• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

Norwegia dołącza do programu budowy "fregat przyszłości"

29.04.2026 05:57 Źródło: Royal Navy, MW Norwegii
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Norwegia dołącza do programu budowy "fregat przyszłości"
Fot. Royal Navy

Siły morskie Norwegii dołączają do przedsięwzięcia Global Combat Ship, obejmujący użytkowników fregat typu 26, powstających dla Australii (jako typ Hunter), Kanady (jako typ River) i Wielkiej Brytanii (jako typ 26). Po tym jak w ub.r. Norwegia zdecydowała się na brytyjską ofertę, dołączy do grona krajów współpracujących przy wdrażaniu tej platformy bojowej.

Współpraca w ramach Global Combat Ship służy nadzorowi wszystkich aspektów związanych z wdrażaniem nowoczesnych okrętów do służby. Najbliżej tego jest obecnie Wielka Brytania, która odpowiednio w 2022 i 2024 roku zwodowała przyszłe HMS Glasgow i HMS Cardiff. Wraz z HMS Belfast mają wejść do służby do końca 2030 roku. W sumie Royal Navy ma się wzbogacić o osiem okrętów tej serii. Australijska flota otrzyma sześć jednostek, kanadyjska natomiast aż 12. Norwegia, najnowszy z zapowiadanych użytkowników, wcieli do swoich sił morskich pięć fregat, bandera ma zostać podniesiona na pierwszej jeszcze w 2029 roku.

Państwa, które będą wykorzystywać te podobne fregaty, mają organizować spotkania grupy specjalistów, aby omawiać postępy przy budowach, w tym też szkolenia załóg okrętów i specjalistów z branży stoczniowej. W przyszłości dojdzie do tego prowadzenie operacji morskich oraz modernizacje. Przykładem tego było najnowsze spotkanie w Halifax, w Nowej Szkocji (prowincja Kanady), gdzie obok dyskusji uczestnicy wydarzenia mogli zapoznać się z postępem prac przy HMCS Fraser, pierwszej fregacie dla kanadyjskiej floty. Stępkę pod nią położono rok temu. Na tymże spotkaniu reprezentant Norwegii podpisał umowę dotyczącej współpracy w ramach tej międzynarodowej grupy.

Fot. Royal Navy
Fot. Royal Navy

– Z przyjemnością oficjalnie witamy Norwegię w społeczności Global Combat Ship User Group poprzez podpisanie wspólnej karty. Nasze strategiczne partnerstwo w zakresie bezpieczeństwa morskiego z sojusznikami jest dodatkowo wzmacniane dzięki włączeniu Norwegii do szerszego projektu GCS, obok naszych kanadyjskich i australijskich partnerów – powiedział kmdr Stephen Roberts, odpowiedzialny za brytyjski program fregaty typu 26.

– To zaszczyt dla Norwegii i Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii dołączyć do Global Combat Ship User Group i formalnie dołączyć do szerszej społeczności typu 26. To ważny krok w naszym strategicznym partnerstwie z Wielką Brytanią i wzmacnia bliską współpracę z Kanadą i Australią. Dostosowując nasze przyszłe możliwości w zakresie fregat do wspólnego projektu, wzmacniamy interoperacyjność, wspólne zrozumienie i wspólne bezpieczeństwo morskie sojuszniczych marynarek wojennych. Norwegia z niecierpliwością oczekuje aktywnego udziału we współpracy w ramach Global Combat Ship i skorzystania z silnych partnerstw przemysłowych i operacyjnych, które ją wspierają – powiedział kmdr Alexander Erichsen, szef programu rozwoju Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii.

Członkostwo w zespole Global Combat Ship wiąże się też z wymianą informacji i doświadczeń, a także wsparciem przemysłu celem zapewnienia zdolności do modernizacji, serwisu i remontów okrętów. Mowa tu o rozłożeniu ciężarów testów i rozwoju systemów okrętowych, tym samym redukując czas i zmniejszając koszty w sytuacji, gdyby wszystkie prace w poszczególnych państwach prowadzono samodzielnie. To ma przyczynić się do długoterminowego rozwoju przemysłu obronnego i łańcuchów dostaw państw, unikając „bratobójczego” konfliktu handlowego; oraz badać możliwości aktualizacji, modernizacji i długoterminowego utrzymania zdolności fregat.

Po wejściu do służby pod norweską banderą fregaty mają odpowiadać za działania w zakresie bezpieczeństwa północnego akwenu Oceanu Atlantyckiego, a także wspierać ochronę domeny morskiej w rejonie Morza Północnego i Morza Norweskiego. Co istotne, plan zakłada tu ścisłą współpracę z Royal Navy, w tym jej bliźniaczymi okrętami. Należy tu podkreślić, że ich główne przeznaczenie to zwalczanie okrętów podwodnych (ASW, Anti-Submarine Warfare).

Wizualizacja fregaty typu 26, fot. BAE Systems

Fregaty w wersji brytyjskiej będą miały 149,9 metra długości, a ich wyporność sięgnie do 8 000 ton. Załoga będzie liczyć 157 marynarzy (z możliwością zwiększenia tej liczby do 208), a prędkość wyniesie do 26 węzłów. Napęd będzie stanowił dwupaliwowy system silników, na który ma się składać turbiny gazowej Rolls-Royce MT30, cztery wysokoobrotowe generatory wysokoprężne MTU typ 20V 4000 M53B oraz dwa silniki elektryczne.

Fregaty te otrzymają dedykowane temu wyposażenie, w tym system obrony przeciwrakietowej Sea Ceptor, armatę morską 127 mm Mk 45, radar średniego zasięgu, potężne sonary matrycowe, system pionowych wyrzutni Mk41, hangar i lądowisko dla śmigłowców Merlin l.

Istotnym aspektem projektu okrętów jest luk misyjny, który może pomieścić kilka ładunków wielkości kontenerów transportowych (znanych w Royal Navy jako POD, Persistent Operational Deployment Systems) na potrzeby konkretnych misji: pomocy w przypadku klęsk żywiołowych, dronów powietrznych, nawodnych lub podwodnych, sprzętu do usuwania min lub badań hydrograficznych, łodzi i sprzętu dla oddziałów piechoty morskiej.

Fregata typu 26, HMS Glasgow, po zwodowaniu, fot. BAE Systems
VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.