Brytyjski koncern poinformował o zawarciu kontraktu o wartości 11,5 mln dolarów na dostarczenie komponentów dla amerykańskich okrętów podwodnych z napędem jądrowym typu Columbia. Tym samym zwiększa swoje zaangażowanie w prace nad tymi najpotężniejszymi jednostkami w swojej klasie, zdolnymi do przeprowadzenia ataków balistycznych.
Zamówienie na wyposażenie dla okrętów podwodnych z napędem jądrowych dla US Navy odbywa się w ramach kontraktu o wartości 72 mln dolarów, który brytyjska firma wygrała w 2023 roku. Ze względu na niejawność informacji nie jest podane, o jakie komponenty czy też elementy wyposażenia chodzi, niemniej, jak wskazuje BAE Systems, chodzi o „krytycznie istotną konstrukcję” stanowiąc tym samym istotny wkład w budowę najnowszych okrętów dla sił morskich USA.
– Dofinansowanie jest świadectwem ciężko pracujących, wysoko wykwalifikowanych pracowników w Louisville, którzy produkują złożone konstrukcje okrętów podwodnych oraz naszej wiedzy inżynieryjnej w Minneapolis. Nasz personel i obiekty mają głęboko wyspecjalizowane możliwości i doświadczenie potrzebne do wspierania budowy okrętów podwodnych i przemysłu morskiego. Z niecierpliwością czekamy na kontynuację naszego zaangażowania w zaspokajanie potrzeb produkcyjnych tych zasobów bezpieczeństwa narodowego, które zapewniają bezpieczeństwo naszym marynarzom – powiedział Charles Lewis, dyrektor Submarine Programs for Platforms and Services w BAE Systems.
Zgodnie z amerykańskimi przepisami, które wskazują na zaangażowanie w budowę podmiotów działających w USA i zatrudniających obywateli tego państwa, zlecenie wykona należący do BAE Systems zakład mieszczący się w Louisville, w stanie Kentucky. Tam, dzięki wykorzystaniu specjalistycznej wiedzy, a także wdrażanym metodom zintegrowanej produkcji (spawanie, obróbka, testy, składanie, doposażanie i produkcja systemów) powstają istotne elementy okrętów dla US Navy. Współpracuje przy tym także z należącą do BAE Systems stocznią mieszczącą się w Jacksonville (BAE Systems Jacksonville Ship Repair, JSR), w stanie Floryda, gdzie są produkowane także elementy i wyposażenie okrętów podwodnych typu Columbia.
Aby móc realizować podobne zlecenia BAE Systems zainwestował ponad 250 milionów dolarów w infrastrukturę produkcyjną i technologiczną w USA na przestrzeni kilku ostatnich kilku lat. Wykorzystuje przy tym swoje doświadczenie z prac nad również dużymi okrętami podwodnymi z napędem jądrowym dla Royal Navy. W marcu tego roku miało miejsce położenie stępki pod pierwszy z nich, HMS Dreadnought.
Czytaj więcej: Tak tworzy się potęga? Położono stępkę pod atomowy HMS Dreadnought
Okręty podwodne z napędem jądrowym typu Columbia mają reprezentować nową generację w swojej klasie. Zastąpią okręty typu Ohio, wprowadzone do służby w latach 1981-1997. Na ten moment zaplanowano 12 jednostek, a budowa pierwszej, prototypowej rozpoczęła się w 2020 roku. Ich długość ma wynosić 171 metrów, szerokość 13 metrów, a wyporność ma sięgać ponad 20 000 ton. Załogę ma na nich pełnić 155 oficerów i marynarzy.
Napęd będzie stanowił reaktor jądrowy, a także silnik elektryczny. Zapewni to właściwie nieograniczoną dzielność morską. W wyposażeniu znajdzie się najpewniej także powiększona wersja sonaru LAB, znana z okrętów podwodnych typu Virginia, a na uzbrojenie mają się składać podwójne wyrzutnie torped, zdolne do wystrzelenia 16 rakiet balistycznych UGM-133A Trident II. Koszt jednego okrętu to ponad 9 miliardów dolarów.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River