Francuski koncern Naval Group poinformował, że po miesiącach intensywnych prób morskich pierwsza fregata nowej serii FDI (Frégate de Défense et d'Intervention), Amiral Ronarc’h, powraca do stoczni, w której spędzi kolejne miesiące związane z serwisem i doposażaniem przed testami końcowymi i ostatecznym przekazaniem zamawiającemu, którym jest Marynarka Wojenna Francji. Firma widzi w jednostce swój przyszły towar eksportowy.
O kamieniu milowym, jakim było wyjście okrętu na próby morskie po zwodowaniu, Naval Group informował w październiku ub. r. Jest to pierwsza z pięciu budowanych dla Francji fregat tej serii, rozwijanej także jako oferta dla innych państw. Firma podkreśla, że FDI to wielozadaniowy okręt przeznaczony do działania zarówno w ramach samodzielnych misji, jak i tworząc część zgrupowania morskiego, działającego w wielodomenowym środowisku, tj. zwalczania celów nawodnych (ASuW, Ant-Surface Warfare), podwodnych (ASW, Anti-Submarine Warfare) oraz powietrznych (AAW, Anti-Aircraft Warfare). Dotyczy to także przeciwdziałania zagrożeniom asymetrycznym i współpracy z siłami specjalnymi. Według Naval Group FDI są pierwszymi francuskimi fregatami natywnie chronionymi przed zagrożeniami cybernetycznymi, z redundantną architekturą IT opartą na dwóch centrach danych, które hostują, w sposób zwirtualizowany, dużą część aplikacji i systemów okrętu. Jeśli chodzi o innowacje operacyjne, fregata ma posiadać koncepcję tzw. bramy, dedykowanej zwalczaniu zagrożeń asymetrycznych. System ten umożliwi koordynację i prowadzenie walki z małymi, bliskimi zagrożeniami powietrznymi i nawodnymi. Dotyczy to choćby małych dronów nawodnych, powietrznych oraz potencjalnie też podwodnych.
⚓🌊 The #FDI Amiral Ronarc’h is back from her latest sea trials!
— Naval Group (@navalgroup) May 2, 2025
She will now remain a few months at dock for a finishing touch before final trials and delivery to the @MarineNationale this year.
More on the successful completion of the hundreds of tests on our FB / LK pages. pic.twitter.com/nDnPjaHJre
Firma podkreśla, że jednostki zaprojektowano i buduje się przy użyciu najnowszej generacji narzędzi cyfrowych. To także okręty korzystają z cyfrowej architektury na pokładzie, która umożliwić ma im ciągłe dostosowywanie się do rozwoju technologicznego i operacyjnego. W rezultacie jednostki klasy FDI zostały zaprojektowane z myślą radzenia sobie z obecnymi i przyszłymi zagrożeniami o wysokim spektrum, z pokryciem całego obszaru wokół nich, we wszystkich pasmach częstotliwości i przetwarzać stale rosnącą ilość danych.
Czytaj więcej: Pierwsza fregata serii FDI, Amiral Ronarc'h, rozpoczyna próby morskie
Zdaniem koncernu okręt łączy w sobie "najlepsze francuskie technologie morskie na kompaktowej platformie", czyniąc ją w zamierzeniu jednostką innowacyjną, zaprojektowaną do radzenia sobie ze stale ewoluującymi zagrożeniami, korzystając choćby z najnowszych innowacji Thales w zakresie radaru, sonaru i wojny elektronicznej. Szczególnie w oczy rzuca się wysoki i cienki antenomaszt przypominający iglicę, stanowiący niejako znak rozpoznawczy serii FDI. Fregata ma 122 metry długości i 4 460 ton wyporności. Załoga liczy 110 oficerów i marynarzy, z możliwością dokooptowania dodatkowych 15 w zależności od misji. Napęd stanowią dieslowe silniki o mocy 32 000 kW działające w systemie CODAD (Combined diesel and diesel). Maksymalna prędkość to 27 węzłów, a zachowując średnią 17 maksymalny zasięg wynosi do 5 000 mil morskich. Autonomiczność okrętu to 45 dni.
W wyposażeniu znajdują się wielofunkcyjny radar Thales Sea Fire działający w paśmie S, sonar kadłubowy Kingklip Mark 1115, sonar holowany CAPTAS-4 oraz systemy odpalania wabików SYLENA Mk1 do wabików przeciwtorpedowych CANTO. Uzbrojenie składa się z automatycznej armaty morskiej Oto Melara 76 mm Super Rapid, dwóch armat Leonardo LIONFISH 20 mm, czterech ośmiokomorowych wyrzutni Sylver A50 dla 32 pocisków przeciwpowietrznych MBDA Aster 15/30, wyrzutni Mk31dla rakiet RAM Block 2B, ośmiu przeciwokrętowych rakiet MBDA Exocet MM40 B3C, dwie podwójne wyrzutnie torpedowe z torpedami EuroTorp MU90 Impact, a także śmigłowiec MH-60R Seahawk i bezzałogowy Schiebel Camcopter S-100.
Zarówno Naval Group, siły morskie oraz resort obrony bardzo chętnie prezentują pierwszą fregatę serii FDI podczas wyjść w morze, informując o kolejnych „kamieniach milowych”, z racji na ambicje związane z sprzedażą podobnych jednostek do zagranicznych odbiorców. Aktualnie trwają intensywne prace nad okrętami dla Marynarki Wojennej Grecji, która w latach 2025-2026 ma wprowadzić do służby trzy jednostki (plus czwarta jako rozwiązanie opcjonalne). W ich przypadku koncern podkreśla współpracę z greckimi firmami przy dostawach wyposażenia i pracach związanych z transferem technologii i obsługą w ramach konserwacji, napraw i remontów (Maintenance, Repair, Overhaul, MRO).
Aktualnie trwają prace przy dwóch kolejnych jednostkach francuskich, Amiral Louzeau (D661) i Amiral Castex (D662), rozpoczęte odpowiednio w 2023 i 2024 roku. Ich wejście do służby zaplanowano na lata 2027-2028. Kolejne dwa okręty są na liście zamówień, a przekazanie ma nastąpić w 2030 i 2031 roku. Co istotne, z myślą o rozwoju marynarki wojennej na kolejne dekady władze chcą zwiększyć ilość fregat, a publikowane zestawienia wskazują nawet na 10 okrętów serii FDI.
Czytaj więcej: Francuska flotylla fregat będzie jeszcze większa? Resort obrony myśli o zwiększeniu potencjału Marine nationale
Sukces sprzedaży do greckiego odbiorcy ma być elementem długofalowej strategii działania Naval Group, gdyż firma chce sprzedać jednostki tej serii także innym, potencjalnym zamawiającym. Oznaczało to zupełne odejście od koncepcji europejskiej fregaty (FREMM), rozwijanej wcześniej z włoskim Fincantieri (na bazie tego projektu powstały okręty typu Aquitaine dla Francji i Carlo Bergamini dla Włoch). W dodatku oba koncerny chcą pozyskać kontrakt dla okręty dla Norwegii, a zwycięstwo w rywalizacji może otworzyć kolejne drzwi w związku z rozwijaniem oferty i pozyskiwaniem nowych klientów na tym dynamicznym i trudnym rynku.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River