• <
SELVECO_MARINE_2025

Trwa akcja podnoszenia zatopionego jachtu w gdańskiej marinie

AL

03.07.2026 08:37
Strona główna Przemysł Jachtowy, Turystyka Morska, Żeglarstwo Morskie Trwa akcja podnoszenia zatopionego jachtu w gdańskiej marinie
Fot.: GospodarkaMorska.pl

W piątek, 3 lipca rozpoczęła się operacja wydobycia jachtu Mathella, który w marcu br. zatonął w Przystani Jachtowej Sienna Grobla. Na miejsce przypłynął już dźwig pływający zainstalowany na barce oraz ekipa nurków z Anchor Diving, która przed przystąpieniem do akcji dokonała oględzin.

– Podczas gdy dźwig będzie przygotowywany do pracy, nurkowie zamontują pasy pod kadłubem. Następnie dźwig uniesie jednostkę na tyle, by pokład znalazł się ponad powierzchnią wody – wyjaśnił nam Przemysław Ulatowski, właściciel firmy Albatros, która na zlecenie Anchor Diving koordynuje działania.

– Dźwig podciągnie jacht do powierzchni wody, abyśmy mogli zobaczyć pokład. Jak pokład będzie ponad lustrem wody, uruchamiamy pompy i wypompowujemy wodę ze środka. W ten sposób powinniśmy przywrócić pływalność jednostce – tłumaczy.

Jak podkreśla, rola dźwigu pływającego zakończy się na etapie przywrócenia jednostce pływalności. Nie będzie on wyciągał jachtu na ląd, chyba że okaże się, iż kadłub został poważnie uszkodzony.

– Spodziewamy się, że to była mała nieszczelność, bo jacht tonął przez kilka godzin. Gdyby była duża dziura, woda dostałaby się do środka znacznie szybciej. Plan jest taki, żeby uszczelnić miejsce przecieku i wypompować wodę – mówi.

Po zakończeniu tych prac jednostka zostanie odholowana kilkadziesiąt metrów dalej, gdzie będzie mógł dosięgnąć jej dźwig lądowy.

– Zamysł jest taki, żeby wystawić go całkowicie na ląd. Nawet jeśli usuniemy przyczynę i doraźnie go uszczelnimy, zawsze będzie obawa, że sytuacja się powtórzy – dodaje.

Na jacht czeka już przygotowane wcześniej łoże.

– Zorganizowaliśmy wcześniej łoże, ustawiliśmy je w marinie. Przeciągniemy jacht po powierzchni wody do miejsca, gdzie dosięgnie go dźwig lądowy i ustawi go na łożu – wyjaśnia.

Jacht należy do Fundacji Kota Morskiego, ale od grudnia zeszłego roku jest dzierżawiony. Według informacji, jakie w marcu podawał serwis Trójmiasto.pl, jacht był bardzo dobrze przygotowany do zimowego postoju i jego istotne elementy zostały zabezpieczone przed zamarzaniem.

Wykonawcę – firmę Anchor Diving z Gdyni – wyłonił Gdański Ośrodek Sportu w postępowaniu prowadzonym w trybie zapytania ofertowego. Złożona przez nią oferta została uznana za najkorzystniejszą – spełniła wszystkie wymagania zamawiającego, została złożona w terminie i uzyskała najwyższą liczbę punktów w jedynym kryterium oceny, którym była cena.

taurus_sea_power_390x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.