• <
PGZ_baner_2025

Francuska flotylla fregat będzie jeszcze większa? Resort obrony myśli o zwiększeniu potencjału Marine nationale

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Francuska flotylla fregat będzie jeszcze większa? Resort obrony myśli o zwiększeniu potencjału Marine nationale
Fot. MW Francji

Minister Obrony Francji Sébastien Lecornu w niedawnej rozmowie z dziennikarzami wskazał, że państwo musi zwiększyć swój potencjał militarny. Wskazał przy tym przykładowe potrzeby związane z utrzymaniem zdolności obronnych i ochrony interesów kraju, jako przykład podając zwiększenie docelowej liczby okrętów klasy fregata.

Zgodnie z opinią francuskiego szefa resortu obrony, wzmocnienia potrzebują koniecznie siły morskie i powietrzne, odpowiednio do nawet trzech fregat i 30 samolotów. Zdaniem komentatorów oznacza to kolejne zamówienia na okręty serii FDI, typu Amiral Ronarc’h, a także myśliwców Rafale. Ich posiadanie umożliwiłoby skuteczniejsze reagowanie na aktualne wyzwania zarówno w Europie, jak i innych miejscach na świecie.

Z racji na rosnąca presję ze strony m.in. Rosji i Chin, kontrowersje wokół postawy administracji USA po przejęciu władzy przez Donalda Trumpa, wielu obserwatorów wskazuje, że Unia Europejska bardziej niż kiedykolwiek będzie skazana na siebie i potrzebę wzmocnienia potencjału obronnego swoich członków. W przypadku Francji należy brać pod uwagę jej terytoria zamorskie rozsiane na całym globie i interesy realizowane dotąd w państwach dawnej Wspólnoty Francuskiej, skąd została wyparta z napięć w dawnych koloniach oraz skutecznej polityki antyfrancuskiej czynionej m.in. przez Rosję.

Biorąc pod uwagę francuski potencjał morski i realizowane przedsięwzięcia z branży okrętowej można było się spodziewać, że pojawi się idea zakupu nowych fregat celem sprawnego zastąpienia starszych, pięciu typu La Fayette, wcielanych do służby w latach 1996-2001. Obecnie kraj posiada w ramach swojego trzonu sił bojowych okrętów tej klasy sześć typu Floréal wprowadzanych w latach 1992-1994, osiem typu Aquitaine (z francusko-włoskiej serii FREMM, we Włoszech znanej jako typ Carlo Bergamini), na których pierwszy raz bandery podnoszono w latach 2012-2023. Dodatkowo ten skład uzupełniają dwie duże fregaty typu Horizon, w składzie sił morskich kolejno od 2008 i 2009 roku. Podobnie jak jednostki serii FREMM, powstały na niwie francusko-włoskiej współpracy, a w siłach morskich Włoch są zaklasyfikowane jako niszczyciele typu Orizzonte.

Fregata serii FREMM, FS Aquitaine (D650), fot. SNMG-1


W trakcie prób morskich jest aktualnie najnowsza, mocno promowana przez władze i wykonawcę, Naval Group, jednostka Amiral Ronarc’h (D660), stanowiąca także nowy towar eksportowy koncernu, znany jako fregata obronno-interwencyjna (Frégate de Défense et d'Intervention, FDI). Okręt wejdzie do służby najprawdopodobniej w przyszłym roku, a łącznie cała seria pięciu jednostek do 2032 roku. W budowie jest również podobna seria dla Grecji, oznaczona jako typ Kimon, licząca cztery fregaty, z planami przekazania w latach 2025-2028. W planach jest również sprzedaż ich Norwegii, której resort obrony poszukuje obecnie wykonawcy nowych okrętów dla swoich sił morskich. Obok francuskiej oferty na stole mają też leżeć propozycje z Włoch (FREMM, typu Constellation) i Wielkiej Brytanii (prawdopodobnie oparte na typie 26 lub 31).

Czytaj więcej: Pierwsza fregata serii FDI, Amiral Ronarc'h, rozpoczyna próby morskie

Biorąc pod uwagę opinię francuskiego ministra odnośnie potrzeb sił morskich, w tym prawdopodobne wycofywanie ze służby starszych okrętów, seria FDI zostanie zwiększona z pięciu do ośmiu jednostek. Francuscy komentatorzy wskazują, że potencjalnie wykraczałoby ponad obecnie prowadzone programy wojskowe na lata 2025-2030, niemniej wpisywałoby się też w zwiększanie potencjału sił zbrojnych i rosnące wydatki na ich poszczególne rodzaje.

Okręty serii FDI mają 122 metry długości i 4 460 ton wyporności. Załoga liczy 110 oficerów i marynarzy, z możliwością dokooptowania dodatkowych 15 w zależności od misji. Napęd mają stanowić dieslowe silniki o mocy 32 000 kW działające w systemie CODAD (Combined diesel and diesel). Okręt ma osiągać prędkość maksymalnie 27 węzłów, a zachowując średnią 17 jego maksymalny zasięg wyniesie do 5 000 mil morskich. Autonomiczność okrętu wyniesie do 45 dni. W wyposażeniu greckiej wersji okrętu znajdą się wielofunkcyjny radar Thales Sea Fire działający w paśmie S, sonar kadłubowy Kingklip Mark 1115, sonar holowany CAPTAS-4 oraz systemy odpalania wabików SYLENA Mk1 do wabików przeciwtorpedowych CANTO.

Wizualizacja fregaty serii FDI, fot. Naval Group


Uzbrojenie będzie się składać z automatycznej armaty morskiej Oto Melara 76 mm Super Rapid, dwóch armat Leonardo LIONFISH 20 mm, czterech ośmiokomorowych wyrzutni Sylver A50 dla 32 pocisków przeciwpowietrznych MBDA Aster 15/30, wyrzutni Mk31dla rakiet RAM Block 2B, ośmiu przeciwokrętowych rakiet MBDA Exocet MM40 B3C, dwie podwójne wyrzutnie torpedowe z torpedami EuroTorp MU90 Impact, a także śmigłowiec MH-60R Seahawk i bezzałogowy Schiebel Camcopter S-100.

Naval Group podkreśla, że fregata FDI to wielozadaniowy okręt zdolny do działania samodzielnie lub jako część większego zgrupowania morskiego we wszystkich obszarach walk w ramach zwalczania celów nawodnych (ASuW, Ant-Surface Warfare), podwodnych (ASW, Anti-Submarine Warfare) oraz powietrznych (AAW, Anti-Aircraft Warfare). Dotyczy to przeciwdziałania zagrożeniom asymetrycznym i współpracy z siłami specjalnymi. Zdaniem koncernu okręt łączy w sobie najlepsze francuskie technologie morskie na kompaktowej platformie, czyniąc ją w zamierzeniu jednostką innowacyjną, zaprojektowaną do radzenia sobie ze stale ewoluującymi zagrożeniami. To także okręty korzystają z cyfrowej architektury na pokładzie, która umożliwić ma im ciągłe dostosowywanie się do rozwoju technologicznego i operacyjnego. W rezultacie jednostki klasy FDI zostały zaprojektowane z myślą radzenia sobie z obecnymi i przyszłymi zagrożeniami o wysokim spektrum, z pokryciem całego obszaru wokół nich, we wszystkich pasmach częstotliwości i przetwarzać stale rosnącą ilość danych.

Co też istotne, jednostki serii FDI będą również pierwszymi francuskimi fregatami natywnie chronionymi przed zagrożeniami cybernetycznymi, z redundantną architekturą IT opartą na dwóch centrach danych, które hostują, w sposób zwirtualizowany, dużą część aplikacji i systemów okrętu. Jeśli chodzi o innowacje operacyjne, fregata ma posiadać koncepcję tzw bramy, dedykowanej zwalczaniu zagrożeń asymetrycznych. System ten umożliwi koordynację i prowadzenie walki z małymi, bliskimi zagrożeniami powietrznymi i nawodnymi. Dotyczy to bezzałogowców działających w domenie powietrznej, nawodnej i podwodnej.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.