• <
kongsberg_mega_2020

„Nie ma innego kierunku dla polskiej energetyki niż farmy wiatrowe”. W Warszawie zakończyła się Konferencja Offshore Wind (foto, wideo)

Strona główna Stocznie, offshore „Nie ma innego kierunku dla polskiej energetyki niż farmy wiatrowe”. W Warszawie zakończyła się Konferencja Offshore Wind (foto, wideo)
„Nie ma innego kierunku dla polskiej energetyki niż farmy wiatrowe”. W Warszawie zakończyła się Konferencja Offshore Wind (foto, wideo) - GospodarkaMorska.pl

ew

06.10.2019 Źródło: własne

W najbliższej przyszłości, morska energetyka wiatrowa ma stać motorem napędzającym polską gospodarkę. Zgodnie z Polityką Energetyczną Polski do 2040 roku (PEP 2040), do 2027 roku w naszym kraju mają powstać pierwsze inwestycje offshorowe, a do 2040 roku w morskich farmach wiatrowych ma być zainstalowanych 10 GW. O planowanej przez Ministerstwo Energii ustawie o morskiej energetyce wiatrowej, przygotowaniu planu zagospodarowania przestrzennego dla polskich obszarów morskich i łańcuchu dostaw rozmawiano podczas Konferencji Offshore Wind, która odbyła się w dniach 30.09-1.10 w Warszawie.

Rozwój offshore będzie nie tylko naszą szansą na rozwój, ale także dużym wyzwaniem stojącym przed polskim systemem energetycznym w perspektywie średnio i długoterminowej. Oprócz koniecznych regulacji prawnych, rosnący udział źródeł zero i niskoemisyjnych pociąga za sobą konieczność zwiększenia elastyczności pracy systemu elektroenergetycznego i duże nakłady na modernizację, rozbudowę i dystrybucję sieci przesyłowej, zwłaszcza w kontekście możliwości przyłączenia morskich farm wiatrowych do sieci elektroenergetycznej.

Jak powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski, który otworzył swoim wystąpieniem Konferencję Offshore Wind: "Kwestia, czy regulacje dotyczące morskiej energetyki wiatrowej (offshore) znajdą się w oddzielnej ustawie, czy w nowelizacji ustawy o OZE jest nadal otwarta. Nie ma dogmatu w tej sprawie". Dodał również, iż nie widzi dużych zagrożeń jeśli chodzi o morską energetykę wiatrową w Polsce. Dopytany przez nas minister przyznał, iż chciałby, żeby oczekiwana przez branżę ustawa wpłynęła do sejmu jeszcze w tym roku. 

W nadchodzącej dekadzie Polska musi przyłożyć się do celu unijnego wynoszącego 32 procent OZE w 2030 r. Polska musi przekształcić swój miks energetyczny tak, aby w 2030 r. mieć 21 procent udziału odnawialnych źródeł energii OZE w zużyciu końcowym we wszystkich sektorach i 27 procent. w produkcji energii elektrycznej. Polscy dostawcy już mają znaczący potencjał w zakresie zapewnienia dostaw elementów konstrukcyjnych i usług związanych z budową i eksploatacją farm wiatrowych na morzu. Obecnie niemal 100 polskich podmiotów dysponuje wiedzą i doświadczeniem w tym zakresie.

Podkreślał to m.in.  Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej: "Od ponad 10 lat z powodzeniem rozwijamy nowoczesny, innowacyjny przemysł morskiej energetyki wiatrowej, który doskonale radzi sobie na rynku europejskim, Czas wykorzystać go na rynku krajowym.".

Podobnego zdania jest Jan Staniłko,  dyrektor Departamentu Inwestycji w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii: „Technicznie polskie firmy już uczestniczą w różnych projektach w Europie więc to one będą musiały konsekwentnie dostosowywać swoje zdolności produkcyjne do rosnących zamówień. Podstawowym zadaniem jest postawienie sobie bardzo jasnych celów czasowych i etapowych, aby cała potrzebna dokumentacja była możliwa do wykonania w jak najkrótszym czasie. Gro zadań jest ciągle po stronie administracji publicznej".

Na konieczność zmian regulacji  w obszarze przepisów prawa energetycznego wskazywała większość z naszych rozmówców przyznając, że z niecierpliwością czeka na zakończenie prac nad założeniami prawnymi dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Zmiany powinny wprowadzać nowe rozwiązania systemowe z obszaru funkcjonowania inwestycji OZE na Bałtyku, które pozwolą na rozwój sektora morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Regulacje krajowe w dotychczasowym brzmieniu nie zapewniają skutecznego kształtowania polityki w obszarze odnawialnych źródeł energii, w szczególności w zakresie systemu wsparcia oraz struktury wytwarzania energii z OZE w obszarze morskiej energetyki wiatrowej.

O tym, jak powinny te zmiany wyglądać opowiedział nam Zbigniew Gryglas, poseł na Sejm RP i przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. morskiej energetyki wiatrowej: „Ten projekt morskiej energetyki wiatrowej doprowadzi do rozwoju nowego sektora polskiej gospodarki. Jak obliczyli to zewnętrzni konsultanci to impuls rozwojowy, który przyniesie około 70 mld złotych do budżetu naszego państwa". Poseł podkreślił również, że jest zwolennikiem oddzielnej ustawy: "Byłem przedsiębiorcą, wiem co dla przedsiębiorcy znaczy stabilne prawo więc odrzucam rozwiązanie tymczasowe pt. mała nowela ustawy o OZE, które z natury mogłoby być nowelizowane wielokrotnie".

Jak podkreślają eksperci, nie ma żadnych wątpliwości czy inwestowanie w morską energetykę wiatrową będzie opłacalne. Jej rozwój ma być impulsem dla gospodarki wartym około 70-80 mld zł rocznie.

Jak powiedział Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej: "Farmy wiatrowe na Morzu Bałtyckim są bardzo opłacalne. Nasi inwestorzy, którzy już przeprowadzili serię pomiarów wietrzności na Bałtyku, nie spodziewali się tak pozytywnych, wysokich wyników. Średnio, wiatr w polskiej strefie Bałtyku przekracza 9m/s w skali roku, są to wyjątkowo dobre wyniki, które bezpośrednio przekładają się również na koszty tej technologii. Dzisiaj, energetyka wiatrowa na morzu, wg tych pomiarów, będzie w stanie pracować przez ponad 90% wszystkich dni w roku. (...) Praktycznie żadna technologia konwencjonalna w Europie dzisiaj nie może się równać z cenami za wytworzenie 1 MW z morskich farm wiatrowych".

Gajowiecki podkreślał również, że PSEW wraz z firmami szkolemiowymi zlokalizowanymi w północnej Polsce, złożył wniosek o przyznanie środków na utworzenie Polskiego Centrum Szkoleniowego, które rocznie przez 5 lat będzie szkolić 300 osób. Szkolenie będzie związane z serwisem, instalacją i całą eksploatacją turbin wiatrowych . Będzie ono skierowane szczególnie do osób wcześniej związanych z sektorem węglowym.

Podczas drugiego panelu toczyły się dyskusje o infrastrukturze oraz przygotowaniu zaplecza produkcyjnego (łańcucha dostaw) oraz samych portów.

Swoim doświadczeniem w zakresie m.in.  prac na jednostkach badawczych w szeroko pojętym offshore podzielił się Lucjan Gajewski, dyrektor operacyjny Mewo S.A.: "Będąc na Zachodzie obserwowaliśmy jak rozwijały się porty właśnie w kierunku offshorów. Z portów bardzo nieatrakcyjnych, tylko rybackich, wyrosły w tej chwili ogromne centra obsługi offshoru, powinniśmy skorzystać z ich doświadczeń".

Jak powiedziała Beata Szymanowska, kierownik działu badań i rozwoju technologii zarządu morskiego Portu Gdynia: "Port jest przygotowany w ok. 85–90 procentach. Do końca 2023 roku zostaną ukończone liczne inwestycje, takie jak pogłębienie toru podejściowego do 17 metrów i akwenów wewnętrznych do 16 metrów. Długość nabrzeża jest odpowiednia dla branży offshore. W ostatnich 3 miesiącach spotkaliśmy się z dużą liczbą interesariuszy, między innymi z inwestorami, którzy będą budować te farmy wiatrowe na morzu, jak również z producentami turbin i innych elementów, które będą niezbędne do produkcji elementów farm wiatrowych wiatrowtych". Podczas dyskusji zapewniła, że kolejne miejsce tj. nabrzeże węgierskie o specyfikacji zgodnej z potrzebami offshore, będzie gotowe do 2023 roku.

Podczas panelu dyskusyjnego, prezes Morskiej Agencji Gdynia, Michał Śmigielski moderujący panel powiedział, że terminalne kontenerowe, ze względu na potężne konstrukcje do przeładunku, mogą być wykorzystywane do załadunku konstrukcji wież dla offshore.

Zgodził się z nim Wojciech Szymulewicz, prezes zarządu BCT – Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego Sp. z o.o: "Plany rozwojowe nasze i zarządu portu powinny uwzględniać w strategii nowy potencjał i nowe tereny, na których takie zaplecze należy przygotowywać. Uważam, że w gdyńskim porcie są takie możliwości".

Dyrektor Handlowy DCT Gdańsk Dominik Landa przyznał, że plan rozwoju terminalu nie jest dedykowany bezpośrednio offshore, ale nie wykluczył takiej możliwości w przyszłości: "W tej chwili będziemy przystępować do naszego projektu, który jest roboczo nazywany T3. W jego ramach rozbudujemy nasze zdolności przeładunkowe o kolejny terminal o przepustowości około 2 mln TEU i tam pojawia się szansa, żebyśmy mieli infrastrukturę, która będzie nadawała się do przeładunku farm wiatrowych".

Jan Jarmakowski, członek zarządu Gdynia Container Terminal S.A., nie ma wątpliwości, że rozwój offshore to dobry kierunek: "Z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju i kształtowania się kosztów energii w dłuższej perspektywie, budowa farm wiatrowych jest niezmiernie istotna. Nie ma w zasadzie innego kierunku dla polskiej energetyki niż farmy wiatrowe. Gospodarczo są to istotne projekty i powinniśmy o tym rozmawiać, każdy w zakresie swoich kompetencji".

Swoje wsparcie w zakresie rozwoju offshore zapewniła m.in. Daphne Bergsma, Ambasador Królestwa Niderlandów: "To ogromne pole do współpracy dla małych i dużych firm z naszych państw. Zgodnie z myślą przewodnią popularną w Holandii - nie chodzi tylko o ekonomię albo tylko o ekologię, ale o to, żeby te dwie kwestie szły ze sobą w parze i mam nadzieję, że będziemy wspólnie nad tym pracować."

Podczas Offshore Wind Conference 2019 nie zabrakło przestrzeni na rozmowy, spotkania biznesowe ani na dyskusje w gronie zaangażowanych w rozwój branży przedstawicieli administracji publicznej i polityków. GospodarkaMorska.pl objęła patronat medialny nad wydarzeniem. 

Źródło:
własne
wartsila_390x100_2020
 Ropa brent 41,83 $ baryłka  0,00% 22:58
 Cyna 17375,00 $ tona -3,77% 24 wrz
 Cynk 2379,00 $ tona -1,78% 24 wrz
 Aluminium 1697,00 $ tona -1,22% 24 wrz
 Pallad 2230,20 $ uncja  0,00% 22:59
 Platyna 841,60 $ uncja  0,00% 22:59
 Srebro 22,98 $ uncja  0,00% 22:59
 Złoto 1864,15 $ uncja  0,00% 22:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.