Artur Kiełbasiński
Budowa podmorskiego tunelu Fehmarnbelt między Danią a Niemcami osiągnęła kolejny ważny kamień milowy. Pod koniec czerwca na dnie Bałtyku osadzono drugi z 89 prefabrykowanych elementów konstrukcji. Każdy standardowy segment ma 217 metrów długości i waży około 73,5 tys. ton, a po połączeniu dwóch pierwszych elementów gotowych jest już ponad 500 metrów przyszłej przeprawy.
Po ukończeniu inwestycji Fehmarnbelt będzie liczącym 18 kilometrów najdłuższym na świecie tunelem zatapianym, łączącym drogą i koleją niemiecką wyspę Fehmarn z duńską wyspą Lolland.
W realizacji tej jednej z najbardziej zaawansowanych inwestycji infrastrukturalnych na świecie uczestniczą również polskie firmy. Jedną z nich jest Grupa Impostal, która odpowiada za znaczną część prac związanych z prefabrykacją i montażem konstrukcji stalowych.
Zakres prac Impostalu obejmuje produkcję i montaż szerokiego spektrum elementów stalowych wykorzystywanych przy budowie tunelu. Są to m.in. pale stalowe oraz rury wykorzystywane do rozbudowy nabrzeży i tworzenia stanowisk postojowych dla prefabrykowanych elementów tunelu oczekujących na proces immersji, czyli zatopienia i połączenia z powstającą konstrukcją. Firma wykonuje także stalowe ramy konstrukcyjne oraz szereg elementów pomocniczych niezbędnych do funkcjonowania zaplecza budowy.
– Największym wyzwaniem było połączenie ogromnej skali realizowanych prac z utrzymaniem najwyższej jakości wykonania. Środowisko morskie wymaga materiałów i technologii gwarantujących wieloletnią trwałość konstrukcji, a każda spoina i każdy detal muszą spełniać najwyższe światowe standardy – podkreśla Paweł Rasmus, Project Manager w Impostal Construction.
Jak dodaje, cały projekt realizowany jest zgodnie z filozofią "Right First Time", co oznacza, że każdy etap produkcji musi zostać wykonany poprawnie już za pierwszym razem. Nie ma miejsca na kompromisy jakościowe ani przypadkowe poprawki.
Ze względu na zapisy kontraktowe firma nie ujawnia szczegółowych danych dotyczących tonażu wykonanych konstrukcji. Informuje jednak, że odpowiada za około 80 proc. wszystkich prac spawalniczych prowadzonych na projekcie Fehmarnbelt. Istotnym atutem jest również własne zaplecze logistyczne, które umożliwia organizację transportu elementów bezpośrednio na plac budowy i zapewnia terminowość dostaw.
Realizacja inwestycji wymaga spełnienia najbardziej rygorystycznych wymagań technicznych obowiązujących w europejskim budownictwie infrastrukturalnym. Konstrukcje stalowe wykonywane są zgodnie z klasą wykonania EXC4 według normy PN-EN 1090, przeznaczoną dla najbardziej krytycznych obiektów inżynierskich. Obejmuje to stosowanie kwalifikowanych technologii spawania, certyfikowanego personelu, pełnej identyfikowalności materiałów oraz rozbudowanego systemu badań i kontroli jakości.
– Możliwość realizacji prac zgodnie z wymaganiami klasy EXC4 jest potwierdzeniem najwyższych kompetencji technicznych i organizacyjnych oraz dowodem, że polskie przedsiębiorstwa mogą z powodzeniem uczestniczyć w realizacji najbardziej prestiżowych projektów infrastrukturalnych na świecie – mówi Paweł Rasmus.
Na budowie pracują polscy inżynierowie, kierownicy robót, technolodzy, kontrolerzy jakości, monterzy oraz wysoko wykwalifikowani spawacze posiadający międzynarodowe uprawnienia. Zespół przechodzi także specjalistyczne szkolenia dotyczące m.in. prac na wysokości, prac gorących (hot work), wykonywania zabezpieczeń epoksydowych czy pracy w przestrzeniach zamkniętych.
Choć sam proces zatapiania elementów realizują wyspecjalizowane zespoły odpowiedzialne za immersję, terminowe wykonanie i dostarczenie wszystkich stalowych komponentów ma bezpośredni wpływ na harmonogram całej inwestycji.
– Możemy z pełnym przekonaniem powiedzieć, że dołożyliśmy swoją istotną cegiełkę do tego, aby kolejne etapy projektu, w tym proces immersji, mogły przebiegać zgodnie z zaplanowanymi ramami czasowymi i bez zbędnych opóźnień – podkreśla Paweł Rasmus.
Przedstawiciele Impostalu podkreślają, że udział w budowie tunelu Fehmarnbelt jest jednym z najważniejszych kontraktów w historii spółki. Zdobyte doświadczenie ma otworzyć drogę do kolejnych międzynarodowych projektów mostowych, tunelowych i offshore.
– Fehmarnbelt pozwolił nam rozwinąć kompetencje technologiczne, organizacyjne i logistyczne na poziomie odpowiadającym największym światowym inwestycjom infrastrukturalnym. To również dowód, że polskie przedsiębiorstwa mogą nie tylko uczestniczyć w takich projektach, ale odgrywać w nich kluczową rolę – podsumowuje Paweł Rasmus.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Damen ma duży problem. Chodzi o budowę fregat. Belgia i Holandia wycofają się z zamówienia?
Koreański kontenerowiec z reaktorem jądrowym z aprobatą towarzystwa ABS
Niski poziom wód w Dunaju odsłonił wrak sprzed 90 lat
Saab z zamówieniem na wyposażenie nowych fregat dla niemieckich sił morskich
USA zbudują nową generację okrętów pomiarowych dla testów rakietowych
Offshorowiec przewrócił dźwig portowy na kontenerowiec