W stoczni Scotstoun nastąpił ważny moment prac i testów związany z przygotowywaniem jednego z najnowszych okrętów Royal Navy, które w przyszłości będą tworzyć jej trzon, wraz z fregatami typu 31. Brytyjski resort obrony podkreśla, że są to jednostki „nowej generacji”, które zapewnią nie tylko obronę interesów kraju w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości, ale będą stanowić też wkład w międzynarodowe bezpieczeństwo. Mają też świadczyć o zdolnościach brytyjskiego przemysłu okrętowego.
Pierwszy z czterech generatorów został uruchomiony w stoczni Scotstoun na północnym brzegu Clyde, pod nadzorem członków przyszłej załogi okrętu. Włączenie jest symboliczne, ponieważ oznacza początek przejścia do fazy testów i oddania do eksploatacji okrętu, który zbliża się do końca budowy.
Każdy generator diesla, zbudowany przez MTU, może wytworzyć do 3 megawatów mocy. Razem cztery silniki powinny napędzać 8000-tonowy okręt wojenny z regularną prędkością przelotową przekraczającą 14/15 węzłów. Pełną prędkość zapewnia turbina gazowa Rolls-Royce MT30 o mocy 36 MW). Agregaty prądotwórcze, oprócz zasilania układu napędowego fregaty, zasilają również wszystkie systemy Glasgow, w tym oświetlenie, energię elektryczną, komputery, klimatyzację, pompy paliwowe, sprężone powietrze oraz udogodnienia dla około 200 członków załogi, takie jak kambuz, aż po skromne gniazdka 240 V i gniazda USB w mesie.
– Te agregaty prądotwórcze będą stanowić serce najnowocześniejszych na świecie fregat zwalczania okrętów podwodnych przez następne 30 lat. Silniki klasy MTU są często nazywane określane jako „Ironmani”, znanymi ze swojej trwałości i długiej żywotności – powiedział bosman Alan Causer, kierownik ds. napędu HMS Glasgow.
Generatory diesla wykorzystują układ wtrysku paliwa typu common rail, umożliwiający precyzyjną kontrolę czasu wtrysku, objętości i ciśnienia paliwa, co przekłada się na lepszą oszczędność paliwa i niższą emisję spalin. Są one zbudowane z solidnych komponentów zaprojektowanych z myślą o maksymalnym czasie sprawności w wymagających zastosowaniach morskich i przemysłowych. Co istotne, od momentu ich wprowadzenia na rynek w 1996 roku sprzedano ich około 58 000, a łącznie przepracowały ponad 345 milionów godzin.
Pojedynczy generator MTU mógłby zaspokoić zapotrzebowanie na energię elektryczną około 1500 przeciętnych domów lub 140 pojazdów elektrycznych poruszających się z prędkością 110 km/h na autostradzie, podczas gdy wszystkie cztery, pracujące jednocześnie, mogłyby obsłużyć miasto wielkości Fareham, Aldershot lub Newbury.
Po wejściu do służby HMS Glasgow, jego osiem bliźniaczych jednostek, a także sześć budowanych dla Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii, będą odgrywać kluczową rolę w obronie Atlantyku przez NATO przed działaniami wrogich okrętów podwodnych (ASW, Anti-Submarine Warfare). Na co dzień będą stacjonować w Devonport, zastępując starsze fregaty typu 23, także przeznaczone do zwalczania zagrożeń czających się pod wodą.
Chrzest HMS Glasgow (F88) miał miejsce w maju tego roku, do służby ma wejść za dwa lata. Długość jednostek tej serii wynosi 149,9 metrów, a maksymalna wyporność sięga 8 000 ton. Załoga liczy 157 marynarzy, z możliwością zwiększenia tej liczby do 208 w zależności od celów misji. Prędkość okrętu wynosi do 26 węzłów. Napęd stanowi dwupaliwowy system silników, na który składają się turbina gazowa Rolls-Royce MT30, cztery wysokoobrotowe generatory wysokoprężne MTU typ 20V 4000 M53B oraz dwa silniki elektryczne. Jako przeznaczone do zwalczania okrętów podwodnych, okręty tej serii otrzymają dedykowane temu wyposażenie odpowiednio wyposażone, w tym w system obrony przeciwrakietowej Sea Ceptor, armata morska 127 mm Mk 45, radar średniego zasięgu, potężne sonary matrycowe, dwie 24-komorowe wyrzutnie przeznaczone dla pocisków przecipowietrznych Sea Ceptor oraz jedna dla wyrzutni Mk41 do pocisków przeciwokrętowych, w tym BGM-109 Tomahawk. Do tego dochodzą dwa systemy obrony bezpośredniej Phalanx, dwa automatyczne systemy 30mm DS30M Mark 2, a także cztery karabiny maszynowe. W skład wyposażenia wejdą także hangar i lądowisko dla śmigłowców Merlin lub Wildcat.
We wrześniu ub. r. została zwodowana druga fregata typu 26, przyszły HMS Cardiff. W trakcie budowy znajdują się trzy kolejne fregaty, kolejne są na liście zamówień. Cała seria ma wejść do służby do 2035 roku.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River