukiwania siły roboczej w krajach Azji, m.in. w Bangladeszu. O ile jednak oferty mogą podziałać na wyobraźnię pracowników niewykwalifikowanych, to analitycy są zgodni, że problemem będzie pozyskanie doświadczonych fachowców.
Tymczasem budowa nuklearnego lodołamacza klasy Lider również tania nie jest. W styczniu 2020 roku Moskwa przeznaczyła na ten cel 127 miliardów rubli, czyli około 1,85 miliarda euro, co stanowi poważny wydatek dla zmagającej się z konsekwencjami wojny w Ukrainie gospodarki kraju.
Zaktualizowana strategia arktyczna nie zostawia jednak Atomflotu z niczym w miejscu dwóch anulowanych nuklearnych lodołamaczy. W zamian operator ma dostać „nie mniej niż siedem” lodołamaczy klasy 22220, podczas kiedy poprzednia wersja dokumentu zakładała, że będzie to „nie mniej niż pięć”. Statki tego typu dobrze spisują się na szlakach arktycznej północy. W tej chwili Rosja posiada trzy takie jednostki – Arktika, Sibir i Ural. Do 2035 roku w eksploatacji mają być również Yakucja, Czukotka, Kamczatka i Primorie.
Nowa wersja Strategii Arktycznej zakłada także budowę innych jednostek – 30 ratowniczych i pomocniczych statków, 3 jednostek hydrograficznych i 2 pilotówek. Wszystkie mają powstać do końca dekady.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Chiny mają ponad 50 terminali zarządzanych przez AI
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”
VARD zrealizuje największe w swojej historii zlecenie na statek badawczy do badań głębinowych
OSI Maritime Systems kończy test swojego systemu dla fregaty programu „Miecznik”