Rada Europejska i Parlament Europejski poinformowały w nocy z wtorku na środę, że doszły do porozumienia w sprawie wygaszenia importu rosyjskiego gazu do UE do 2027 roku. To część zabiegów na rzecz uniezależnienia UE od surowców energetycznych z Rosji.
Besiktas Shipping, armator tankowca Mersin, który został uszkodzony najpewniej czterema dronami pływającymi, poinformował o wstrzymaniu interesów z Rosją. Firma nie chce ściągać ryzyka na swoje statki i ich załogi.
Prezydent USA Donald Trump powiedział, że nic nie wiedział o powtórnym uderzeniu w osoby, któe przeżyły początkowy atak na łódź przemytników narkotyków, lecz zaznaczył, że zależy mu na eliminacji tych łodzi. Zagroził przy tym, że nie tylko Wenezuela może być celem ataków USA.
W chińskim internecie pojawiły się nieoficjalne zdjęcia pokazujące wozy wojskowe wyposażone w system laserowy LY-1 zabezpieczone na otwartym pokładzie statku ro-ro. Może to oznaczać, że Chińczycy testują uzbrajanie cywilnych jednostek i wykorzystanie ich w celach desantowych.
Jedyna rafineria w Serbii wstrzymała produkcję - podał w komunikacie koncern Serbski Przemysł Naftowy (NIS), jej właściciel. Zakład w Panczevie nie ma ropy, co jest konsekwencją objęcia NIS amerykańskimi sankcjami.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało o spotkaniach wiceministra Jacka Czerniaka z przedstawicielami środowiska rybackiego w Wolinie i Gdyni. Podczas rozmów podjęte zostały tematy związane m.in. z dostosowaniem polskich przepisów dotyczących rybołówstwa do regulacji UE.
Rosyjskie drony zaatakowały w poniedziałek wieczorem i we wtorek rano obiekty infrastruktury gazowej, które zapewniają wydobycie i magazynowanie gazu na Ukrainie; odnotowano uszkodzenia obiektów – poinformowała państwowa ukraińska spółka Naftohaz. Nie podano jakie konkretnie obiekty zostały zaatakowane.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej rosyjski prezydent Władimir Putin zagroził statkom „państw, które pomagają Ukrainie przeprowadzać operacje pirackie”. To reakcja na ataki na tankowce przewożące rosyjską ropę naftową.
Potencjał energetyczny polskiej części Morza Bałtyckiego uznawany jest za jeden z największych w Europie, sięgający nawet 33 GW. „Jego wykorzystanie pozwoliłoby na zaspokojenie dużej części zapotrzebowania na energię elektryczną Polski, co z kolei przełoży się na zapewnienie niezależności i bezpieczeństwa energetycznego kraju” - powiedział Janusz Bil, prezes zarządu ORLEN Neptun podczas debaty eksperckiej zorganizowanej przez PAP.
Ponad 100 przedsiębiorców wzięło udział w warsztatach poświęconych zasadom współpracy przy największych projektach energetycznych w Polsce – morskich farmach wiatrowych i elektrowni jądrowej.
SolarDuck i MARIN otrzymały dotację na rozwój morskiej energetyki solarnej
Strategiczny ruch CMA CGM na kontynencie arabskim. Francuskie umacnianie logistyki w Omanie [ANALIZA]
Start Kina Letniego Stogi przesunięty. Przyczyną warunki pogodowe
Tasmania ma problem. Co roku słoń morski Neil powraca na wyspę i sieje chaos
Bulk Cargo z nowym rekordem. Efekty rozbudowy nabrzeży i infrastruktury coraz bardziej widoczne
Umowa o budowę statku – „frustration” (nadzwyczajna zmiana okoliczności)