Minister Obrony Francji Sébastien Lecornu w niedawnej rozmowie z dziennikarzami wskazał, że państwo musi zwiększyć swój potencjał militarny. Wskazał przy tym przykładowe potrzeby związane z utrzymaniem zdolności obronnych i ochrony interesów kraju, jako przykład podając zwiększenie docelowej liczby okrętów klasy fregata.
Zgodnie z opinią francuskiego szefa resortu obrony, wzmocnienia potrzebują koniecznie siły morskie i powietrzne, odpowiednio do nawet trzech fregat i 30 samolotów. Zdaniem komentatorów oznacza to kolejne zamówienia na okręty serii FDI, typu Amiral Ronarc’h, a także myśliwców Rafale. Ich posiadanie umożliwiłoby skuteczniejsze reagowanie na aktualne wyzwania zarówno w Europie, jak i innych miejscach na świecie.
Z racji na rosnąca presję ze strony m.in. Rosji i Chin, kontrowersje wokół postawy administracji USA po przejęciu władzy przez Donalda Trumpa, wielu obserwatorów wskazuje, że Unia Europejska bardziej niż kiedykolwiek będzie skazana na siebie i potrzebę wzmocnienia potencjału obronnego swoich członków. W przypadku Francji należy brać pod uwagę jej terytoria zamorskie rozsiane na całym globie i interesy realizowane dotąd w państwach dawnej Wspólnoty Francuskiej, skąd została wyparta z napięć w dawnych koloniach oraz skutecznej polityki antyfrancuskiej czynionej m.in. przez Rosję.
Biorąc pod uwagę francuski potencjał morski i realizowane przedsięwzięcia z branży okrętowej można było się spodziewać, że pojawi się idea zakupu nowych fregat celem sprawnego zastąpienia starszych, pięciu typu La Fayette, wcielanych do służby w latach 1996-2001. Obecnie kraj posiada w ramach swojego trzonu sił bojowych okrętów tej klasy sześć typu Floréal wprowadzanych w latach 1992-1994, osiem typu Aquitaine (z francusko-włoskiej serii FREMM, we Włoszech znanej jako typ Carlo Bergamini), na których pierwszy raz bandery podnoszono w latach 2012-2023. Dodatkowo ten skład uzupełniają dwie duże fregaty typu Horizon, w składzie sił morskich kolejno od 2008 i 2009 roku. Podobnie jak jednostki serii FREMM, powstały na niwie francusko-włoskiej współpracy, a w siłach morskich Włoch są zaklasyfikowane jako niszczyciele typu Orizzonte.
W trakcie prób morskich jest aktualnie najnowsza, mocno promowana
przez władze i wykonawcę, Naval Group, jednostka Amiral Ronarc’h (D660),
stanowiąca także nowy towar eksportowy koncernu, znany jako fregata
obronno-interwencyjna (Frégate de Défense et d'Intervention, FDI). Okręt
wejdzie do służby najprawdopodobniej w przyszłym roku, a łącznie cała
seria pięciu jednostek do 2032 roku. W budowie jest również podobna
seria dla Grecji, oznaczona jako typ Kimon, licząca cztery fregaty, z
planami przekazania w latach 2025-2028. W planach jest również sprzedaż ich Norwegii, której resort obrony poszukuje obecnie wykonawcy nowych okrętów dla swoich sił morskich. Obok francuskiej oferty na stole mają też leżeć propozycje z Włoch (FREMM, typu Constellation) i Wielkiej Brytanii (prawdopodobnie oparte na typie 26 lub 31).
Czytaj więcej: Pierwsza fregata serii FDI, Amiral Ronarc'h, rozpoczyna próby morskie
Biorąc pod uwagę opinię francuskiego ministra odnośnie potrzeb sił morskich, w tym prawdopodobne wycofywanie ze służby starszych okrętów, seria FDI zostanie zwiększona z pięciu do ośmiu jednostek. Francuscy komentatorzy wskazują, że potencjalnie wykraczałoby ponad obecnie prowadzone programy wojskowe na lata 2025-2030, niemniej wpisywałoby się też w zwiększanie potencjału sił zbrojnych i rosnące wydatki na ich poszczególne rodzaje.
Okręty
serii FDI mają 122 metry długości i 4 460 ton wyporności. Załoga
liczy 110 oficerów i marynarzy, z możliwością dokooptowania dodatkowych
15 w zależności od misji. Napęd mają stanowić dieslowe silniki o mocy 32
000 kW działające w systemie CODAD (Combined diesel and diesel). Okręt
ma osiągać prędkość maksymalnie 27 węzłów, a zachowując średnią 17 jego
maksymalny zasięg wyniesie do 5 000 mil morskich. Autonomiczność okrętu
wyniesie do 45 dni. W wyposażeniu greckiej wersji okrętu znajdą się
wielofunkcyjny radar Thales Sea Fire działający w paśmie S, sonar
kadłubowy Kingklip Mark 1115, sonar holowany CAPTAS-4 oraz systemy
odpalania wabików SYLENA Mk1 do wabików przeciwtorpedowych CANTO.
Uzbrojenie
będzie się składać z automatycznej armaty morskiej Oto Melara 76 mm
Super Rapid, dwóch armat Leonardo LIONFISH 20 mm, czterech
ośmiokomorowych wyrzutni Sylver A50 dla 32 pocisków przeciwpowietrznych
MBDA Aster 15/30, wyrzutni Mk31dla rakiet RAM Block 2B, ośmiu
przeciwokrętowych rakiet MBDA Exocet MM40 B3C, dwie podwójne wyrzutnie
torpedowe z torpedami EuroTorp MU90 Impact, a także śmigłowiec MH-60R
Seahawk i bezzałogowy Schiebel Camcopter S-100.
Naval Group
podkreśla, że fregata FDI to wielozadaniowy okręt zdolny do działania
samodzielnie lub jako część większego zgrupowania morskiego we
wszystkich obszarach walk w ramach zwalczania celów nawodnych (ASuW,
Ant-Surface Warfare), podwodnych (ASW, Anti-Submarine Warfare) oraz
powietrznych (AAW, Anti-Aircraft Warfare). Dotyczy to przeciwdziałania
zagrożeniom asymetrycznym i współpracy z siłami specjalnymi. Zdaniem
koncernu okręt łączy w sobie najlepsze francuskie technologie morskie na
kompaktowej platformie, czyniąc ją w zamierzeniu jednostką innowacyjną,
zaprojektowaną do radzenia sobie ze stale ewoluującymi zagrożeniami. To
także okręty korzystają z cyfrowej architektury na pokładzie, która
umożliwić ma im ciągłe dostosowywanie się do rozwoju technologicznego i
operacyjnego. W rezultacie jednostki klasy FDI zostały zaprojektowane z
myślą radzenia sobie z obecnymi i przyszłymi zagrożeniami o wysokim
spektrum, z pokryciem całego obszaru wokół nich, we wszystkich pasmach
częstotliwości i przetwarzać stale rosnącą ilość danych.
Co
też istotne, jednostki serii FDI będą również pierwszymi francuskimi
fregatami natywnie chronionymi przed zagrożeniami cybernetycznymi, z
redundantną architekturą IT opartą na dwóch centrach danych, które
hostują, w sposób zwirtualizowany, dużą część aplikacji i systemów
okrętu. Jeśli chodzi o innowacje operacyjne, fregata ma posiadać
koncepcję tzw bramy, dedykowanej zwalczaniu zagrożeń asymetrycznych.
System ten umożliwi koordynację i prowadzenie walki z małymi, bliskimi
zagrożeniami powietrznymi i nawodnymi. Dotyczy to bezzałogowców
działających w domenie powietrznej, nawodnej i podwodnej.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty