• <
BOTA_TECHNIK_MEGA

20 lat stoczni Safe - rozmowa z Markiem Siemaszko, prezesem spółki

27.05.2015 22:14 Źródło: własne
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Stocznie, Statki 20 lat stoczni Safe - rozmowa z Markiem Siemaszko, prezesem spółki
20 lat stoczni Safe - rozmowa z Markiem Siemaszko, prezesem spółki - GospodarkaMorska.pl

SAFE Co. Ltd. sp. z o. o. istnieje od 1995 roku. Firma działa aktywnie i ekspansywnie zarówno w kraju, jak i poza jego granicami (posiada przedstawicielstwa we Francji i Niemczech). Jest spółką całkowicie prywatną, stworzoną przez specjalistów, którzy z sukcesem przeprowadzili wiele różnych projektów w dziedzinie budowy statków i przemyśle offshore, a także w budowie konstrukcji stalowych mostów, w konstrukcjach dla przemysłu chemicznego, petrochemicznego oraz instalacji w elektrowniach.

Gospodarka Morska: Przy okazji 20-lecia działalności z pewnością można pokusić się o podsumowania. Co osiągnęła stocznia Safe?

Marek Siemaszko: Punkt, w którym nie planujemy rozwijać się o kolejne oddziały czy zakłady produkcyjne, ale skupiamy się na lepszym wykorzystaniu posiadanego potencjału oraz wprowadzaniu nowych technologii, dzięki którym nasze usługi będą mogły stać się bardziej komplementarne. Warto w tym miejscu podkreślić, że potencjał naszej firmy wykracza poza działalność związaną z branżą morską.

GM: Proszę wskazać na jakich filarach bazuje obecnie spółka?

Marek Siemaszko: Oprócz budów nowych jednostek oraz incydentalnie remontów, opieramy się na zleceniach związanych z przemysłem energetycznym i offshore, dla którego realizujemy głównie prace antykoryzyjne na platformach i instalacjach wydobycia ropy i gazu. Chodzi tu zarówno o instalacje nawodne, jak i te bardziej wymagające, które znajdują się pod wodą.

GM: Od początku zakładaliście taką właśnie dywersyfikację?

Marek Siemaszko: Nie. Wynika ona ze zmieniającej się koniunktury rynkowej. Na przykład w latach 2008 - 2010 zapotrzebowanie na nowe jednostki spadło niemal do zera, a znacznie zwiększyła się ilość zleceń związanych z remontami. Wcześniej bardzo poważne zmiany zaszły na rynku pod koniec lat dziewięćdziesiątych, a także w latach 2005/6. Każda tego typu sytuacja wymaga nowej optyki i zmiany strategii działania firmy.

GM: Czy spółka zrealizowała swoje pierwotne cele długoterminowe?

Marek Siemaszko: Większość założycieli spółki Safe wywodziła się z przemysłu stoczniowego, a każdy z nas miał w swej historii zawodowej przynajmniej kilkuletnie doświadczenie związane z pracą za granicą. Naszym celem było wówczas stworzenie przedsiębiorstwa, które jest podwykonawcą dla większych firm. Nie mieliśmy aspiracji utworzenia firmy, która produkuje gotowe produkty dla odbiorcy finalnego.

GM: Dlaczego przyjęliście takie właśnie założenia?

Marek Siemaszko: Widzieliśmy, że ten model sprawdza się w innych krajach, obserwowaliśmy też rosnące zapotrzebowanie na prace antykorozyjne oraz konstrukcje stalowe w różnych sektorach przemysłu; energetycznym, petrochemicznym, chemicznym. Podjęliśmy współpracę z Mostostalem Gdańsk i wspólnie z tym przedsiębiorstwem realizowaliśmy duże zamówienia związane z branżą offshore. Uzyskaliśmy między innymi cenione za granicą uprawnienia do wykonywania zleceń związanych z platformami wiertniczymi. Załamanie się polskiego sektora stoczniowego spowodowało jednak znaczną reorganizację rynku i naszych priorytetów. Początek wieku to nie był w naszej branży czas na sztywne trzymanie się planów. Zdecydowaliśmy się na wejście z bezpośrednie kontakty ze zleceniodawcami z Niemiec, Holandii, Francji, a następnie też z Danii i Norwegii. Przyniosło to dobre rezultaty, a z wieloma kontrahentami z tych krajów współpracujemy do dziś.

GM: Polski przemysł stoczniowy odżył po wspomnianych przez Pana załamaniach rynku. Jaki odsetek zleceń realizujecie obecnie na potrzeby polskiego rynku, a jaki dla rynków zagranicznych?

Marek Siemaszko: Większość zleceń wykonujemy bezpośrednio dla zagranicznych kontrahentów. Na rynki zagraniczne eksportujemy przy tym zarówno wyposażone kadłuby jak i jednostki „pod klucz”, czyli w pełni gotowe do eksploatacji. Polskie firmy i stocznie, które także są naszymi klientami, w 95%  także wykonują zlecenia dla podmiotów zagranicznych, trudno więc mówić o zleceniach na potrzeby polskiego rynku. Jest ich bardzo mało.

GM: Mówił Pan o lepszym wykorzystaniu potencjału firmy. Na czym będzie to polegało?

Marek Siemaszko: Najważniejszą sprawą, którą obecnie się zajmujemy jest konsolidacja ze spółką Alkor. Jesteśmy jej udziałowcami, a nasze tereny sąsiadują ze sobą. Chcielibyśmy by w efekcie negocjowanego właśnie porozumienia powstała mała, kompaktowa stocznia remontowo-budowlana. Projekt ten zrealizujemy w ciągu najbliższych miesięcy i zwiększy to nasze możliwości   w obu sektorach.

GM: Ogólna światowa tendencja to budowanie specjalistycznych jednostek w krajach Europy, a większych statków w stoczniach azjatyckich. Czy zlecenia realizowane przez Safe wpisują się w ten schemat?

Marek Siemaszko: Tak. Wyprodukowaliśmy między innymi jednostki przeznaczone do świadczenia usług w budownictwie hydrotechnicznym, przy budowie farm wiatrowych, pracach związanych z budową portów i nabrzeży, czy sztucznych wysp. Na rynek norweski budowaliśmy statki rybackie, traulery czy sejnery, w tym serię kompletnie wyposażonych statków przystosowanych do obsługi farm łososiowych. To są jednostki specjalistyczne. Patrząc w przyszłość nie jestem jednak pewien jak długo utrzyma się ten trend. Kraje afrykańskie, Brazylia i Indonezja zawierają obecnie kontrakty offsetowe, z których wynika, że na określonej firmie, która rozpocznie tam eksploatację złóż ropy, gazu lub innych jeszcze surowców, ciąży obowiązek współpracy lub wręcz wybudowania lokalnej stoczni. Sytuacja gospodarcza na świecie zbyt długo nie stoi w miejscu i wiemy, że trzeba być na to przygotowanym.

GM: Kontakty gospodarcze determinują przynależność do określonego obszaru bardziej niż położenie geograficzne. Gdzie w tym kontekście znajduje się dziś stocznia Safe?

Marek Siemaszko: Nasze produkty obecne są na całym świecie.

Rozmawiał: Marek Nowak

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 35671,00 $ tona -0,25% 28 lip
 Cynk 2951,00 $ tona 0,10% 28 lip
 Aluminium 2516,00 $ tona 0,76% 28 lip
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.