• <
SELVECO_MARINE_2025

W wakacje Kolejami Wielkopolskimi nad Bałtyk „szybciej niż Pendolino”

04.06.2026 09:20 Źródło: PAP
Strona główna Przemysł Jachtowy, Turystyka Morska, Żeglarstwo Morskie W wakacje Kolejami Wielkopolskimi nad Bałtyk „szybciej niż Pendolino”
Fot. Koleje Wielkopolskie

Samorządowe Koleje Wielkopolskie uruchomią w wakacje weekendowe pociągi z Poznania do Międzyzdrojów i Świnoujścia. Dzięki ograniczeniu liczby postojów będzie to najszybsze połączenie na tej trasie. Z przyczyn technicznych przewoźnik nie przewiduje w najbliższym czasie podobnych kursów np. w góry.

Weekendowe połączenie Kolei Wielkopolskich (KW) będzie działać od 27 czerwca do końca sierpnia. Według planu pociąg wyruszy z Poznania o godz. 6.12, by o godz. 9.03 dojechać do Świnoujścia. Po drodze zaplanowano postoje w Rokietnicy, Szamotułach, Wronkach i Krzyżu (woj. wielkopolskie) oraz w Stargardzie i Międzyzdrojach (woj. zachodniopomorskie). Z powrotem pociąg wyruszy o godz. 19.54, by do Poznania dojechać o 22.32. Reklamując ofertę KW podkreślają, że przejazd z Poznania do Świnoujścia w czasie poniżej trzech godzin to obecnie najszybsze połącznie kolejowe na tej trasie.

Prezes KW Marek Nitkowski w rozmowie z PAP zaznaczył, że rekordowo krótki czas przejazdu to efekt ograniczenia liczby postojów. - Niemniej to bardzo dobra oferta dla osób z Poznania i nie tylko, które chcą odwiedzić Świnoujście na 10 godzin i wrócić z powrotem - powiedział.

Weekendowe połączenie z bałtyckimi kurortami to czysto komercyjne przedsięwzięcie KW. W ubiegłym roku wielkopolski przewoźnik uruchomił wakacyjne połączenie do Kołobrzegu. Prezes Nitkowski wyjaśnił, że w tym roku wybrano inną trasę, gdyż na linii do Kołobrzegu trwają remonty, które utrudniłyby „zbudowanie dobrego rozkładu jazdy”.

Nitkowski wskazał, że przewoźnik wystąpił o zgodę na otwarty dostęp do kilku tras. Pytany o to, czy i ewentualnie kiedy, firma uruchomi wakacyjne połączenie np. z górskimi kurortami w Karkonoszach, prezes wskazał, iż na razie, ze względów technicznych, pociągi KW nie mogą jeszcze wjechać do Szklarskiej Poręby ani do Karpacza.

- Ale to jest kwestia czasu, kiedy infrastruktura będzie tam wyremontowana na tyle, by przyjąć większą liczbę składów. Chodzi m.in. o kwestię pojemności torów odstawczych i jesteśmy na etapie rozmów, także z Kolejami Dolnośląskimi, które realizują przewozy w tym rejonie. Kolejny przewoźnik mógłby być problemem. Dlatego na razie jedziemy nad morze - powiedział.

Pytany, jakie inne kierunki mogłoby w tej formule obsługiwać KW, prezes Nitkowski podkreślił, że firma dysponuje taborem, który jest przeznaczony do ruchu regionalnego i aglomeracyjnego. W tym kontekście zastrzegł, że dłuższa podróż, np. na Mazury, mogłaby okazać się mniej komfortowa dla pasażerów. - Dziś podróżni wybierają kolej, bo jest komfortowa i szybsza niż inny środek transportu - podkreślił.

Poproszony o komentarz w tej sprawie dr Michał Beim z Pracowni Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu podkreślił, że latem na wielu trasach regionalnych, ze względu na okres wakacyjny w szkołach, spada liczba pasażerów. To z kolei powoduje, że przewoźnicy dysponują większą liczbą dostępnych pojazdów, niepotrzebnych do wzmacniania codziennych kursów.

- Wykorzystanie do przewozów turystycznych tego wolnego taboru w okresie letnim jest jak najbardziej rozsądnym działaniem spółek kolejowych. Firmy mają z tego także dodatkowy dochód, bo są to kursy komercyjne - zaznaczył naukowiec.

Jako najważniejszy aspekt tego typu przewozów, ekspert wskazał zwiększenie ogólnej podaży miejsc dla podróżnych jadących na wypoczynek.

- Liczba pasażerów kolei rośnie szybciej niż zakładały prognozy, tzn. w 2025 r. mieliśmy liczbę przewozów mniej więcej odpowiadającą założeniom dla roku 2030. Ta nadmiarowa liczba podróżnych często nie może kupić biletu na wiele tras dalekobieżnych. Dodatkowa podaż miejsc jakiegokolwiek przewoźnika to korzyść dla pasażerów - podkreślił badacz.

Samorządowe Koleje Śląskie oraz Koleje Dolnośląskie przebudowały najstarsze składy wysokopodłogowe, dzięki czemu mogą one przewozić ponad 30 rowerów, czyli kilkukrotnie więcej niż typowy pociąg regionalny. Pojazdy tego typu są wykorzystywane do obsługi weekendowych, turystycznych połączeń do miejsc popularnych wśród cyklistów, np. do Doliny Baryczy. PAP zapytała prezesa Kolei Wielkopolskich, dlaczego przewoźnik do tej pory nie wprowadził podobnej oferty.

- Naszym podstawowym zadaniem jest dowóz pasażerów do pracy czy szkoły. Nasze pojazdy są przygotowane do takiego rodzaju przewozów. Nasi podróżni cały czas proszą o więcej kursów i więcej miejsca w pociągach. Najpierw chcielibyśmy zaspokoić potrzeby tej grupy, a później możliwe, że będziemy mieli pojazdy dostosowane do potrzeb turystycznych - powiedział.

W ubiegłym roku Koleje Wielkopolskie przewiozły ponad 19 mln pasażerów.(PAP)

szk/ rpo/ wj/

taurus_sea_power_390x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.