Norweski potentat naftowy Statoil zgłosił odkrycie wycieku ropy na Morzu Północnym w pobliżej złoża Statfjord. Plamę ropy zauważono pierwszy raz we wtorek (07.10).
Przedstawiciele koncernu twierdzą, że wyciek został zauważony podczas załadunku ropy z platformy Syayfjord A do tankowca Hilda Knutsen. Ropa prawdopodobnie wyciekła z węża załadowczego.
Plama ropy ma około 40 mkw., co odpowiada około 251 baryłkom ropy. Na miejscu znajduje się już specjalna jednostka do usuwania wycieków. W monitorowaniu sytuacji pomaga helikopter SAR-u.
Statfjord to jedno z najstarszych złóż produkcyjnych na norweskim szelfie kontynentalnym i zarazem największym odkryciem węglowodorów w historii Morza Północnego. Wydobywana tam ropa ładowana jest potem na tankowce, które trafiają do wielu portów w północno-zachodniej Europie.
Złoże produkuje dziennie ok. 80 tys. baryłek i postawiono na nim trzy platformy. Wydobycie ma się zakończyć dopiero w 2025 roku.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River
Dwa nowe statki rzeczne dla Viking River Cruises
Royal Caribbean wzbogaca swoją flotę o kolejnego giganta wśród wycieczkowców
Stoczniowcy kolejny raz przejdą przez Gdynię