PMK
Już dziś (18.05) rozpocznie się proces w sprawie odszkodowania dla udziałowców Holdingu Stoczniowego. Będzie to największy pozew zbiorowy w historii Polski. Rozpatrywać go będzie szczeciński sąd.
Stoczniowcy domagają się zadośćuczynienia od skarbu państwa w wysokości prawie 100 mln złotych za doprowadzenie do upadłości Holdingu Stoczniowego. Pod tym pozwem podpisało się 2200 osób.
- Przeprowadzono upadłość stoczni, a co za tym idzie posiadane akcje przez akcjonariuszy straciły na wartości. W 1998 roku cena akcji wynosiła 168 zł, po decyzji o upadłości - spadła do zera - podkreśla w Radiu Szczecin Krzysztof Piotrowski, były prezes stoczni. A warto pamiętać, że akcjonariuszami stoczni było 8 tys. stoczniowców.
Wśród świadków na procesie znajdziemy polityków, którzy w tamtych czasach przyczynili się do upadłości zakładu. Wśród nich znajdzie się m.in. Wiesław Kaczmarek, minister skarbu w rządzie Leszka Millera.
Pozew został złożony już w 2012, ale ze względów formalnych proces opóźnił się o 4 lata.
Na świadków powołano ówczesnych polityków, którzy przyczynili się do upadłości m.in. Wiesława Kaczmarka (minister skarbu w rządzie Leszka Millera). Pozew został złożony w 2012 roku, ale przez cztery lata usuwano braki formalne. Przypomnijmy, że akcjonariuszami holdingu było 8 tysięcy stoczniowców.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów
USA chce szybko zbudować okręty. Pyta w Korei
TKMS zwycięzcą w Kanadzie? Mowa o ogromnym kontrakcie na okręty podwodne
Dar Młodzieży w Nowym Jorku na historycznej paradzie żaglowców w 250. rocznicę niepodległości USA
W Remontowej Shipbuilding ruszyła budowa kolejnego promu dla norweskiego armatora