Siły morskie Norwegii dołączają do przedsięwzięcia Global Combat Ship, obejmujący użytkowników fregat typu 26, powstających dla Australii (jako typ Hunter), Kanady (jako typ River) i Wielkiej Brytanii (jako typ 26). Po tym jak w ub.r. Norwegia zdecydowała się na brytyjską ofertę, dołączy do grona krajów współpracujących przy wdrażaniu tej platformy bojowej.
Współpraca w ramach Global Combat Ship służy nadzorowi wszystkich aspektów związanych z wdrażaniem nowoczesnych okrętów do służby. Najbliżej tego jest obecnie Wielka Brytania, która odpowiednio w 2022 i 2024 roku zwodowała przyszłe HMS Glasgow i HMS Cardiff. Wraz z HMS Belfast mają wejść do służby do końca 2030 roku. W sumie Royal Navy ma się wzbogacić o osiem okrętów tej serii. Australijska flota otrzyma sześć jednostek, kanadyjska natomiast aż 12. Norwegia, najnowszy z zapowiadanych użytkowników, wcieli do swoich sił morskich pięć fregat, bandera ma zostać podniesiona na pierwszej jeszcze w 2029 roku.
Państwa, które będą wykorzystywać te podobne fregaty, mają organizować spotkania grupy specjalistów, aby omawiać postępy przy budowach, w tym też szkolenia załóg okrętów i specjalistów z branży stoczniowej. W przyszłości dojdzie do tego prowadzenie operacji morskich oraz modernizacje. Przykładem tego było najnowsze spotkanie w Halifax, w Nowej Szkocji (prowincja Kanady), gdzie obok dyskusji uczestnicy wydarzenia mogli zapoznać się z postępem prac przy HMCS Fraser, pierwszej fregacie dla kanadyjskiej floty. Stępkę pod nią położono rok temu. Na tymże spotkaniu reprezentant Norwegii podpisał umowę dotyczącej współpracy w ramach tej międzynarodowej grupy.
– Z przyjemnością oficjalnie witamy Norwegię w społeczności Global Combat Ship User Group poprzez podpisanie wspólnej karty. Nasze strategiczne partnerstwo w zakresie bezpieczeństwa morskiego z sojusznikami jest dodatkowo wzmacniane dzięki włączeniu Norwegii do szerszego projektu GCS, obok naszych kanadyjskich i australijskich partnerów – powiedział kmdr Stephen Roberts, odpowiedzialny za brytyjski program fregaty typu 26.
– To zaszczyt dla Norwegii i Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii dołączyć do Global Combat Ship User Group i formalnie dołączyć do szerszej społeczności typu 26. To ważny krok w naszym strategicznym partnerstwie z Wielką Brytanią i wzmacnia bliską współpracę z Kanadą i Australią. Dostosowując nasze przyszłe możliwości w zakresie fregat do wspólnego projektu, wzmacniamy interoperacyjność, wspólne zrozumienie i wspólne bezpieczeństwo morskie sojuszniczych marynarek wojennych. Norwegia z niecierpliwością oczekuje aktywnego udziału we współpracy w ramach Global Combat Ship i skorzystania z silnych partnerstw przemysłowych i operacyjnych, które ją wspierają – powiedział kmdr Alexander Erichsen, szef programu rozwoju Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii.
Członkostwo w zespole Global Combat Ship wiąże się też z wymianą informacji i doświadczeń, a także wsparciem przemysłu celem zapewnienia zdolności do modernizacji, serwisu i remontów okrętów. Mowa tu o rozłożeniu ciężarów testów i rozwoju systemów okrętowych, tym samym redukując czas i zmniejszając koszty w sytuacji, gdyby wszystkie prace w poszczególnych państwach prowadzono samodzielnie. To ma przyczynić się do długoterminowego rozwoju przemysłu obronnego i łańcuchów dostaw państw, unikając „bratobójczego” konfliktu handlowego; oraz badać możliwości aktualizacji, modernizacji i długoterminowego utrzymania zdolności fregat.
Po wejściu do służby pod norweską banderą fregaty mają odpowiadać za działania w zakresie bezpieczeństwa północnego akwenu Oceanu Atlantyckiego, a także wspierać ochronę domeny morskiej w rejonie Morza Północnego i Morza Norweskiego. Co istotne, plan zakłada tu ścisłą współpracę z Royal Navy, w tym jej bliźniaczymi okrętami. Należy tu podkreślić, że ich główne przeznaczenie to zwalczanie okrętów podwodnych (ASW, Anti-Submarine Warfare).
Fregaty w wersji brytyjskiej będą miały 149,9 metra długości, a ich wyporność sięgnie do 8 000 ton. Załoga będzie liczyć 157 marynarzy (z możliwością zwiększenia tej liczby do 208), a prędkość wyniesie do 26 węzłów. Napęd będzie stanowił dwupaliwowy system silników, na który ma się składać turbiny gazowej Rolls-Royce MT30, cztery wysokoobrotowe generatory wysokoprężne MTU typ 20V 4000 M53B oraz dwa silniki elektryczne.
Fregaty te otrzymają dedykowane temu wyposażenie, w tym system obrony przeciwrakietowej Sea Ceptor, armatę morską 127 mm Mk 45, radar średniego zasięgu, potężne sonary matrycowe, system pionowych wyrzutni Mk41, hangar i lądowisko dla śmigłowców Merlin l.
Istotnym aspektem projektu okrętów jest luk misyjny, który może pomieścić kilka ładunków wielkości kontenerów transportowych (znanych w Royal Navy jako POD, Persistent Operational Deployment Systems) na potrzeby konkretnych misji: pomocy w przypadku klęsk żywiołowych, dronów powietrznych, nawodnych lub podwodnych, sprzętu do usuwania min lub badań hydrograficznych, łodzi i sprzętu dla oddziałów piechoty morskiej.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River